Wszystko o jubilerstwie

Pełna wersja: Giełda kamieni, minerałow i wyrobów jubilerskich
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3
Jutro rano idę na giełdę kamieni w Warszawie . Już tu przyjechałam . Jak się da porobię zdjęcia wyrobów i ładnych okazów i wrzucę na wątek, no i oczywiście opiszę. Jak będą inne giełdy, w innych miastach, to może ktoś opisze co tam jest ciekawego . Przyda się taki wątek .Do jutra.Dobranoc.
Czekam na relacje! Podobno ta giełda w Warszawie ma być bardzo duża i efektowna.
Jeśli mnie nic szczególnego nie powstrzyma to pewnie będę na wrocławskiej giełdzie, ale to dopiero 24-25 marca. Już się nie mogę doczekać, bo czasem można upolować coś wyjątkowego. Na ostatniej wrocławskiej upolowałam trójkątny granatowy labradoryt, w którym zakochało się sporo osób Puść oczko
Wrzucę zdjęcia jak je zmniejszę , po prostu nie umiem tego sama zrobić , czekam na syna . Tu mi pisze że maksymalnie 500kb a ja mam większe i nie wchodzą. Na prawdę narobiłam zdjęć dużo i wyrobów i cudownych minerałów .Momento będą
Trochę minerałów oczywiście nie sposób wrzucić wszystkich , więc takie najładniejsze co mi wyszły .Niestety marny ze mnie fotograf więc zrobiłam inne nawet ładniejsze ale nie wyszły mi.
(02-28-2012, 09:54 AM)magda napisał(a): [ -> ]Wrzucę zdjęcia jak je zmniejszę , po prostu nie umiem tego sama zrobić , czekam na syna . Tu mi pisze że maksymalnie 500kb a ja mam większe i nie wchodzą. Na prawdę narobiłam zdjęć dużo i wyrobów i cudownych minerałów .Momento będą
Trochę minerałów oczywiście nie sposób wrzucić wszystkich , więc takie najładniejsze co mi wyszły .Niestety marny ze mnie fotograf więc zrobiłam inne nawet ładniejsze ale nie wyszły mi.


Wyroby no najwięcej bursztynów, większość bardzo duże iładne . Jeden wisior przekroczył normę wielkości jak wzięłam w rękę to ważył ze 3 kg zgadnijcie który?
Peno skamieniałości, a nawet kośći wieloryba.
Kilka dziwnych działów np afrykańskie figurki, no i pełno stoisk z nanizanymi koralikami ,wszelkiej maści i koloru, pandory i inne takie z drąga z gotowych elementów itp. to tyle na razie ide do lekarza bo znów się przeziębiłam jak wrócę to jeszcze wrzucę conieco.
Apropo Labladorytów to było ich dużo ale ja nie lubię ich więc nie robiłam zdjęć. Mam takie dziwne uprzedzenia do kamieni , niektórych bardzo nie lubię np: piasek pustyni, tygrysie oko ,opale,labladoryty. Dziwne prawda bo np opale bywają bardzo piękne i ja to przyznaję ale nigdy z nich nie chciałabym robić czegokolwiek. Może jeszcze wrzucę zdjęcia tego co upolowałam na giełdzie.
Mam podobnie z niektórymi kamieniami - nie przepadam za turkusami, fluorytem, także opalami. Jeśli ktoś interesuje się litoterapią to może łatwo powiązać to "lubienie" bądź "nielubienie" kamieni z ich energetyką.
Może to i prawda bo niektóre kamienie mnie az ciągną do siebie. Trzeba odróżnić to przyciąganie od chęci kupienia bo takie chęci to ja mam i do ciuchów co z wystawy wołają do mnie. Niektóre kamienie lubię trzymać w rękach np jak oglądam tv, może mają jakąś energię nigdy się takim czymś nie interesowałam. Zaraz zobacze tą litoterapię co to takiego, tak szczerze to uważałam do tej pory takie rzeczy za nieprawdziwe. Gdyby to była prawda to szlifierze kamieni byliby najzdrowszymi ludźmi na świecie. Byłam właśnie w piątek u szlifierza na starówce i mizernie wyglądał.
Poczytałam o tej litoterapii i myślę że raczej skład chemiczny może wpływać na zdrowie, a nie jakieś magazynowanie energii. Na przykład malacht to wiem że jest szkodliwy. Jak byłam w Afryce to koło mojej pracy było przedsiębiorstwo ,które szlifowało malachity . Ludzie w maskach i kombinezonach, bo jak się nawdychają pyłu to wymiotują i mają trudności z oddychaniem , sprawdziłam na sobie i to prawda, więc mogą być kamienie co mają pozytywne działanie. Ja mam onyksa , który kupiłam na wisiorek rok temu i cały czas go lubię trzymać w ręku ,wisiorka z niego nie robię. Właśnie przeczytałam że malacht jest dobry na astmę co za bzdura!!!!!!!!!!
Uśmiech To nie chodzi o wdychanie oparów malachitu, a o trzymanie go blisko, np. w ręce podczas oglądania tv, albo zawieszony na łańcuszku Uśmiech Ale to kwestia wiary w pewne rzeczy, a jak wiadomo wiara jest kwestią nieweryfikowalną w żadnej mierze Uśmiech Są osoby, które w to wierzą i wykorzystują w dobrym celu. I bynajmniej nie chodzi o wdychanie czy jedzenie sproszkowanych kamieni, bo to nikomu raczej nie pomoże i to już jest zdecydowanie fakt Puść oczko
No ja tam wolę widzieć kamienie w pięknej oprawie jako precjoza. Jak się takie cudo dostanie w prezencie to z radości wszystkie choroby przejdą, no to tyle.
(02-28-2012, 04:14 PM)sopelka napisał(a): [ -> ]I bynajmniej nie chodzi o wdychanie czy jedzenie sproszkowanych kamieni, bo to nikomu raczej nie pomoże i to już jest zdecydowanie fakt Puść oczko

Nalewki z bursztynu sie robi i pije, lub sproszkowanym zasypuje rany. Moze to i nie do konca kamien ale jednak sie go spozywa. Puść oczko

(02-28-2012, 04:26 PM)magda napisał(a): [ -> ]No ja tam wolę widzieć kamienie w pięknej oprawie jako precjoza. Jak się takie cudo dostanie w prezencie to z radości wszystkie choroby przejdą, no to tyle.

Ja jednak wole kamienie bez oprawy, lubie sie nimi bawic i ogladac z kazdej strony, a z oprawionymi juz tak sie nie da.
Moj kot tez lubi nieoprawione, bawi sie rubinami. Uśmiech
Stron: 1 2 3