Wszystko o jubilerstwie

Pełna wersja: Lutwanie srebra/alpaki - dobór akcesoriów
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5
Mam problem z doborem akcesoriów do lutowania. Czytałem wątek na forum o lutowaniu srebra, ale im dalej czytałem, tym bardziej wszystko zaczyna się gmatwać, bo to taki lut jest lepszy a tamta lutówka gorsza i w końcu nie wiem co najlepiej sprawdzi się u mnie.

Więc tak. Zlutować muszę ze sobą odlewy z alpaki i srebra. Czytałem gdzieś, że alpakę lutować można tak samo jak srebro.
problematyczne może być to, że z lutować muszę ze sobą dwie części (rurki) o grubości ścianek 0,4-0,8mm (dokładnie jeszcze nie wiem, bo odlewnia nie wie jaki będzie skurcz dokładnie)

W jednymi miejscu obie rurki będą uciente gładko (prostopadle do siebie) a w innym miejscu dwie rurki będą zakończone ząbkami (rurki będą się zazębiać tworząc jedną całość)

Jak zlutować rurki, żeby wyszły proste? Lut w paście czy taśma? Jaki lut na ząbkowane części?

Na tą chwilę wiem, że potrzebuje:
płytę do lutowania,
palinik - wybrałem dremela versatip, mam także większy palnik ręczny z butelką propanu
Lutówkę - abdek?
lut - pasta lub taśma?
alpakę lutuje się bardzo ładnie. Lut w paście jest drogi, lepiej taśmę i to pociętą na drobne kawałki (pelki) lub paski. Chyba, że masz wprawę i potrafisz lutować czysto z paska. Mając pocięty lut na drobne elementy łatwo dozować jego ilość w zależności od wielkości łączonych elementów. Będzie Ci jeszcze potrzebne coś do wytrawienia powierzchni. Może być kwasek cytrynowy. Lutówka jakakolwiek do srebra. Każdy z nas w miarę nabierania doświadczenia dobiera lutówki z którymi pracuje mu się najlepiej. Nie ma idealnych lutówek do wszystkiego. Miłego eksperymentowania Uśmiech
Ok, dzięki.

Ale jak to się odbywa? Kiedyś tam uczyłem się w szkole jak lutować srebrzanką, ale to było już tak dawno temu, że nie pamiętam jak to się robiło.
Elementy lutowane zanurzam w lutówce? Potem w miejsce lutu kładę kawałeczki taśmy? Łączę ze sobą rurki I stopniowo nagrzewam dookoła a na końcu także miejsce lutuwane? I potem co?
Robisz tak jak na filmie, tylko w mniejszej skali.

Po lutowaniu wrzucasz do roztworu kwasu podgrzanego do 60-80st
a następnie płuczesz woda i suszysz.



Ten sposób odpada, ponieważ w moim modelu nie można zastosować opaski jak na filmie. Rurki będą ze sobą połączone krawędziami, a nie rurka w rurkę :/
Przyszło mi do głowy, że móglbym zrobić podobnie, ale opaskę zrobiłbym od wewnętrz, czyli taka przejściówka. Potem złożyłbym na wcisk obie części i dopiero zlutował. Ale na filmie lut za bardzo paskudzi miejsce wokoło spoiwa. Nie podoba mi się ten sposób. Czy jak zastosuje pastę, to lut nie będzie tak się rozpływał?

Do roztworu muszę włożyć natychmiast po zlutowaniu, czy odczekać do ostygnięcia?
Lut paskudzi miejsce jak go jest za dużo. Rurki 0,4 mm trudno jest połączyć krawędziami
- trudno i mało pewnie. Twoja "ssawka" najpewniej będzie się w tym miejscu łamać,
dlatego powinieneś zrobić jakieś przetłoczenie na zakładkę lub wewnętrzny pierścień.
Do kwasu wkładasz po ostygnięciu chyba, że masz oczy na wymianę.Puść oczko
Tak, właśnie chodzi mi o pierścień wewnętrzny o mniejszej średnicy, który najpierw przylutuje w jednej z rurek, potem docisnę na niego drugą i wtedy znów zalutuje w miejscu styku obu rurek. Mam tylko nadzieje, że przy tak niewielkiej grubości blachy nie będzie się nic wykrzywiać lub łamać.

Tylko nie wiem jednak czy pasta nie będzie lepsza? mógłbym ją nałożyć tylko w miejscu styku i myślę, że nie będzie się tak rozlewać.
Chodzi o to, ze doczyszczenie czy przeszlifowanie miejsc lutowania będzie bardzo skomplikowane, bo na rurkach jest tekstura, której nie chce zniszczyć.
To ja bym zrobił tak:
Najpierw zlutowałbym ten wewnętrzny pierścień, dając nadmiar lutu od wewnątrz
i następnie spiłowałbym ewentualny nadlew lutu na zewnątrz pierścienia, tak aby
rurki dały się nałożyć. Potem grzałbym całość, aby lut z pierścienia wewnętrznego
wpłynął w szczelinę, ale nie wypłynął na zewnątrz. Trochę zawiłe ale da efekt.
Chodzi o coś takiego jak w załączniku?

Czerwony kolor to lut. Ściskam do siebie rurki po pierścieniu i grzeje?
Nie! Od wewnątrz. Lut wypłynie przez szczelinę w pierścieniu i wypełni połaczenie.
To czerwone jajko na wew. części pierścienia.


[attachment=1874]
Stron: 1 2 3 4 5