Wszystko o jubilerstwie

Pełna wersja: Myjka ultradzwiękowa
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2

Sąsiad

Witam chciałem kupić myjkę i nie ukrywam żeby była jak najtaniej.
może mi ktoś powiedzieć po co jest podgrzewanie do myjek?
żeby chemia lepiej działała?
czy miał ktoś do czynienia z tym tanim urządzeniem? http://allegro.pl/myjka-wanna-ultradzwie...80270.html
czy takie coś poradzi sobie z wyrobami powyżej 15gram?
czy to do innych zastosowań?

a może ma ktoś taki model?
http://allegro.pl/myjka-wanna-ultradzwie...89105.html

Z góry dziękuję za opinie i pomoc w wyborze.
Jeśli któraś z tych dwóch to ta druga ale kto jest producentem trudno powiedzieć. Żeby nie stracić pieniędzy najlepiej kupić coś z czym się już pracowało. Ja używałem myjkę z Polsonica i taką kupiłem a inaczej trzeba sprawdzać ale jeśli od firmy to gwarancja będzie. A podgrzewanie jest konieczne, bo w zimnej miksturze ciężko będzie Ci coś umyć. Pierwsza według mnie jest zbyt płytka jak do zastosowań jubilerskich. Podgrzewanie powinno być do 50-60 stopni.
sąsiad, kwestia tego jakie wyroby masz do mycia. jak masz jakąs możliwośc to daj komuś próbne wyroby po polerca do mycia, ocenisz czy bedziesz zadowolony, no chyba ze to przerobiłes i wiesz ze potrzebujesz.

nie tyle waga ale wygląd, zawiłość wzorów itp decyduje o tym czy myjka da rade. , miałem tą pierwsza myjke, w buty ją można włożyć, kupiłem intersonika za ponad tysiac zł jakies 6 lat temu.....i poprawa jest ale:
mam dosyć specyficzne wyroby:
http://bizuteria-srebrna.com/oferta.php?...age=0&lang=

plecionki ażurowe, za cholere nie dawało sie wyjąc z tych zakamarków pozostałosci tłustej pasty polerskiej.
zmiana płynu, woda gotujaca sie + plyny do czyszczenia itp, efekty były ale niezadowalajace, próbowałem na super silnej myjce laboratoryjnej i dopiero zadowolony byłem.

może to nieprofesjonalne ale teraz czyszcze bransolety- rozciagniete -na długość- w najprostszy sposób: gorąca woda, dobry płyn do mycia naczyń-ludwik bez dodatko cytrynowych, szczoteczka do rąk za 2 zl kupiona i jazda, umycie 30 brnasolet zajmuje mi powiedzmy 1,5 godziny ( mycie kazdej bransolety 2 razy ) przy okazji mam łapy umyte po pascie polerskiejUśmiech a ta sama ilosc bransolet myta w myjce..... na 1 wkład do myjki wejdzie max 5 albo 6 bransolet, potrzeba 2 cykli po 20 minut kazdy zeby domyc bransolety, wiec bedzie tego około 200 minut, dłużej trwa takie mycie, musze wyjśc z pokoju bo myjka srtaszliwuie bzyczy- po siedzeniu w pokoju 20 minut łeb mnie boli, i pracownia cała pachnie zupą z ludwika,pasty polerskiej i gorącej wody. Może za dużo wkłądam przedmiotów, może żle je układam-próbowałem w różnych układach, tak czy inaczej szybciej i lepiej myje mi sie ręcznie, ale to zalezy od przedmiotów.
zawieszki, proste odlewy lepiej zawiesić w myjce i mam spokój.
kup sobie polską myjkę polsonic, nie kupuj tego g...a chińskiego z allegro. jak ci cos padnie to przynajniej masz serwis polski i części, a chinszczyznę wywalisz do kosza bo ci nikt nie naprawi - sam tego doswiadczyłem. No i myjka z grzaniem, bo bez będzie cięzko z myciem.
Ta pierwsza myjka z Twojego linka to totalna katastrofa, pobrzęczy tydzień i przestamie. Druga myślę że powinna dać rade , mam podobną za podobną kwotę i już 3 rok pracuje.
dokladnie tak jak piszą wyzej, kupuj sprawdzonych firm, ,np polsonic, masz serwis itp. no i gwarancje.
Bart, myjka polsonica powinna myć Twoje bransolety bez problemu w płynie: woda podgrzana 50-60 stopni, ludwik i odrobina amoniaku z tym że nie pakujesz pełnej myjki tylko po jednej trzymając za końcowki przesuwasz powoli przez środek tam gdzie najlepiej trzęsie. Jedna powinna Ci zając góra kilka minut. Możesz wcześniej włożyć je do bardzo gorącej wody żeby później szybciutko się myły.
Pasta polerska jak każdy zauważył zapewne rozpuszcza się pod wpływem temperatury, ktoś wcześniej pytał po co w myjce podgrzewanie. Jakie dwa cykle po 20 minut? Też robiłem mnóstwo łańcuchów złotych, srebrnych i nie było z tym problemu od 5 do ponad stugramowych. Jeszcze raz dodam. myjka polsonic 2. Czym się posługujesz? Aha, do myjki w zadnym wypadku nie wolno lać wody bardziej
gorącej niż ona sama może podgrzać. Przed chińszczyzną z pewnej firmy na allegro przestrzegam, zapewnienia wysoka jakość o kant tyłka potłuc.

Na tablicy ktoś właśnie chce sprzedać polsonica 2 za 1000 plus pojemnik płynu.http://tablica.pl/oferta/myjka-ultradzwiekowa-polsonic-2-CID619-ID4VAxR.html
lata.lata doswiadczeńUśmiech przerobiłem ludwik z amoniakiem,przerobiłem gotowanie bransolet w słoikach po kawie- bo są długie i wyprostowana bransoleta tam sie miesci -jak bym ją zgiął to zablokuje-przygniote cześć pasty jaka jest w zakamarkach i za cholere tego nie domyje. taki słoik stał w garnku z wodą i bulgotał i to łądnie zmiekczało paste i ją wymywało.

powiem szczerze wole -przynajmniej w tymi bransoletami posiedziec w ciszy nas michą wody i pomoczyc łapy i pooglądac telewizor jednoczesnnie myjąc, niż siedzieć w słuchawkach ochronnych nad myjką i ganiać strefe najwiekszych wibrancji w wanienece a i tak tzreba domywac ręcznie. kwestia wyrobow, za cholere za to nie pisze sie na reczne mycie prostych odlewów ,gładkich itp, to wzrucam do myjki i jazda.


mam intersonika IS -1 ( oznaczenie jak ruskiego czołguUśmiech
próbowałem też na polsoniku u znajomych -efekty podobne.

jasne ze to subiektywne i zalezne od przedmiotów, ale jesli bym miał kupowac tylko do mycia azurowych bransolet to bym nie kupił, roboczogodziny - roboczogodziny za ponad 1000zł - zwocą sie po zbyt wielu sztukach a nie mam takiego przmiełu, na szczescie mam dla niej zastosowanie do prostych form i te myje na setki prawie. inna sprawa ze i tak musze poswiecić czas na mycie.
(02-22-2014, 03:50 PM)bart napisał(a): [ -> ]lata.lata doswiadczeńUśmiech przerobiłem ludwik z amoniakiem,przerobiłem gotowanie bransolet w słoikach po kawie- bo są długie i wyprostowana bransoleta tam sie miesci -jak bym ją zgiął to zablokuje-przygniote cześć pasty jaka jest w zakamarkach i za cholere tego nie domyje. taki słoik stał w garnku z wodą i bulgotał i to łądnie zmiekczało paste i ją wymywało.

powiem szczerze wole -przynajmniej w tymi bransoletami posiedziec w ciszy nas michą wody i pomoczyc łapy i pooglądac telewizor jednoczesnnie myjąc...

Bart, jakbym o sobie czytała. Ja z kolei nie mam myjki w ogóle i też zaprzyjaźniłam się z Ludwikiem i myciem przy telewizji.
Trochę mi głupio na forum pisać, bo ja w porównaniu do Was, to właściwie uprawiam "rzemieślniczą partyzantkę". O większości narzędzi w ogóle nie słyszałam, brak innych zastępuję inwencją twórczą w przystosowywaniu "śmieci" z narzędzi mojego męża.
Więc miło mi, że ktoś korzysta ze zwykłych metod.Rozmarzony
partyzantka to podstawaUśmiech jasne jak przerabiasz 13 kg miesiecznie to juz inna bajka, ja mam taką specyfike roboty ze robie około 350 dni w roku a sprzedeaje przez 2 tygodnieUśmiech no prawieUśmiech mniejsza z tym.

jakbym mial codzienie prać srebro godzinami to bym pewnie zainwestował w lepszą myjke i sie meczył ,

plusy recznej roboty:prosto łatwo, i sie narobisz ale mozesz zrobić dokłądniej, wszystko zalezy od wyrobów itp.

o przystosowywanie narzedzi to sie nie martw:0 wiele żeczy kazdy sam robi, kombinuje,
mam ......sekator??? kleszcze,czy raczej nożyce do ciecia gipsu -takiego zakłądanego na połamane ręceUśmiech a przerbione są te norzyce na przyząd do cięcia delikatnych ogniwek, precyzyjnie wypiłowany dziubek w zakońćzeniach szczęk.
można by tak wymioaniac godzinamiUśmiech .,....osobny temat?????

tak czy inaczej nie martw sie i nie przejmujUśmiech podstawa to jakie prace wychodzą spod reki a nowoczesne narzedzia to dodatek.
Stron: 1 2