Wszystko o jubilerstwie

Pełna wersja: Zawieszka "semantyczna"
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Obserwuje od jakiegos czasu wzrost liczby wytworcow sprzedajacych -zawieszki-. Bawi mnie to i jednoczesnie zastanawia po trochu. Osobiscie zawieszek uzywam do zawieszenia wisiora... inni je sprzedaja  Rozmarzony . Tak mnie nauczono i we wszystkich miejscach, w ktorych przyszlo mi pracowac taki podzial jezykowy funkcjonowal, wisior wisial na zawieszce. Zastanawiam sie skad ten wysyp "zawieszek" w sprzedazy. Czy to kwestia regionalna? Czy moze brak edukacji w pracowniach zlotniczych? Teoretycznie nie zmienia to wiele, ta drobna roznica semantyczna, aczkolwiek przy rozmowach o technice robi sie ciekawie : "kiepsko zrobiles zawieszke", czy moze : "kiepsko zrobiles zawieszke do zawieszki"  Ząbki

Ciekawi mnie wasza opinia (zwlaszcza "starych wyjadaczy zlotniczych" ) skad te zawieszki sie biora ?

Ot taki lekki temacik, bo i sezon ogorkowy mamy.
Nie wiem, czy jestem starym wyjadaczem chleba, ale kiedyś nosiło się biżuterię. Teraz większość pań nosi "celebrytki" z zawieszkami.
To świadczy o tym jak ogromny jest wpływ mediów na mentalność naszych pań. Prawdziwych kobiet, które wiedzą co noszą i jak to
nosić jest coraz mniej. Społeczeństwo dziecinnieje. Pismo zastępują obrazki i piktogramy, a nazwy coraz częściej są zdrobniałe. Smutny
Nie jestem wyjadaczem, ani stary. Według mnie to niechlujność językowa którą też czasem popełniam.
Zawieszka bierze się też z angielskiego pedanta i chińskich botów sprzedażowych...

Kriss tak na pocieszenie - Kiedyś nosiły pantalony, teraz zamieniają stringi na koronki. Może i celebrytki przekształcą się w coś znośniejszego Puść oczko
------
Co ma wisieć nie utonie.
Wydaje się, że problem znaczenia słów nie jest błahy, ponieważ wiąże się z pozycjonowaniem w necie. Dawniej wyrocznią były słowniki, teraz wpisuję "łańcuszek z zawieszką" a gógiel podpowiada " łańcuszek z zawieszką magada mołek"!
Podążając tym tropem pojawia się "celebrytka" jako wisior typu celebrytka-Mołek i mamy już "celebrytki" jako typ wisiorków, zawieszek. Moda, ale to tak bywa, zalotki, zazdroski, reklamówki. Był też "zwis męski" o czym roboty pamiętają.

Nie martw się Kriss, język ewoluuje, dawniej nosiło się zwisające elementy ozdobne zwane ... (lub chwostami) a dziś znaczy to coś zupełnie innego. Jaka może być ex(presja)-misja "celebrytki" w przyszłości, możecie sobie siostry wyobrazić.
Wg. Wikisłownika, zawieszki to "element konstrukcyjny, na którym zawieszony jest kolejny element zamocowany przegubowo", czyli erddilowa "zawieszka do zawieszki" jest OK! Jednak w jubilerstwie zawieszka to jedynie "wisior". Czyli to co zwisa a nie to, z czego.
Są zawieszki typograficzne czyli urwane słowa, kontrolne, plombowe, serwisowe. Metki to też zawieszki, więc wracamy do moich ukochanych-
 metek jubilerskich. Nie powinno nam zwisać pozycjonowanie w obcych językach naszych zawieszek, wisiorów i metek. To jak najbardziej nasza broszka.
W języku niemieckim metek jubilerskich nie ma. "Juwelieretiketten" to po holendersku. Są "Schmuckettiketten" ale obejmuje to też etykiety, które nie wiszą a polskiego prostego odpowiednika nie mają (naklejki ozdobne na opakowania jubilerskie- paranoja). Występują co prawda ogólne "Anhängeetiketten" (dosłownie: na-wieszki-etykiety), ale niełatwo to uściślić przymiotnikiem "jubilerskie" bo brzmi on "schmuck" i też mamy masło maślane. 
W angielskim są co najmniej: "jewellery tags", "jewellery labels" i "jewellery price tags" stosowane zamiennie. Wisiory jubilerskie to "jewelry pedants" ale zawieszki to już "jewelry hangers". Ale jak pozycjonować celebrytki, które są podzbiorem?
Wydaje się, że Szrapnel ma rację - o nazwach decydują booty a Received Pronunciation -zasady swobody nazw temu sprzyjają. Ale Niemcy nie lubią dezynwoltury. 
Mam stracha przed frazami francuskimi. Spodziewam się, że precyzja określeń mniej im zwisa niż Anglikom.
Nie jestem językoznawcą i mam nadzieję, że jeśli się pomyliłem to znajdzie się ktoś kto wyjaśni, rozwinie i doda.
W każdym razie moje metki nie utoną w kąpieli ultradźwiękowej i będą wisieć.