Logo Srebrnie
Wszystko o jubilerstwie SREBRNE FORUM JUBILERSTWO Pozłacanie srebra

Pozłacanie srebra

Pozłacanie srebra

Strony (2): 1 2 Dalej
olax
Platynowy
592
01-30-2014, 10:32 AM
#1
Proszę znawców o pomoc.

Zdarza mi się oddawać obrączki do złocenia.
Są to szerokie, płaskie obrączki. Polerowane, albo matowe, np po papierze ściernym.
Problem polega na tym, że wychodzą na nich plamy. Złocę je u znajomych, którzy też dopiero zaczynają przygodę z biżuterią. Tyle że to bogaci emeryci, zaczęli od zakupu drogich sprzętów typu grawerka i zestaw do złoceniaRozmarzony.
Oni niestety nie wiedzą, co może być nie tak, złocą po prostu wg. "przepisu". To znaczy: tyle min. w myjce, tyle min. odtłuszczania i złocenia.
Plamy nie są ogromne, wygląda to raczej jak zmatowienie, lub bardziej zamglenie. Tyle że na takiej szerokiej i gładkiej obrączce to niestety jest widoczneEeee....
Na ostatniej obrączce z kolei plamy są widoczne tylko pod światło. Ona jest matowa i może dlatego plamy są inne. Wyglądają na ciemniejsze.
Mój mąż raz był przy złoceniu i mówił, że te zamglenia wychodzą jeszcze przed złoceniem, ale nie wiem, czy po myjce, czy po odtłuszczaniu.
Oni podobno strasznie długo trzymają te obrączki w myjce, ale nie wyobrażam sobie, żeby miało to jakieś znaczenie. Chociaż już się zastanawiałam, czy po prostu obrączki nie umyć porządnie płynem do naczyń i powiedzieć, żeby już nie myli i nie odtłuszczali.

Jeśli ktoś ma pomysł, jaka może być tego przyczyna, to proszę o oświecenieRumieniec
olax
01-30-2014, 10:32 AM #1

Proszę znawców o pomoc.

Zdarza mi się oddawać obrączki do złocenia.
Są to szerokie, płaskie obrączki. Polerowane, albo matowe, np po papierze ściernym.
Problem polega na tym, że wychodzą na nich plamy. Złocę je u znajomych, którzy też dopiero zaczynają przygodę z biżuterią. Tyle że to bogaci emeryci, zaczęli od zakupu drogich sprzętów typu grawerka i zestaw do złoceniaRozmarzony.
Oni niestety nie wiedzą, co może być nie tak, złocą po prostu wg. "przepisu". To znaczy: tyle min. w myjce, tyle min. odtłuszczania i złocenia.
Plamy nie są ogromne, wygląda to raczej jak zmatowienie, lub bardziej zamglenie. Tyle że na takiej szerokiej i gładkiej obrączce to niestety jest widoczneEeee....
Na ostatniej obrączce z kolei plamy są widoczne tylko pod światło. Ona jest matowa i może dlatego plamy są inne. Wyglądają na ciemniejsze.
Mój mąż raz był przy złoceniu i mówił, że te zamglenia wychodzą jeszcze przed złoceniem, ale nie wiem, czy po myjce, czy po odtłuszczaniu.
Oni podobno strasznie długo trzymają te obrączki w myjce, ale nie wyobrażam sobie, żeby miało to jakieś znaczenie. Chociaż już się zastanawiałam, czy po prostu obrączki nie umyć porządnie płynem do naczyń i powiedzieć, żeby już nie myli i nie odtłuszczali.

Jeśli ktoś ma pomysł, jaka może być tego przyczyna, to proszę o oświecenieRumieniec

pawel__
Złoty
93
01-30-2014, 03:53 PM
#2
Odtłuszczenie jest konieczne. W przeciwnym wypadku jeśli wyrób będzie tłusty mogą robić się ciemniejsze plamki albo zamiast pozłoty od razu taki ciemny nalot.

Możesz wrzucić zdjęcie tych zamgleń i plam ? Na pewno będzie łatwiej ocenić co może być przyczyną. U mnie zamglenia się pojawiają po polerowaniu czasem jak już brudnymi paluchami od pasty polerskiej dotknę jeszcze gdzieś i wrzucę do myjki to później po przyjrzeniu się widać takie zamglenia właśnie w miejscach gdzie były resztki pasty polerskiej.

Wiele razy oddawałem różne rzeczy do profesjonalnego pozłocenia to uprzedzano mnie, że wyrób musi być idealnie wypolerowany, ponieważ po naniesieniu pozłoty wszystkie defekty wychodzą.

Sam na swoje potrzeby pozłacam pisakiem do pozłacania w taki sposób, że zanurzam pisak i wyrób podpięty do minusa w płynie. owszem wychodzą jakieś takie zmatowienia na wypolerowanych obrączkach ale potem porządnie poleruję ręcznikiem papierowym i obrączka jest idealnie wypolerowana i złota. Jedynie na matowych wersjach wychodzą mi jakieś dziwne plamy jeszcze bardziej matowe i różnych odcieniach złota jakby coś było na nich i podczas pozłacania odpadło i złociło się dalej.
pawel__
01-30-2014, 03:53 PM #2

Odtłuszczenie jest konieczne. W przeciwnym wypadku jeśli wyrób będzie tłusty mogą robić się ciemniejsze plamki albo zamiast pozłoty od razu taki ciemny nalot.

Możesz wrzucić zdjęcie tych zamgleń i plam ? Na pewno będzie łatwiej ocenić co może być przyczyną. U mnie zamglenia się pojawiają po polerowaniu czasem jak już brudnymi paluchami od pasty polerskiej dotknę jeszcze gdzieś i wrzucę do myjki to później po przyjrzeniu się widać takie zamglenia właśnie w miejscach gdzie były resztki pasty polerskiej.

Wiele razy oddawałem różne rzeczy do profesjonalnego pozłocenia to uprzedzano mnie, że wyrób musi być idealnie wypolerowany, ponieważ po naniesieniu pozłoty wszystkie defekty wychodzą.

Sam na swoje potrzeby pozłacam pisakiem do pozłacania w taki sposób, że zanurzam pisak i wyrób podpięty do minusa w płynie. owszem wychodzą jakieś takie zmatowienia na wypolerowanych obrączkach ale potem porządnie poleruję ręcznikiem papierowym i obrączka jest idealnie wypolerowana i złota. Jedynie na matowych wersjach wychodzą mi jakieś dziwne plamy jeszcze bardziej matowe i różnych odcieniach złota jakby coś było na nich i podczas pozłacania odpadło i złociło się dalej.

olax
Platynowy
592
01-30-2014, 04:11 PM
#3
Nie mam niestety zdjęć.
W tygodniu jakąś będę złociła, jak coś wyjdzie, to sfotografuję.
Ale te zmatowienia są właśnie takie, jak mówisz. Jakby po paście coś zostało. I chyba właśnie to wyłazi po myjce. A obrączki baardzo dokładnie poleruję, bo to jest duża, widoczna powierzchnia. I zawsze je na koniec "nabłyszczam" na tarczy polerskiej, żeby nie zostały żadne resztki pasty.
Chyba następnym razem je jednak umyję sama w ciepłej wodzie z płynem. Tyle że zawsze mam wrażenie, że po ręcznym myciu one już nie są takie błyszczące.
Powiedz mi jeszcze, czy da się pozłocić pisakiem równo taka większa płaska powierzchnię? Złociłeś już coś takiego większego? Bo się zastanawiałam, czy nie byłoby widać każdego "pociągnięcia" pisakiem.
Bo może sama po prostu zacznę złocićIdea
olax
01-30-2014, 04:11 PM #3

Nie mam niestety zdjęć.
W tygodniu jakąś będę złociła, jak coś wyjdzie, to sfotografuję.
Ale te zmatowienia są właśnie takie, jak mówisz. Jakby po paście coś zostało. I chyba właśnie to wyłazi po myjce. A obrączki baardzo dokładnie poleruję, bo to jest duża, widoczna powierzchnia. I zawsze je na koniec "nabłyszczam" na tarczy polerskiej, żeby nie zostały żadne resztki pasty.
Chyba następnym razem je jednak umyję sama w ciepłej wodzie z płynem. Tyle że zawsze mam wrażenie, że po ręcznym myciu one już nie są takie błyszczące.
Powiedz mi jeszcze, czy da się pozłocić pisakiem równo taka większa płaska powierzchnię? Złociłeś już coś takiego większego? Bo się zastanawiałam, czy nie byłoby widać każdego "pociągnięcia" pisakiem.
Bo może sama po prostu zacznę złocićIdea

pawel__
Złoty
93
01-30-2014, 08:55 PM
#4
Nie robię tego bezpośrednio pisakiem tylko do małego czystego naczynia wlewam płyn do złocenia, do wyrobu podpinam żabkę z minusem i zanurzam całkowicie w wpłynie a pisak nasączony wkładam obok wyrobu, żeby prąd płynął przez ciecz. Napięcie jak najmniejsze i dla lepszych efektów wyciągam w połowie złocenia, poleruję ręcznikiem papierowym później ściereczką do czyszczenia biżuterii, odtłuszczam i dalej pozłacam. Zależy jak często i jak dużo będziesz złocić. Jest to trochę zabawy z tym ale na moje potrzeby od czasu do czasu mogę poświęcić 10 min więcej.

Może, żeby nie było tych zmatowień spróbuj ładnie wypolerować z pastą potem do myjki i po wyjęciu z myjki osusz i na polerce delikatnie ale już beż użycia pasty... Może coś pomoże
pawel__
01-30-2014, 08:55 PM #4

Nie robię tego bezpośrednio pisakiem tylko do małego czystego naczynia wlewam płyn do złocenia, do wyrobu podpinam żabkę z minusem i zanurzam całkowicie w wpłynie a pisak nasączony wkładam obok wyrobu, żeby prąd płynął przez ciecz. Napięcie jak najmniejsze i dla lepszych efektów wyciągam w połowie złocenia, poleruję ręcznikiem papierowym później ściereczką do czyszczenia biżuterii, odtłuszczam i dalej pozłacam. Zależy jak często i jak dużo będziesz złocić. Jest to trochę zabawy z tym ale na moje potrzeby od czasu do czasu mogę poświęcić 10 min więcej.

Może, żeby nie było tych zmatowień spróbuj ładnie wypolerować z pastą potem do myjki i po wyjęciu z myjki osusz i na polerce delikatnie ale już beż użycia pasty... Może coś pomoże

bart
Platynowy
359
01-31-2014, 08:26 PM
#5
jesli to po myciu w ultradźwiekach to moze byc ten sam problem co u mnie, taki własnie zmatowienia pojawiały sie wmiejscach gdzie srebro dotykałopowierzchni wanny wmyjce, nie mam pojca dlaczego ale tak sie działo.
bart
01-31-2014, 08:26 PM #5

jesli to po myciu w ultradźwiekach to moze byc ten sam problem co u mnie, taki własnie zmatowienia pojawiały sie wmiejscach gdzie srebro dotykałopowierzchni wanny wmyjce, nie mam pojca dlaczego ale tak sie działo.

olax
Platynowy
592
01-31-2014, 11:05 PM
#6
Cytat:Napisane przez pawel__ - Wczoraj 08:55 PM
Może, żeby nie było tych zmatowień spróbuj ładnie wypolerować z pastą potem do myjki i po wyjęciu z myjki osusz i na polerce delikatnie ale już beż użycia pasty... Może coś pomoże

Nie ma szans. Nie pozwolą mi tak zrobićNiezdecydowany
Mój mąż raz chciał, ale oni się boją, że roztwór się pobrudzi. Musi być jak w "przepisie" i koniec.
Dlatego myślę, żeby sama zacząć złocic. Ja to robię naprawdę sporadycznie, więc mogłabym się pobawić przy każdej nawet parę razy, jakby nie wychodziłoTongue Trochę nie wiem, jak się za to zabrać i będę miała "trochę" pytań.


Cytat: Napisane przez bart - Dzisiaj 08:26 PM
jesli to po myciu w ultradźwiekach to moze byc ten sam problem co u mnie, taki własnie zmatowienia pojawiały sie wmiejscach gdzie srebro dotykałopowierzchni wanny wmyjce, nie mam pojca dlaczego ale tak sie działo.

Bart, to raczej nie to, bo u mnie plamy pojawiają się czasem w środku obrączki. Na wewnętrznej stronie.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-31-2014, 11:08 PM przez olax.
olax
01-31-2014, 11:05 PM #6

Cytat:Napisane przez pawel__ - Wczoraj 08:55 PM
Może, żeby nie było tych zmatowień spróbuj ładnie wypolerować z pastą potem do myjki i po wyjęciu z myjki osusz i na polerce delikatnie ale już beż użycia pasty... Może coś pomoże

Nie ma szans. Nie pozwolą mi tak zrobićNiezdecydowany
Mój mąż raz chciał, ale oni się boją, że roztwór się pobrudzi. Musi być jak w "przepisie" i koniec.
Dlatego myślę, żeby sama zacząć złocic. Ja to robię naprawdę sporadycznie, więc mogłabym się pobawić przy każdej nawet parę razy, jakby nie wychodziłoTongue Trochę nie wiem, jak się za to zabrać i będę miała "trochę" pytań.


Cytat: Napisane przez bart - Dzisiaj 08:26 PM
jesli to po myciu w ultradźwiekach to moze byc ten sam problem co u mnie, taki własnie zmatowienia pojawiały sie wmiejscach gdzie srebro dotykałopowierzchni wanny wmyjce, nie mam pojca dlaczego ale tak sie działo.

Bart, to raczej nie to, bo u mnie plamy pojawiają się czasem w środku obrączki. Na wewnętrznej stronie.

pawel__
Złoty
93
02-01-2014, 12:41 PM
#7
Roztwór do złocenia jest bardzo wrażliwy na wszelkie zanieczyszczenia , dlatego wyrób przed pozłoceniem się czyści i odtłuszcza.

nie chodzi mi o to żeby złocić od razu po wyjęciu z myjki ultradźwiękowej. Chodzi mi tylko o zlikwidowanie ewentualnych zmatowień po paście polerskiej jeszcze przed pozłoceniem.

Spróbuj tak:
- polerka z pastą
- myjka ultradźwiękowa
- polerka bez pasty
- myjka
Dopiero tak przygotowany produkt spróbuj dać do pozłocenia. Ja tak robię jeśli po pierwszym myciu są ewentualne zamglenia na wyrobie po miejscach gdzie podczas polerowania osadziły się resztki pasty i efekt jest w porządku.

Może niech wypowie się jeszcze ktoś kto ma większe doświadczenie w pozłacaniu ?
Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-01-2014, 12:54 PM przez pawel__.
pawel__
02-01-2014, 12:41 PM #7

Roztwór do złocenia jest bardzo wrażliwy na wszelkie zanieczyszczenia , dlatego wyrób przed pozłoceniem się czyści i odtłuszcza.

nie chodzi mi o to żeby złocić od razu po wyjęciu z myjki ultradźwiękowej. Chodzi mi tylko o zlikwidowanie ewentualnych zmatowień po paście polerskiej jeszcze przed pozłoceniem.

Spróbuj tak:
- polerka z pastą
- myjka ultradźwiękowa
- polerka bez pasty
- myjka
Dopiero tak przygotowany produkt spróbuj dać do pozłocenia. Ja tak robię jeśli po pierwszym myciu są ewentualne zamglenia na wyrobie po miejscach gdzie podczas polerowania osadziły się resztki pasty i efekt jest w porządku.

Może niech wypowie się jeszcze ktoś kto ma większe doświadczenie w pozłacaniu ?

olax
Platynowy
592
02-01-2014, 01:14 PM
#8
(02-01-2014, 12:41 PM)pawel__ nie chodzi mi o to żeby złocić od razu po wyjęciu z myjki ultradźwiękowej. Chodzi mi tylko o zlikwidowanie ewentualnych zmatowień po paście polerskiej jeszcze przed pozłoceniem. Dopiero tak przygotowany produkt spróbuj dać do pozłocenia

Roztwór do złocenia jest bardzo wrażliwy na wszelkie zanieczyszczenia , dlatego wyrób przed pozłoceniem się czyści i odtłuszcza.

Ja rozumiem, tylko że zmatowienia się pojawiają po myjce u nich i nie mogę już ich wtedy nabłyszczyć nawet bez pasty, właśnie dlatego, że się boją zanieczyścić roztwór. Tyle, że złocenie jest wtedy bez sensu.

Powiedz mi jeszcze. Znalazłam takie coś do złocenia:
http://www.alco.com.pl/?page=shop/flypag...0-galwaniz
Pytanie, czy to właśnie jest ten roztwór?
Bo w tym sklepie jest jeszcze płyn już gotowy do pisaka, ale jest o wiele droższy. I pytanie, na ile to starczy, skoro tam jest 1 gram złota, oraz jaką grubość złocenia daje taki roztwór?

I co właściwie oznacza kolor "fine"? Bo w ofercie tych płynów mają kolory "fine", "żółty", "czerwony". O ile żółty i czerwony jestem w stanie sobie wyobrazić, o tyle fine mi nic nie mówi. Domyślam się, że fine jest złoty, a żółty po prostu ciemniejszy?

No i pytanie, czy muszę kupować specjalistyczny zestaw, czy może wystarczy zaopatrzyć się w zwykły prostownik? I na ile potrzebna jest płynna regulacja napięcia?

Szczerze mówiąc, to jak zaczęłam oglądać, to tych płynów jest tyle, że trochę się czuję zagubiona???
olax
02-01-2014, 01:14 PM #8

(02-01-2014, 12:41 PM)pawel__ nie chodzi mi o to żeby złocić od razu po wyjęciu z myjki ultradźwiękowej. Chodzi mi tylko o zlikwidowanie ewentualnych zmatowień po paście polerskiej jeszcze przed pozłoceniem. Dopiero tak przygotowany produkt spróbuj dać do pozłocenia

Roztwór do złocenia jest bardzo wrażliwy na wszelkie zanieczyszczenia , dlatego wyrób przed pozłoceniem się czyści i odtłuszcza.

Ja rozumiem, tylko że zmatowienia się pojawiają po myjce u nich i nie mogę już ich wtedy nabłyszczyć nawet bez pasty, właśnie dlatego, że się boją zanieczyścić roztwór. Tyle, że złocenie jest wtedy bez sensu.

Powiedz mi jeszcze. Znalazłam takie coś do złocenia:
http://www.alco.com.pl/?page=shop/flypag...0-galwaniz
Pytanie, czy to właśnie jest ten roztwór?
Bo w tym sklepie jest jeszcze płyn już gotowy do pisaka, ale jest o wiele droższy. I pytanie, na ile to starczy, skoro tam jest 1 gram złota, oraz jaką grubość złocenia daje taki roztwór?

I co właściwie oznacza kolor "fine"? Bo w ofercie tych płynów mają kolory "fine", "żółty", "czerwony". O ile żółty i czerwony jestem w stanie sobie wyobrazić, o tyle fine mi nic nie mówi. Domyślam się, że fine jest złoty, a żółty po prostu ciemniejszy?

No i pytanie, czy muszę kupować specjalistyczny zestaw, czy może wystarczy zaopatrzyć się w zwykły prostownik? I na ile potrzebna jest płynna regulacja napięcia?

Szczerze mówiąc, to jak zaczęłam oglądać, to tych płynów jest tyle, że trochę się czuję zagubiona???

olax
Platynowy
592
02-06-2014, 01:26 PM
#9
Nie odpisujecieCry
Więc niegrzecznie sobie odpowiem.
Z tego co się zorientowałam, to płyn - proszek który znalazłam poprzednio, to chyba nie jest elektrolit w ogóle.
I chyba potrzebowałabym takiego :

http://www.wkociuba.pl/KAPIEL-DO-ZLOCENI...08%29.aspx


lub takiego:

http://www.wkociuba.pl/KAPIEL-DO-ZLOCENI...09%29.aspx

Proszę, niech mnie ktoś oświeci.
Pytanie o prostownik nadal aktualne.
I następne pytanie: jaką grubość złota dajecie na wyroby i jak obliczacie to. To znaczy, skąd wiecie ile czasu złocić, żeby było np. 2 mikrony. Czy po prostu każdy płyn ma swój "przepis"?
Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-06-2014, 01:27 PM przez olax.
olax
02-06-2014, 01:26 PM #9

Nie odpisujecieCry
Więc niegrzecznie sobie odpowiem.
Z tego co się zorientowałam, to płyn - proszek który znalazłam poprzednio, to chyba nie jest elektrolit w ogóle.
I chyba potrzebowałabym takiego :

http://www.wkociuba.pl/KAPIEL-DO-ZLOCENI...08%29.aspx


lub takiego:

http://www.wkociuba.pl/KAPIEL-DO-ZLOCENI...09%29.aspx

Proszę, niech mnie ktoś oświeci.
Pytanie o prostownik nadal aktualne.
I następne pytanie: jaką grubość złota dajecie na wyroby i jak obliczacie to. To znaczy, skąd wiecie ile czasu złocić, żeby było np. 2 mikrony. Czy po prostu każdy płyn ma swój "przepis"?

bialaskl
Platynowy
307
02-06-2014, 10:33 PM
#10
Fine to czyste złoto czyli kolor żółty podchodzący pod pomarańczowy
bialaskl
02-06-2014, 10:33 PM #10

Fine to czyste złoto czyli kolor żółty podchodzący pod pomarańczowy

Strony (2): 1 2 Dalej
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
 1 gości
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
 1 gości