Silnik Dremel a pedał Tur 2
Silnik Dremel a pedał Tur 2
Witam.
Mam może trochę nietypowe pytanie, ale może ktoś z Was testował taką kombinację. Obecnie kompletuję sprzęt do swojej mini pracowni i zastanawiam się nad zestawem Dremel 300. Elektryk ze mnie żaden i właśnie tak się zastanawiam, czy jak do owego silnika podłączę pedał od "Tura 2" jako regulację obrotów, to czy to w ogóle ma jakąkolwiek szansę zadziałać?
Będę wdzięczny za ewentualną podpowiedź..
Pozdrawiam
helmet
Bardzo dziękuję Nandi za odpowiedź.
Myślicie, że jest jakaś możliwość, żeby takiego Dremela "opedałować"
? Zdaję sobie sprawę, że jestem tu nowy, i wogóle...
ale jeżeli nie jest to tajemnicą złotników, to bardzo proszę o sugestie...jeżeli jest, to szacun 

Zrezygnuj z Dremela kup sobie jakiś silnik jubilerski z pedałem i spokój. 
Szkoda przerabiać i kombinować dremelem bo więcej czasu i pieniędzy stracisz a jeszcze możesz zepsuć jak się nie znasz.
A to że zaczynasz dopiero to nie znaczy ze musisz kupować gorsze rzeczy żeby później wymieniać na droższe, zapłacisz po prostu 2 razy.
No właśnie też tak sobie pomyślałem, że to może być rzeźba w ...
Z tego co wyczytałem na forum, godne zainteresowania są jeszcze tylko 'Grobety" i "Foredomy", nie ukrywam, że nie są dla mnie najtańsze... Jest może jeszcze jakaś alternatywa z "Dremelowej" półki cenowej?
Kiedyś, dawno temu używałem Tura, ale nie wiem czy chciałbym do niego wracać, ponieważ kojarzy mi się z buchającym czarnym dymem, a i z mocowaniem rękawa również miałem częste niespodzianki, chociaż znałem takich co zachwalali...
helmet jeśli ci chodzi o oszczędności i nie chcesz kupować nowych silników typowo jubilerskich poszukaj używanych na allegro lub w pracowniach protetycznych ewentualnie w instytucjach ,, zakład naprawy sprzętu medycznego" w każdym większym mieście. Można coś zupełnie dobrego odkupić za symboliczne pieniądze. ,,TUR" jeśli to ten z silnikiem i pedałem jak w maszynie do szycia to za zrywny i słaba regulacja obrotów. Najlepsze są ale nie jestem pewien czy to były polskie takie z silnikiem dość dużym w kształcie gruszki. Łagodnie startują, płynnie zmieniają obroty. Wśród nich pamiętam nazwę jednego to był ,,Favorite" i miał obroty prawo-lewo. Na Foredomach pracuję i trochę jestem rozczarowany, bo mają niepotrzebnie zryw na starcie, mało płynne i głośne. Ale prostnica typ-30 solidna, umożliwia montaż nawet malutkich wierteł, do precyzyjnych prac koniecznie inna prostnica. Foredomy maja też bardziej sztywne rękawy niż silnik polski typu nie pamiętam ale jest w kształcie walca około 10 cm. średnicy, taki własnie odkupiłem od zakładów naprawczych sprzętu medycznego o czym wspomniałem wcześniej.