Złocenie, rodowanie - szybkie pytanie
Złocenie, rodowanie - szybkie pytanie
Przepraszam, że drugi, podobny wątek, ale potrzebuję konkretnej odpowiedzi.
Czy można złocić, lub rodować srebrny wyrób razem z bursztynem lub innym kamieniem?
Czy z kamieniem nic się nie stanie?
Oraz czy można złocić lub rodować oksydowane srebro? I co z tego wyjdzie?
Witaj.
Pozłotę generalnie się podgrzewało, więc z tym bursztynem, lub czymś miękkim np. klejem może być problem. Nie robiłem nigdy. Natomiast wyroby z "twardymi" kamieniami złociliśmy bez problemu. Do rodynowania używałem swojego rodzaju "elektrycznego długopisu", bardzo precyzyjna sprawa, i tam nie było problemu.
(02-13-2014, 08:19 PM)Bizon Witaj.Dzięki za odpowiedź. Nie pomyślałam o temperaturze. Ale jeśli temperatura nie jest za wysoka, to chyba bursztyn wytrzyma.
Pozłotę generalnie się podgrzewało, więc z tym bursztynem, lub czymś miękkim np. klejem może być problem. Nie robiłem nigdy. Natomiast wyroby z "twardymi" kamieniami złociliśmy bez problemu. Do rodynowania używałem swojego rodzaju "elektrycznego długopisu", bardzo precyzyjna sprawa, i tam nie było problemu.
(02-13-2014, 08:19 PM)Bizon Witaj.Dzięki za odpowiedź. Nie pomyślałam o temperaturze. Ale jeśli temperatura nie jest za wysoka, to chyba bursztyn wytrzyma.
Pozłotę generalnie się podgrzewało, więc z tym bursztynem, lub czymś miękkim np. klejem może być problem. Nie robiłem nigdy. Natomiast wyroby z "twardymi" kamieniami złociliśmy bez problemu. Do rodynowania używałem swojego rodzaju "elektrycznego długopisu", bardzo precyzyjna sprawa, i tam nie było problemu.

Bursztyn pewnie wytrzyma, ale (bo zawsze jest jakieś ale), może zmienić kolor, może pojawić się w nim "łuska", takie mikro pęknięcia. Są metody złocenia na zimno, bez ryzyka. Co do oksydy na wyrobie, to powiem szczerze, że nie próbowałem czegoś takiego złocić. Chyba nie powinno być problemu. Trzeba by spróbować. 
A czemu nie spróbujesz wyjąć kamienia? Wtedy można wytrawić wyrób, odtłuścić, i nie byłoby ryzyka.
(02-13-2014, 11:35 PM)Bizon Bursztyn pewnie wytrzyma, ale (bo zawsze jest jakieś ale), może zmienić kolor, może pojawić się w nim "łuska", takie mikro pęknięcia. Są metody złocenia na zimno, bez ryzyka. Co do oksydy na wyrobie, to powiem szczerze, że nie próbowałem czegoś takiego złocić. Chyba nie powinno być problemu. Trzeba by spróbować.
A czemu nie spróbujesz wyjąć kamienia? Wtedy można wytrawić wyrób, odtłuścić, i nie byłoby ryzyka.
(02-14-2014, 12:36 PM)kuba Ponoć na miękkie kamienie sprawdza się ABDECKLACK. Zakupiłem, jednak jeszcze nie sprawdzałem.
(02-13-2014, 11:35 PM)Bizon Bursztyn pewnie wytrzyma, ale (bo zawsze jest jakieś ale), może zmienić kolor, może pojawić się w nim "łuska", takie mikro pęknięcia. Są metody złocenia na zimno, bez ryzyka. Co do oksydy na wyrobie, to powiem szczerze, że nie próbowałem czegoś takiego złocić. Chyba nie powinno być problemu. Trzeba by spróbować.
A czemu nie spróbujesz wyjąć kamienia? Wtedy można wytrawić wyrób, odtłuścić, i nie byłoby ryzyka.
(02-14-2014, 12:36 PM)kuba Ponoć na miękkie kamienie sprawdza się ABDECKLACK. Zakupiłem, jednak jeszcze nie sprawdzałem.
Najlepiej spytać o taki wyrób galwanizera, który będzie to robił - galwanizernie usługowe zwykle mają duże doświadczenie. W elektrolicie, pod prądem, warstwa patyny natychmiast zacznie się roztwarzać. Rozpuści się w kąpieli, ze smrodem siarkowodoru (sprawdzone w "kieszonkowym" srebrzeniu w pracy, kiedy musiałem szybko naprawić powłokę; przy złoceniu patynowanych wyrobów rodinetką; w słabym kwasie siarkowym).
Miałem dzisiaj spytać kolegę który przygotowuje takie wyroby do galwanizerni (bo czasami zmieniamy powłokę) o to jak usuwa patynę, i jak wychodzi nowa powłoka - niestety zapomniałem.
Cytat:Tak na marginesie, to moim zdaniem połączenie złota i bursztynu, to najobrzydliwsza kombinacja kolorystyczna.
Cytat:Tak na marginesie, to moim zdaniem połączenie złota i bursztynu, to najobrzydliwsza kombinacja kolorystyczna.
(02-15-2014, 12:25 PM)BizonCytat:Tak na marginesie, to moim zdaniem połączenie złota i bursztynu, to najobrzydliwsza kombinacja kolorystyczna.
Ejjj... O gustach nie dyskutujemy. To Ich kasa, niech sobie robią z nią co chcą. Tak na chłopski rozum, to wszelkie pasty do zabezpieczenia kamienia zasyfią pozłotę, oksyda, i dziadostwa z pod kamienia pewnie też. Cholera ciężka sprawa. Nie masz tam kogoś z tzw: "pisakiem" lub "długopisem"? Tym by dało radę bez problemu.


(02-15-2014, 12:25 PM)BizonCytat:Tak na marginesie, to moim zdaniem połączenie złota i bursztynu, to najobrzydliwsza kombinacja kolorystyczna.
Ejjj... O gustach nie dyskutujemy. To Ich kasa, niech sobie robią z nią co chcą. Tak na chłopski rozum, to wszelkie pasty do zabezpieczenia kamienia zasyfią pozłotę, oksyda, i dziadostwa z pod kamienia pewnie też. Cholera ciężka sprawa. Nie masz tam kogoś z tzw: "pisakiem" lub "długopisem"? Tym by dało radę bez problemu.


Są tu gdzieś fotki takiego sprzęta na forum. Ja dopiero tu trafiłem, więc jak każdy "nowy" błądzę po tematach. Ten opisywany tutaj był strasznie skomplikowany, i drogi. Robiłem takim budżetowym. Prosta sprawa.
Odpalasz urządzenie. Łapiesz taki niby pisak na kabelku, maczasz w płynie, piszesz po wyrobie. Prąd płynący przez końcówkę "pisaka" powoduje miejscowe złocenie. Bardzo super sprawa, precyzyjne, i trwałe. Mam rodynowany sygnecik chyba 12-13 lat temu, i nie widać żeby coś się tam działo.