Rozmiar pierscionka
Rozmiar pierscionka

A ja nigdy. Wydawało mi się, że japońska 9 będzie odpowiadać amerykańskiej - w końcu system TV też mają identyczny (NTSC).
A tu siurpryza i nie. Nawiasem mówiąc, w samej Europie niezły burdel jest z tymi rozmiarami - Anglicy, Francuzi, Szwajcarzy , Niemcy i każdy ma inne oznaczenia.
A my jak Japończycy. Jednak jest coś na rzeczy z tą "drugą Japonią".


Mówiąc szczerze to ja tym przelicznikom nie ufałem i kazałem zmierzyć wewnętrzna średnicę dobrego pierścionka suwmiarką. 
Problemem jest też u nas brak normalizacji rygli miarowych bo często spotykam się z różnica nawet jednego rozmiaru przy innych ryglach niż "Rodent" 
Dlatego jak klientka mówi że "gdzieś" mierzyła i było dobre to nie znaczy że u mnie będzie tak samo , nie ma jak samemu zmierzyć
) poza katalogi Wenza i Neckermanna,
Od wielu lat nie mam do czynienia z usługami i co się z tym wiąże - z klientami.
Przenigdy nie chciałbym do tego wracać. Głównie dlatego, że estetyka klientek
nie wykraczała ( za mateczki komuny
) poza katalogi Wenza i Neckermanna,
a nawet zakłady robiliśmy, który z najszpetniejszych pierścionków będzie miał
największe wzięcie. A trzeba zaznaczyć, że poziom ówczesnego wychowania
plastycznego w szkołach, przewyższał dzisiejszy jak Giertych Kaczyńskiego wzrostem.
Co do rygli to fakt, różnią się przynajmniej o rozmiar w zależności od producenta.
Zależy jak Chińczykowi stożek na tokarce wyjdzie. 
No i jeszcze trzeba wziąć poprawkę na to, że kobiecie palce czasem puchną a czasem nie.
Nie będę wnikał w przyczyny ale zdarzało mi się często, że zmierzony przed zleceniem
rozmiar, okazywał się po wykonaniu za duży albo za mały. Moja ówczesna dziewczyna
uświadomiła mnie, że to normalne i rano można mieć 9 a wieczorem już 10. Z wiekiem
te różnice są bardziej widoczne.