Pozłacanie srebra
Pozłacanie srebra
.
Proszę znawców o pomoc.
Zdarza mi się oddawać obrączki do złocenia.
Są to szerokie, płaskie obrączki. Polerowane, albo matowe, np po papierze ściernym.
Problem polega na tym, że wychodzą na nich plamy. Złocę je u znajomych, którzy też dopiero zaczynają przygodę z biżuterią. Tyle że to bogaci emeryci, zaczęli od zakupu drogich sprzętów typu grawerka i zestaw do złocenia
.
Oni niestety nie wiedzą, co może być nie tak, złocą po prostu wg. "przepisu". To znaczy: tyle min. w myjce, tyle min. odtłuszczania i złocenia.
Plamy nie są ogromne, wygląda to raczej jak zmatowienie, lub bardziej zamglenie. Tyle że na takiej szerokiej i gładkiej obrączce to niestety jest widoczne
Na ostatniej obrączce z kolei plamy są widoczne tylko pod światło. Ona jest matowa i może dlatego plamy są inne. Wyglądają na ciemniejsze.
Mój mąż raz był przy złoceniu i mówił, że te zamglenia wychodzą jeszcze przed złoceniem, ale nie wiem, czy po myjce, czy po odtłuszczaniu.
Oni podobno strasznie długo trzymają te obrączki w myjce, ale nie wyobrażam sobie, żeby miało to jakieś znaczenie. Chociaż już się zastanawiałam, czy po prostu obrączki nie umyć porządnie płynem do naczyń i powiedzieć, żeby już nie myli i nie odtłuszczali.
Jeśli ktoś ma pomysł, jaka może być tego przyczyna, to proszę o oświecenie
Odtłuszczenie jest konieczne. W przeciwnym wypadku jeśli wyrób będzie tłusty mogą robić się ciemniejsze plamki albo zamiast pozłoty od razu taki ciemny nalot.
Możesz wrzucić zdjęcie tych zamgleń i plam ? Na pewno będzie łatwiej ocenić co może być przyczyną. U mnie zamglenia się pojawiają po polerowaniu czasem jak już brudnymi paluchami od pasty polerskiej dotknę jeszcze gdzieś i wrzucę do myjki to później po przyjrzeniu się widać takie zamglenia właśnie w miejscach gdzie były resztki pasty polerskiej.
Wiele razy oddawałem różne rzeczy do profesjonalnego pozłocenia to uprzedzano mnie, że wyrób musi być idealnie wypolerowany, ponieważ po naniesieniu pozłoty wszystkie defekty wychodzą.
Sam na swoje potrzeby pozłacam pisakiem do pozłacania w taki sposób, że zanurzam pisak i wyrób podpięty do minusa w płynie. owszem wychodzą jakieś takie zmatowienia na wypolerowanych obrączkach ale potem porządnie poleruję ręcznikiem papierowym i obrączka jest idealnie wypolerowana i złota. Jedynie na matowych wersjach wychodzą mi jakieś dziwne plamy jeszcze bardziej matowe i różnych odcieniach złota jakby coś było na nich i podczas pozłacania odpadło i złociło się dalej.
Nie mam niestety zdjęć.
W tygodniu jakąś będę złociła, jak coś wyjdzie, to sfotografuję.
Ale te zmatowienia są właśnie takie, jak mówisz. Jakby po paście coś zostało. I chyba właśnie to wyłazi po myjce. A obrączki baardzo dokładnie poleruję, bo to jest duża, widoczna powierzchnia. I zawsze je na koniec "nabłyszczam" na tarczy polerskiej, żeby nie zostały żadne resztki pasty.
Chyba następnym razem je jednak umyję sama w ciepłej wodzie z płynem. Tyle że zawsze mam wrażenie, że po ręcznym myciu one już nie są takie błyszczące.
Powiedz mi jeszcze, czy da się pozłocić pisakiem równo taka większa płaska powierzchnię? Złociłeś już coś takiego większego? Bo się zastanawiałam, czy nie byłoby widać każdego "pociągnięcia" pisakiem.
Bo może sama po prostu zacznę złocić
Nie robię tego bezpośrednio pisakiem tylko do małego czystego naczynia wlewam płyn do złocenia, do wyrobu podpinam żabkę z minusem i zanurzam całkowicie w wpłynie a pisak nasączony wkładam obok wyrobu, żeby prąd płynął przez ciecz. Napięcie jak najmniejsze i dla lepszych efektów wyciągam w połowie złocenia, poleruję ręcznikiem papierowym później ściereczką do czyszczenia biżuterii, odtłuszczam i dalej pozłacam. Zależy jak często i jak dużo będziesz złocić. Jest to trochę zabawy z tym ale na moje potrzeby od czasu do czasu mogę poświęcić 10 min więcej.
Może, żeby nie było tych zmatowień spróbuj ładnie wypolerować z pastą potem do myjki i po wyjęciu z myjki osusz i na polerce delikatnie ale już beż użycia pasty... Może coś pomoże
Cytat:Napisane przez pawel__ - Wczoraj 08:55 PM
Może, żeby nie było tych zmatowień spróbuj ładnie wypolerować z pastą potem do myjki i po wyjęciu z myjki osusz i na polerce delikatnie ale już beż użycia pasty... Może coś pomoże

Trochę nie wiem, jak się za to zabrać i będę miała "trochę" pytań.Cytat: Napisane przez bart - Dzisiaj 08:26 PM
jesli to po myciu w ultradźwiekach to moze byc ten sam problem co u mnie, taki własnie zmatowienia pojawiały sie wmiejscach gdzie srebro dotykałopowierzchni wanny wmyjce, nie mam pojca dlaczego ale tak sie działo.
Cytat:Napisane przez pawel__ - Wczoraj 08:55 PM
Może, żeby nie było tych zmatowień spróbuj ładnie wypolerować z pastą potem do myjki i po wyjęciu z myjki osusz i na polerce delikatnie ale już beż użycia pasty... Może coś pomoże

Trochę nie wiem, jak się za to zabrać i będę miała "trochę" pytań.Cytat: Napisane przez bart - Dzisiaj 08:26 PM
jesli to po myciu w ultradźwiekach to moze byc ten sam problem co u mnie, taki własnie zmatowienia pojawiały sie wmiejscach gdzie srebro dotykałopowierzchni wanny wmyjce, nie mam pojca dlaczego ale tak sie działo.
Roztwór do złocenia jest bardzo wrażliwy na wszelkie zanieczyszczenia , dlatego wyrób przed pozłoceniem się czyści i odtłuszcza.
nie chodzi mi o to żeby złocić od razu po wyjęciu z myjki ultradźwiękowej. Chodzi mi tylko o zlikwidowanie ewentualnych zmatowień po paście polerskiej jeszcze przed pozłoceniem.
Spróbuj tak:
- polerka z pastą
- myjka ultradźwiękowa
- polerka bez pasty
- myjka
Dopiero tak przygotowany produkt spróbuj dać do pozłocenia. Ja tak robię jeśli po pierwszym myciu są ewentualne zamglenia na wyrobie po miejscach gdzie podczas polerowania osadziły się resztki pasty i efekt jest w porządku.
Może niech wypowie się jeszcze ktoś kto ma większe doświadczenie w pozłacaniu ?
(02-01-2014, 12:41 PM)pawel__ nie chodzi mi o to żeby złocić od razu po wyjęciu z myjki ultradźwiękowej. Chodzi mi tylko o zlikwidowanie ewentualnych zmatowień po paście polerskiej jeszcze przed pozłoceniem. Dopiero tak przygotowany produkt spróbuj dać do pozłocenia
Roztwór do złocenia jest bardzo wrażliwy na wszelkie zanieczyszczenia , dlatego wyrób przed pozłoceniem się czyści i odtłuszcza.
(02-01-2014, 12:41 PM)pawel__ nie chodzi mi o to żeby złocić od razu po wyjęciu z myjki ultradźwiękowej. Chodzi mi tylko o zlikwidowanie ewentualnych zmatowień po paście polerskiej jeszcze przed pozłoceniem. Dopiero tak przygotowany produkt spróbuj dać do pozłocenia
Roztwór do złocenia jest bardzo wrażliwy na wszelkie zanieczyszczenia , dlatego wyrób przed pozłoceniem się czyści i odtłuszcza.

Nie odpisujecie
Więc niegrzecznie sobie odpowiem.
Z tego co się zorientowałam, to płyn - proszek który znalazłam poprzednio, to chyba nie jest elektrolit w ogóle.
I chyba potrzebowałabym takiego :
http://www.wkociuba.pl/KAPIEL-DO-ZLOCENI...08%29.aspx
lub takiego:
http://www.wkociuba.pl/KAPIEL-DO-ZLOCENI...09%29.aspx
Proszę, niech mnie ktoś oświeci.
Pytanie o prostownik nadal aktualne.
I następne pytanie: jaką grubość złota dajecie na wyroby i jak obliczacie to. To znaczy, skąd wiecie ile czasu złocić, żeby było np. 2 mikrony. Czy po prostu każdy płyn ma swój "przepis"?