Wszystko o jubilerstwie

Pełna wersja: Moje scrimshawy - Nomad
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Witam, chciałbym przedstawić tutaj moje scrimshawy wykonywane na przeróżnych rogach i porożach.

[Obrazek: Obraz%2520176.jpg]

Pierwsze dwa podejścia, jeleń nieudany, brak proporcji, wilk troche lepszy, lecz mała rozdzielczość.

Etapy powstawania:

[Obrazek: Obraz%2520177.jpg]

[Obrazek: Obraz%2520178.jpg]

[Obrazek: Obraz%2520179.jpg]

[Obrazek: Obraz%2520180.jpg]

[Obrazek: Obraz%2520181.jpg]

[Obrazek: Obraz%2520182.jpg]

Tutaj wyszedł jeleń, na tym etapie wspomagałem się jeszcze liniami prócz kropek.

[Obrazek: Obraz%2520188.jpg]

[Obrazek: Obraz%2520192.jpg]

Tygrys

[Obrazek: Obraz%2520196.jpg]

Od tej pory już starałem się robić wyłącznie z użyciem kropek.

[Obrazek: Obraz%2520197.jpg]

[Obrazek: Obraz%2520207.jpg]

[Obrazek: Obraz%2520221.jpg]

Tutaj przełomowy niejako moment, pierwszy kolorowy scrimshaw - tygrys

[Obrazek: Obraz%2520247.jpg]

Drugi kolorowy scrimshaw - zięba.

[Obrazek: IMG_4891.JPG]

[Obrazek: IMG_4890.JPG]

Pierwsze scrimshawy, które umieściłem na rękojeści noża.
Są to zdjęcia, które ze wszystkich najlepiej oddają rzeczywisty wygląd scrimshawów, bardzo podobnie się je odbiera gołym okiem, na innych są albo zbyt blisko ujęte, albo za daleko.

[Obrazek: 4.jpg]

Łoś (dziwnie wyglądają te zwierzęta jak dla mnie Język )

[Obrazek: Obraz%2520425.jpg]

[Obrazek: Obraz%2520423.jpg]

Pierwszy scrimshaw negatywowy (jest o tyle ciężko go wykonać, że trzeba odwrócić postrzeganie i rysować światłem, a nie cieniem, w tym przypadku białymi kropkami na czarnym tle)

[Obrazek: Obraz%2520276.jpg]

Kolejny kolorowy scrimshaw tym razem na czarnym rogu

[Obrazek: Obraz%2520279.jpg]

Statek

[Obrazek: Obraz%2520281.jpg]

Gepard (dziwne kadrowanie mi tu wyszło)

[Obrazek: Obraz%2520284.jpg]

Razem i porównanie ze złotówką

[Obrazek: Obraz%2520622.jpg]

Najnowszy i największy jaki zrobiłem do tej pory (2,8 x 5,5 cm)
Wykonany tylko liniami w celu uzyskania efektu tradycyjnego scrimshawu.

Pierwszy mój scrimshaw został z nudów wykonany 5 lutego 2012, ostatni w lutym 2013. Nie ma tutaj wszystkich jakie wykonałem, ale jest zdecydowana większość.

W przyszłości chciałbym także wykonać scrimshawy na droższych materiałach, jak kieł mamuta, czy kość słoniowa.

Jedyne narzędzie powiększające obraz przy produkcji scrimshawów jakie używam, i to coraz rzadziej są okulary ze szkłami powiększającymi (te tańsze).

A tutaj mały tutorial jak powstają scrimshawy. Przy okazji robienia kolejnego wilka postanowiłem fotografować dłubanie po każdym barwieniu. Mam nadzieję, że się komuś przyda

[Obrazek: Obraz%2520226.jpg]

Kawałek rogu, oszlifowany do papierku 600, akurat ten na płasko, może być też wypukły, albo wklęsły, to wcale nie przeszkadza w dłubaniu. Do tego wydrukowane kilka rysunków. Drukuje kilka, a później wybieram ten, który mi najbardziej pasuje. Im lepiej widać róźnice w cieniach, tym lepiej, ale oczywiście bez przesady.

[Obrazek: Obraz%2520227.jpg]

Teraz naklejam obrazek na folie i przyklejam na róg. Można też rysować od razu ołówkiem na rogu, ale jako że używam okularów powiększających, to sposób ten jest dla mnie niewygodny. Po przyklejeniu bierzemy igłę i znaczymy kropkami obrys.

[Obrazek: Obraz%2520228.jpg]

Tutaj widać wykropkowany obrys.

[Obrazek: Obraz%2520230.jpg]

Ściągamy obrazek, i ołówkiem rysujemy siatke (to nie jest konieczne, jak kto lubi), i robimy szkic wilka. Możemy też zacienić z grubsza obszaru na których jest cień.

[Obrazek: Obraz%2520231.jpg]

[Obrazek: Obraz%2520233.jpg]

Tutaj widać kropki nienapełnione jeszcze barwnikiem. Są to najciemniejsze linie i obszary, oraz z grubsza dokończone oczy.

[Obrazek: Obraz%2520234.jpg]

Tutaj po barwieniu. Do barwienia używam farby olejnej w tym wypadku czarnej. Na kawałek szmatki nabieram odrobine farby, zanurzam w rozcieńczalniku i wcieram w scrim. Dzięki rozcieńczalnikowi farba dokładniej wejdzie w dziurki. Czekamy aż wyschnie, szmatką ścieramy nadmiar, i papierem ściernym o gradacji 800, lub 1500(ja używam 1500) wyrównujemy powierzchnie rogu. Od dziurkowania brzegi dziurki podnoszą się ponad poziom rogu, więc trzeba je zetrzeć. Robimy to po każdym barwieniu.

[Obrazek: Obraz%2520235.jpg]

Tutaj po prostu cieniujemy obrazek.

[Obrazek: Obraz%2520236.jpg]

[Obrazek: Obraz%2520237.jpg]

[Obrazek: Obraz%2520238.jpg]

[Obrazek: Obraz%2520241.jpg]

Na końcu szlifuje róg do wymaganego kształtu i nawiercam dziurke, jesli ma służyć jako wisiorek/breloczek.

Jeśli podczas pracy popełnimy jakiś błąd, coś za bardzo pocieniujemy, albo krzywo poprowadzimy kreske, wystarczy wziąść grubszy papier ścierny, lub nożyk i zetrzeć/zdrapać dany fragment. Później wyższą gradacją pozbyć się nierówności i pracujemy dalej

[Obrazek: Obraz%2520242.jpg]

A tutaj użyte narzędzia. Po lewej igła, na górze farba olejna, na dole szmatka do nakładania farby i po prawej rozcieńczalnik z nakrętce. Jak papier ścierny wygląda wie chyba każdy

Jeśli macie jakieś pytania, to śmiało, chętnie odpowiem, lub doradze.

Tutorial powstał już jakiś czas temu, teraz używam cieńszej igły, troche innych sposobów cieniowania, obraz można nakładać gotowy, albo narysować samemu, stosuję obie te metody. Technikę zmieniam cały czas Uśmiech

Pozdrawiam!

W przyszłości chciałbym też się nauczyć obrabiać metale szlachetne właśnie w kierunku jubilerstwa (do tej pory miałem jedynie doświadczenie z obróbką srebra, odlewanie, kucie, skrawanie) i oprawiać w nie scrimshawy w forme biżuterii Uśmiech
Świetna technika i fajne, klimatyczne te Twoje scrimshaw. Moje ulubione to wyjący wilczek i pierwszy tygrys. Kto by pomyślał; taka prosta i niewymagająca narzędziowo technika a takie klimatyczne rzeczy powstają. Jestem pod wrażeniem pozytywnym. Dawaj więcej, Nomad, gdy tylko będzie gotowe. Cool

miszka

> Pierwszy mój scrimshaw został z nudów wykonany 5 lutego 2012, ostatni w lutym 2013.
w sensie, że wcześniej nic w ten sposób nie robiłeś? bo jeśli tak to gratuluję postępów! Uśmiech
Dzięki Uśmiech

Wcześniej nigdy nie miałem styczności ani z tą, ani z żadną techniką grawerską nawet, uczyłem się na podstawie zdjęć i rad ludzi którzy to potrafią.
Po prostu trzymasz igłę w ręku i nakłuwasz powierzchnię. Przypomina to właśnie tatuowanie Uśmiech A później w nakłucia wcierasz pigment. Więcej nie ma się co wypowiadać, bo nie ma o czym. Im więcej kropek w obrazku, tym lepsze szczegóły, im więcej kropek na mm^2 tym ciemniejszy ten obszar.
Jak narazie mam 3 tyki dużych rozmiarów, w tym momencie nie mam gdzie większej ilości trzymać Język Ale dzięki, jak mi się skończą to się odezwe Uśmiech
Nomad, czy mi się dobrze zdaje, że oprócz punktowych nakłuć robi się w scrimshaw także liniowe "rycie/drapanie"?
Tak, można robić liniami, a można kropkami.

Z liniami jest taki problem, że jak podłoże jest niejednorodne, jak poroże, to igła zeskakuje na te miękkie części i ciężko uzyskać prostą równą linię, a kropki to wiadomo, gdzie zapunktujesz tam jest Uśmiech

manieczki

Ale piękne prace, gratuluje!
Dzięki Uśmiech

Czasowo to wychodzi od 4h przy małych czarno białych obrazkach, 8h przy kolorowych tej samej wielkości i czas się zwiększa przy zwiększeniu zagęszczenia i wielkości.
Stron: 1 2