Lutowanie srebra
Lutowanie srebra

) niebardzo wiem gdzie zamieścić takie zdjęcia-w tym wątku czy jest na pokazywanie swoich prac przewidziany osobny wątek? no i musze rozgryźć jak tu się zdjęcia zamiescza
Dziękuje za słowa otuchy 
mam jedną w miare udana próbe ale jako że jestem tu kompletnie nowa( zapisałam się dziś
) niebardzo wiem gdzie zamieścić takie zdjęcia-w tym wątku czy jest na pokazywanie swoich prac przewidziany osobny wątek? no i musze rozgryźć jak tu się zdjęcia zamiescza 
już jest.Bardzo dobre pytanie!
Jednak ktoś z boku potrafi zauważyć sprawy wydawało by się oczywiste.
Nie było takiego wątku. Jakoś mi umknęło.
Ale (specjalnie dla Ciebie
już jest.
Nazwałem go "WŁASNORĘCZNIE" ale jak byś miała inny pomysł na nazwę to jestem otwarty. Przeniosłem tam wątki Emmixa, bo właściwie pasują. Wytłumaczę mu na priva.
Jak wrzucić zdjęcia opisane jest w wątku: http://www.srebrnie.pl/showthread.php?tid=5
Jednak jakbyś miała jakiś problem napisz prywatną wiadomość do mnie a postaram się pomóc.
reverie, mam propozycje składając ramkę do lutowania postaraj się aby dwie końcówki które będziesz lutować nie stykały się pod naciskiem tzn. niech się stykają ale nie wywierają na siebie wzajemnie nacisku,w przeciwnym wypadku,albo całość Ci się odkształci albo wyłamie się kawałek w miejscu grzania.A do lutowania zdecydowanie polecam Abdek lub po prostu lutówkę(taką zieloną dostępną po 0,25 lub 0,5 litra)może nawet jest lepsza bo się nie krystalizuje, a boraks bardziej się przyda do topienia .Powodzenia
kamson dzieki -postaram się zastosowac do tej rady-może wreszcie wszystko zostanie tam gdzie trzeba i się nie odkształci. Co do lutówki nadal mam jednak problem-nie mieszkam w Polsce i czasem naprawde ciezko mi tu poszukać produktów o podobnym zastosowaniu (a nie zawsze potrafie je po prostu prawidłowo nazwać po angielsku) Może po prostu podam link na strone firmy w której zaopatruje się w srebro-jest tam pare produktów do lutowania ale naprawde nie mam pojęcia co z tego wybrać i co jak się stosuje-może ktoś z Was bedzie wiedział?
http://www.cooksongold.com/Jewellery-Too...rdsearch=y
znalazłam tam też pasty do lutowania w strzykawkach które wydaje mi się są juz chyba zmieszane z lutówką-ale też nie jestem pewna
http://www.cooksongold.com/Solders/-Allo...rdsearch=y
Wydaje mi się że w moim przypadku pnieważ jestem pocżatkująca taka strzykawka to by było najlepsze rozwiązanie-co myslicie?
więc w lutówkach nie pomogę ale zazdroszczę Ci, że masz dostęp do tak tanich past do lutowania
W Polsce za 30g. trzeba zapłacić od 160 do 180zł w zależności od temperatury topnienia. Ten temat wałkowałyśmy teraz na innym forum.. Wydaje mi się, że Cię tam widziałam
. Gdzieś przeczytałam, że do nich nie trzeba już lutówki ale jak próbowałam znaleźć to info ponownie to już nie mogłam.
Reverie, spojrzałam sobie na tę stronkę co podałaś.. mój angielski jest niestety słaby
więc w lutówkach nie pomogę ale zazdroszczę Ci, że masz dostęp do tak tanich past do lutowania
W Polsce za 30g. trzeba zapłacić od 160 do 180zł w zależności od temperatury topnienia. Ten temat wałkowałyśmy teraz na innym forum.. Wydaje mi się, że Cię tam widziałam
. Gdzieś przeczytałam, że do nich nie trzeba już lutówki ale jak próbowałam znaleźć to info ponownie to już nie mogłam.
anika7 nie wyobrażasz sobie jakie mój angielski (też jeszcze nie najlepszy-zwłaszcza jeśli chodzi o pojęcia takie hmmm techniczne) stwarza mi tu problemy-biżuterią zaiteresowałam się już będąc za granicą i po prostu mam problem z ponazywaniem niektórych rzeczy np znajde coś w polskich sklepach a potem staram się to znależć w sklepach w UK Taki najbajrdziej banalny przykład-bigle- te, które u nas są nazywane "bigle angielskie" sa praktycznie nie do dostania w anglii (wógóle wybór w dobrych półfabrykatach srebrnych jest taki sobie) - ostanio pojawiły się one w w/w sklepie jako nowość na rynku pod nazwą..BIGLE KONTYNENTALNE
Wracając do tematu lutowania-desperacko szukam wszelkich informacji i wiedzy-gdyby udało Ci się odszukac ten wątek na innym formu wyślij mi prosze linka na PW
@reverie - z angielskim u mnie cienko, i trudno się zdecydować...
A luty są dość wydajne, i starczają na długo.
Można zacząć od mniejszej tubki.
http://arexpol.pl/go/product_info.php?cP...cts_id=582
Ja mam właśnie ten za 39 złotych i jeszcze nawet połowy nie zużyłem z tych 10 gram, a już kilka wisiorków polutowałem. W zasadzie nie potrzeba lutówki, bo to jest mieszanka srebra z lutem. Ostatnio kombinowałem i smarowalem lutem w paście i dodawałem lut w drucie obok. Całkiem dobrze wyszło, choć nie wiem czy tak powinno się robić. Ale dobrze mieć lutówkę - płyn osłonowy. Kilkanaście złotych, a srebro nie utlenia sie aż tak.
reverie,zakładając że Twój dotychczasowy problem to lutówka a lut w strzykawce powinien go rozwiązać(mimo iż uważam że nie jest najlepszym wynalazkiem)co więcej chciała byś wiedzieć o lutowaniu i z czym masz największy problem.jak opiszesz go konkretnie to na pewno ktoś znajdzie na to sposób i coś Ci podpowiemy
Cena to po pierwsze,po drugie łatwiej jest mi dozować lut w pasku,przycinac małe kosteczki w zależności od potrzeby,co więcej lut w kostce zdecydowanie łatwiej jest mi popchnąć za pomocą np długiej igły czy też pęsety,lut w paście położony choć kawałek poza miejsce lutowania często pozostawia ślady po rozpuszczonym lucie a nie zawsze jest na tyle dostępne miejsce by go wypiłować.Tak sądzę