Wszystko o jubilerstwie

Pełna wersja: Lutowanie
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.

Astar6

Jak to jest z tym lutowaniem?

Znaczy rozumiem, najpierw twardym, później średnim, na końcu miękkim. Natomiast doczytałem gdzieś, nie wiem czy prawdziwie, że w 300 stopniach srebro się hartuje a lut utwardza. I tu pytanie, czy mogę po tym dalej lutować?

Chodzi mi o sytuację, gdzie mam kilka elementów które siłą rzeczy muszę przylutować po kolei. Pomijając, że mogę grzać w punkt i "dogrzewać" igłą tytanową, czy istnieje jakaś opcja skutecznego utwardzenia (czy raczej podwyższenia temp. topnienia) już zlutowanego łączenia? Bo w przykładzie poniższym miałem z tym problem 3 blachy (spód i boki) plecionka i jeszcze gniazdo...
Utwardzanie czy hartowanie srebra nie ma, niestety nic wspólnego ze zmianą temperatury topnienia.
Nie ma obróbki pozwalającej na zmianę temperatury topnienia istniejącego połączenia. Ew. triki z "dogrzewaniem" igłą albo chłodzeniem za pomocą pęsety, coolpasty czy ziemniaka.

Astar6

Ziemniaka?! O_o
Stare luty zawierały kadm. Nowe mają inny skład. Wystarczyło miejsce lutowania ze starym lutem
porządnie wygrzać a po jakimś czasie połączenie nabierało właściwości materiału rodzimego. Gdy
popełniło się błąd przy lutowaniu ( np. krzywo przylutowane ) można było poprawić raz lub dwa.
Za trzecim było prawie niemożliwe. Elementy były wręcz zgrzane na stałe. Smutny

Astar6

Pomijając fakt, że kadm jest toksyczny i zapewne uciekał w powietrze w postaci tlenków, rozwiązanie świetne.

No nic, trzeba będzie planować ostrożniej kolejność lutowania i dogrzewać. Ktoś mi może powiedzieć o co chodzi z ziemniakiem? O_O Nacinam ziemniaka i wkładam lutowany element? Przecież to się skopci i będzie trzeba grubo szlifować.