potrzebuję konkretów co mi będzie potrzebne
potrzebuję konkretów co mi będzie potrzebne
Mam nowy laptop i dobrą klawiaturę. Hura.... mogę pisać wreszcie duże litery. To na początek .Kupiłam wszystko co radziliście , ale moja pierwsza próba to totalna porażka. Zrobiłam kargę , nie wiem jakim cudem obwód okazał się za mały .Musiałam doszlifować kamień do wielkości kargi. Jestem bardzo załamana ,myślałam ,że jednak lepiej mi to wyjdzie. Najpierw lut mi nie chciał płynąć i już wtedy się popłakałam. Do tego cała ta karga nie ma normalnego koloru tylko jakieś placki różnokolorowe . Na razie zrobiłam tylko kargę. Czy ona taka dziwna się nadaje i jak doprowadzic do normalnego koloru srebra. Ratujcie co mam robić . Jestem na DNIE ROZPACZY!!!!!!!
Już kamień zakułam, czy teraz z kamieniem też można do tego kwasku kamień to agat? Mam też problem z lutem. Kupiłam na wszelki wypadek lut miekki ,więc powinien płynąć łatwo, a on raz płynie szybko ledwo palnikiem poprzypiekam ,a raz w ogóle nie chce i robi sie z niego kulka nie do rozpuszcznia i muszę od nowa wyczyścić .Tak kilka razy z rzędu mi się robiło. Nawet jak srebro robi sie czerwone i lada momęt sie stopi to ten lut nie płynie. Czy on już po takim paleniu jest do iczego i trzeba brać nowy kawałek bo nie wiem. Jakie te początki są trudne, ale jestem uparta.

Jedyna rada, sproboj poderwac ktoregos z doswiadczonych jubilerow - zlotnikow w celu pobrania nauk. Celuj w najblizszego lokalizacja. 
A tak serio, dlaczego nie poplynal lut ? Prawdopodobnie za malo topnika\ lutowki, lub za dlugo grzane i topnik odparowal zbyt wczesnie, lub za pozno mazniete topnikiem\ lutowka i srebro pokrylo sie tlenkami, co sie czasem zdaza. Mozna gdybac nie widzac .... A blacha do lutowania powinna byc czysta, czyli bez nalotu tlenkow i odtluszczona.
Jednak polecam podryw kontrolowany jakiegos fachowca 
(01-03-2012, 10:25 PM)magda Nawet jak srebro robi sie czerwone i lada momęt sie stopi to ten lut nie płynie.I nie popłynie bo już dawno jest przegrzne/utlenione. Nigdy tak mocno nie nagrzewaj! (poza oczywiście odpuszczaniem ale to inny temat)
(01-04-2012, 02:43 AM)Tom Oldsmith A tak serio, dlaczego nie poplynal lut ? Prawdopodobnie za malo topnika\ lutowki, lub za dlugo grzane i topnik odparowal zbyt wczesnie, lub za pozno mazniete topnikiem\ lutowka i srebro pokrylo sie tlenkami, co sie czasem zdaza. Mozna gdybac nie widzac .... A blacha do lutowania powinna byc czysta, czyli bez nalotu tlenkow i odtluszczona.Nic dodać nic ująć, po prostu srebro pokryło się siarczkami i innym nalotem który blokuje lut i właśnie po to jest bejca/kwasek cytrynowy/kwas siarkowy- do ich usunięcia!
czyli: lutówka na miejsce lutowania lekko podgrzać aż odparuje znowu lutówka znów odparować , nałożyć lut jeśli w drucie to znowu lutówka i dopiero grzać, ale całość nie tylko miejsce lutowania, oczywiście tam najmocniej ale całość musi być nagrzana! Być może dałaś za dużo powietrza/tlenu w palniku - za ostry -utleniający płomień, lub za szybko nagrzałaś miejsce lutowania a cała oprawka nie zdążyła się nagrzać tak to jest początki nigdy nie są łatwe także próbować analizować, próbować, myśleć, to taki zawód nie ma złotego środka
(01-03-2012, 10:25 PM)magda Nawet jak srebro robi sie czerwone i lada momęt sie stopi to ten lut nie płynie.I nie popłynie bo już dawno jest przegrzne/utlenione. Nigdy tak mocno nie nagrzewaj! (poza oczywiście odpuszczaniem ale to inny temat)
(01-04-2012, 02:43 AM)Tom Oldsmith A tak serio, dlaczego nie poplynal lut ? Prawdopodobnie za malo topnika\ lutowki, lub za dlugo grzane i topnik odparowal zbyt wczesnie, lub za pozno mazniete topnikiem\ lutowka i srebro pokrylo sie tlenkami, co sie czasem zdaza. Mozna gdybac nie widzac .... A blacha do lutowania powinna byc czysta, czyli bez nalotu tlenkow i odtluszczona.Nic dodać nic ująć, po prostu srebro pokryło się siarczkami i innym nalotem który blokuje lut i właśnie po to jest bejca/kwasek cytrynowy/kwas siarkowy- do ich usunięcia!
czyli: lutówka na miejsce lutowania lekko podgrzać aż odparuje znowu lutówka znów odparować , nałożyć lut jeśli w drucie to znowu lutówka i dopiero grzać, ale całość nie tylko miejsce lutowania, oczywiście tam najmocniej ale całość musi być nagrzana! Być może dałaś za dużo powietrza/tlenu w palniku - za ostry -utleniający płomień, lub za szybko nagrzałaś miejsce lutowania a cała oprawka nie zdążyła się nagrzać tak to jest początki nigdy nie są łatwe także próbować analizować, próbować, myśleć, to taki zawód nie ma złotego środka
Witam.
Może i ja dorzucę swoje trzy gorsze.
Powierzchnie styczne, które maja być lutowane powinny być idealnie spasowane. Ja rozklepuję lut i wycinam paski o szerokości około 0,5 mm. Docinam do szerokości lutowanej szczeliny z małym naddatkiem na haczyk na którym zawieszam tenże lut w miejscu lutowania. Podgrzewam grawitacja + lutówka załatwia resztę. Generalnie im mniej lutu tym lepiej.
Ale co ja tam wiem ciągle się uczę.
Mam jeszcze jedno pytanie, czy te kawałki lutu co tak przegrzewałam się jeszcze nadają do lutowania , czy je wyrzucić??? Wreszcie zlutowałam po wielu próbach i wiem w czym problem.Problem jest w palniku, muszę to robić słabszym palnikiem ,bo zlutowało mi sie dopiero na takim ołówkowym co jest na gaz do zapalniczki, ten gaz ze stacji benzynowej jakoś za mocno pali i srebro sie topi . W rezultacie robią sie kulki .Nawet przylutowłam sobie w ramach ćwiczeń taką kuleczkę do tego nieszczesnego pierścionka. Będzie to pamiątka po moich ciężkich zmaganiach z lutowaniem.