Foty z roboty
Foty z roboty
Mikroskop MBC10 kiedyś miałem i uważam że dobry sprzęt na początek tylko trzeba dokupić do niego obiektyw F-190 i szkoda że nieposiada okularów szerokopolowych do pracy w okularach korekcyjnych. 250 euro to niewiele, kiedyś szukałem i nowy u nas to wydatek powyżej 1000 euro
Z reszty pewnie niektórzy też robią ale myślę, że jest ich niewielu. Jak patrzę na zdjęcia Grega to po 15 latach samotnie uprawianego jubilerstwa mam okazję zobaczyć prace kogoś, kto robi to tymi samymi technikami i choć w tej chwili robię to bardzo sporadycznie to jest mi niezmiernie miło Greg widzieć Twoje prace. Ale jak już pisałem po Twoich wcześniejszych postach zauważyłem, że znasz takie jubilerstwo. Pokazuj te foty z roboty to w końcu się jeszcze czegoś poduczę, a te wstawki pod malutkie kamyczki też robiłeś ręcznie czy korzystasz z gotowych odlewów, bo w końcu to nic złego. Ja z takiej ręcznej pracy korzystałem jak już nie było innego wyjścia, głownie brylanty lub też coś czego klient nie mógł zdobyć w żaden sposób.
reszta wykonana ręcznie i pomimo dostępu do tysięcy odlewów niestety nie było nic podobnego a że klient dobrze płacił to warto było ręcznie wykonać i taniej niż koszt projektu,wydruku,odlewu a i tak trzeba by jeszcze wykończyć
Szafir brawo za spostrzegawczość rzeczywiście pod te małe kamyki wykorzystałem wycięte części z odlewu
reszta wykonana ręcznie i pomimo dostępu do tysięcy odlewów niestety nie było nic podobnego a że klient dobrze płacił to warto było ręcznie wykonać i taniej niż koszt projektu,wydruku,odlewu a i tak trzeba by jeszcze wykończyć 
Kiedy dawno temu zaczynałem robić pierwsze prawdziwe ręcznie wykonywane pierścionki to miałem problem z wyginaniem bardzo w końcu grubych prętów i innych półproduktów, które widać na Twoich zdjęciach. Najgorzej było z bardzo grubymi sztabami złota z których robiłem solidne sygnety, bo wygiąć sztabę 4mm a 20mm szeroką nie jest prosto, to właściwie już kowalstwo. Teraz po latach doświadczeń nie mam z tym problemu czuję, że złoto w moich rękach jest jakby bardziej posłuszne.
też tak czasami mam dobrze że jeszcze są odpowiednie narzędzia ( giętarka ) ale materiał o grubości 4mm/20mm szerokości to i na narzędziach trudno wygiąć i niestety trzeba ciężki młotek wprawić w ruch
Niestety coraz rzadziej trafia się klient, który gotów jest zapłacić za ręczną robotę. Tylko tanie odlewy. Gzie ta średnia klasa z kasą. Każdy paczy byle taniej. Niedługo wszyscy będziemy mieli skośne oczy i żółtą skórę. Osobiście nie mam nic do tych ludzi, bo ciżko pracują prawie za darmo. Szafir ma rację, jeżeli masz Greg więcej takich zdjęć to wrzucaj 
Niestety polski klient to klient lubiący tanioche, tandetę i chinszczyznę, a to za sprawa braku kasy oraz kultury.
Dlatego sprzedaję się tania biżuteria, i nikogo nie obchodzi ręczna robota, no może jest taka garstka ludzi która zachwyca sie ręczną robotą, a z nich nie da się wyżyć, więc polskie jubilersto opiera się na masówce, w innym wypadku nie byli by w stanie istniec.
Bravo Greg. Podziwiam kunszt. Inspirujesz Chłopie do działania.