Pozłacanie srebra
Pozłacanie srebra
sory nie miałem dostępu do komputera.
Trudno powiedzieć dlaczego zmatowanie wychodzą u nich. Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie.
Jeśli chodzi o kąpiele to jest różnica między tymi do pisaka a tymi co podałaś w linku. Kąpiele, które podałaś są przeznaczone do galwanizerów, dlatego sprzedawana ilość jest większa. Ich wymagania też są inne, np. odpowiednia temperatura i napięcie. Przy pozłacaniu pisakiem przy użyciu płynu do pisaka temperatura nie gra roli. Jedynie napięcie.
Jeśli chodzi o regualtor napięcia to jest on bardzo ważny ponieważ różnice rzędu 0,1 - 0,2 volta robi różnicę w pozłacaniu. Szczególnie małych wyrobów
Zasada jest taka, że im dłużej złocisz tym grubsza powłoka. Im mniejsze napięcie tym złoci się wolniej i przez to łatwiej kontrolować barwę. Jeśli będziesz złocić za długo lub za szybko ze zbyt dużym napięciem wyrób zrobi się ciemny a powłoka będzie cienka.

Paweł, dziękuję za odpowiedź
Piszesz, że nie wiesz nic o roztworach. W czym więc złocisz?
Bo szczerze mówiąc, trochę się poczułam zagubiona.
Gdybyś mógł mi napisać, czym złocisz, w sensie sprzęt i płyny.
I czy gdzieś można się dowiedzieć, jakie napięcie stosować i jak długo wyrób złocić?
Sory, jeśli to głupie pytania, ale całkowicie się na tym nie znam, a chciałabym się jakoś nauczyć.
Co do plam, to ostatnio miałam obrączkę do złocenia. Po polerowaniu wymoczyłam ją w gorącej wodzie z płynem, wytarłam i "poprawiłam" na sucho na całkowicie czystej szmacie. Zaniosłam i poprosiłam, żeby nie wrzucali do myjki, tylko odtłuścili. I tym razem wyszła idealnie. Więc z jakiegoś powodu plamy wychodzą w myjce.
Jest taka książka z 1976, Warszawa Wydawnictwo Naukowo-Techniczne pt ,, METALOPLASTYKA UŻYTKOWA" Sandor Pallai.
Jest tam o złoceniu ale w składzie są cyjanki złotawo- potasowe. Warto poczytać, może trochę wiedzy podstawowej pomoże Ci znaleźć błędy, które powodują te plamy? No i pewnie w Zastawniaku wszystko jest a link do pobrania widziałem w niezbędniku złotnika.
tak jak wspomniałem już wcześniej ja używam Pen Plater czyli pisaka:
http://www.alco.com.pl/?page=shop/flypag...0-galwaniz
A płyn to zwykły płyn do złocenia do pisaka. Żadnych kąpieli. Płyn przelewam w jakiś czysty pojemniczek tak aby obrączka mogła się cała zanurzyć. Napięcie ok 4,1-4,3V. Parę minut i gotowe.
(02-13-2014, 02:54 PM)pawel__ tak jak wspomniałem już wcześniej ja używam Pen Plater czyli pisaka:
http://www.alco.com.pl/?page=shop/flypag...0-galwaniz
A płyn to zwykły płyn do złocenia do pisaka. Żadnych kąpieli. Płyn przelewam w jakiś czysty pojemniczek tak aby obrączka mogła się cała zanurzyć. Napięcie ok 4,1-4,3V. Parę minut i gotowe.
Cytat:Jest taka książka z 1976, Warszawa Wydawnictwo Naukowo-Techniczne pt ,, METALOPLASTYKA UŻYTKOWA" Sandor Pallai.

(02-13-2014, 02:54 PM)pawel__ tak jak wspomniałem już wcześniej ja używam Pen Plater czyli pisaka:
http://www.alco.com.pl/?page=shop/flypag...0-galwaniz
A płyn to zwykły płyn do złocenia do pisaka. Żadnych kąpieli. Płyn przelewam w jakiś czysty pojemniczek tak aby obrączka mogła się cała zanurzyć. Napięcie ok 4,1-4,3V. Parę minut i gotowe.
Cytat:Jest taka książka z 1976, Warszawa Wydawnictwo Naukowo-Techniczne pt ,, METALOPLASTYKA UŻYTKOWA" Sandor Pallai.

Dokładnie tak jak piszesz. Zanurzam wyrób w płynie przeznaczonym do złocenia pisakiem. Robię zawsze na oko. Kiedy zaczyna robić się powoli ciemniejsze wtedy wyjmuję, poleruję ściereczką do polerowania i jeśli kolor mi odpowiada to już a jak nie to na dalej złocę.
Niestety nie mam recepty na ilość mikronów. Trwałość powłoki chyba jest ok bo raz dałem do pozłocenia w galwanizerze zawieszki do bransoletki a później złociłem identyczne i powłoka trzyma się całkiem nieźle już parę miesięcy. Nigdy nie daję gwarancji na pozłotę ponieważ jej trwałość jest uwarunkowana od tego w jaki sposób się traktuje wyrób.
Mam pytanie dotyczące kąpieli w postaci soli, którą należy rozpuścić w 1 litrze wody destylowanej.
W instrukcjach jest, aby anodą była stał nierdzewna (mowa oczywiście o złoceniu).
Jestem ciekaw czy stosujecie inne anody ?
Do starej kąpieli, która pochodzi jeszcze z czasów, gdzie takie rzeczy tylko u chemika były dostępne była używana anoda ze złota przynajmniej próby 750.
(02-13-2014, 04:58 PM)pawel__ Dokładnie tak jak piszesz. Zanurzam wyrób w płynie przeznaczonym do złocenia pisakiem. Robię zawsze na oko. Kiedy zaczyna robić się powoli ciemniejsze wtedy wyjmuję, poleruję ściereczką do polerowania i jeśli kolor mi odpowiada to już a jak nie to na dalej złocę.Paweł. Tak myślę i myślę. Szczególnie o tym ile na początek mam pieniędzy do wydania
Niestety nie mam recepty na ilość mikronów. Trwałość powłoki chyba jest ok bo raz dałem do pozłocenia w galwanizerze zawieszki do bransoletki a później złociłem identyczne i powłoka trzyma się całkiem nieźle już parę miesięcy. Nigdy nie daję gwarancji na pozłotę ponieważ jej trwałość jest uwarunkowana od tego w jaki sposób się traktuje wyrób.

(02-13-2014, 04:58 PM)pawel__ Dokładnie tak jak piszesz. Zanurzam wyrób w płynie przeznaczonym do złocenia pisakiem. Robię zawsze na oko. Kiedy zaczyna robić się powoli ciemniejsze wtedy wyjmuję, poleruję ściereczką do polerowania i jeśli kolor mi odpowiada to już a jak nie to na dalej złocę.Paweł. Tak myślę i myślę. Szczególnie o tym ile na początek mam pieniędzy do wydania
Niestety nie mam recepty na ilość mikronów. Trwałość powłoki chyba jest ok bo raz dałem do pozłocenia w galwanizerze zawieszki do bransoletki a później złociłem identyczne i powłoka trzyma się całkiem nieźle już parę miesięcy. Nigdy nie daję gwarancji na pozłotę ponieważ jej trwałość jest uwarunkowana od tego w jaki sposób się traktuje wyrób.
