Złocenie, rodowanie - szybkie pytanie
Złocenie, rodowanie - szybkie pytanie
(02-15-2014, 03:48 PM)Bizon Są tu gdzieś fotki takiego sprzęta na forum. Ja dopiero tu trafiłem, więc jak każdy "nowy" błądzę po tematach. Ten opisywany tutaj był strasznie skomplikowany, i drogi. Robiłem takim budżetowym. Prosta sprawa.
Odpalasz urządzenie. Łapiesz taki niby pisak na kabelku, maczasz w płynie, piszesz po wyrobie. Prąd płynący przez końcówkę "pisaka" powoduje miejscowe złocenie. Bardzo super sprawa, precyzyjne, i trwałe. Mam rodynowany sygnecik chyba 12-13 lat temu, i nie widać żeby coś się tam działo.
. Ale wiem o który temat Ci chodzi. Tak skromnie licząc musiałabym "na początek" zainwestować jakieś 5.000zł

(02-15-2014, 03:48 PM)Bizon Są tu gdzieś fotki takiego sprzęta na forum. Ja dopiero tu trafiłem, więc jak każdy "nowy" błądzę po tematach. Ten opisywany tutaj był strasznie skomplikowany, i drogi. Robiłem takim budżetowym. Prosta sprawa.
Odpalasz urządzenie. Łapiesz taki niby pisak na kabelku, maczasz w płynie, piszesz po wyrobie. Prąd płynący przez końcówkę "pisaka" powoduje miejscowe złocenie. Bardzo super sprawa, precyzyjne, i trwałe. Mam rodynowany sygnecik chyba 12-13 lat temu, i nie widać żeby coś się tam działo.
. Ale wiem o który temat Ci chodzi. Tak skromnie licząc musiałabym "na początek" zainwestować jakieś 5.000zł

Hej.
Czemu takie duże pieniądzory Ci wyszły. My działaliśmy na takim zestawie jak w załączniku. Nawet zdaje mi się jeszcze prostszy. Płyn do tego kupywany był za 15zł, taka mała flaszeczka, i wystarczało go na strasznie długo. Pisak kupiliśmy za euro, ale coś 270zł kosztowało to cudeńko.
A. Jeszcze o technice. Odtłuszczone wyprane w myjce cudeńko, przez serwetkę, "krokodylek", maczamy pisak w płynie, i piszemy. Warto sobie podeprzeć łapki, bo wyjdzie wykres "QRS". No, i infekcje nosa nie wskazane. 
(02-25-2014, 07:38 PM)Bizon Hej.
Czemu takie duże pieniądzory Ci wyszły. My działaliśmy na takim zestawie jak w załączniku. Nawet zdaje mi się jeszcze prostszy. Płyn do tego kupywany był za 15zł, taka mała flaszeczka, i wystarczało go na strasznie długo. Pisak kupiliśmy za euro, ale coś 270zł kosztowało to cudeńko.
A. Jeszcze o technice. Odtłuszczone wyprane w myjce cudeńko, przez serwetkę, "krokodylek", maczamy pisak w płynie, i piszemy. Warto sobie podeprzeć łapki, bo wyjdzie wykres "QRS". No, i infekcje nosa nie wskazane.
Litr jakieś 1000 zł.
(02-25-2014, 07:38 PM)Bizon Hej.
Czemu takie duże pieniądzory Ci wyszły. My działaliśmy na takim zestawie jak w załączniku. Nawet zdaje mi się jeszcze prostszy. Płyn do tego kupywany był za 15zł, taka mała flaszeczka, i wystarczało go na strasznie długo. Pisak kupiliśmy za euro, ale coś 270zł kosztowało to cudeńko.
A. Jeszcze o technice. Odtłuszczone wyprane w myjce cudeńko, przez serwetkę, "krokodylek", maczamy pisak w płynie, i piszemy. Warto sobie podeprzeć łapki, bo wyjdzie wykres "QRS". No, i infekcje nosa nie wskazane.
Litr jakieś 1000 zł.
Powinni tego zabronić !!! :-)
To już nie jest dla mnie wyrób srebrny i wtedy bez różnicy czy to ag925 czy stal bo i tak kolor ma rodu jakim jest pokryte to po co przepłacać. Wolę biżu srebrną nierodowaną.
Nie rozumiem chowania uroku srebra pod rodem
Powinni tego zabronić !!! :-)
Niestety większość biżuterii jaką mam rodowaną wyciera się, np. od spodu pierścionka... Poza tym nie lubię kiedy coś jest na niby, udaje coś...jak np. rodowanie udaje białe złoto ( zwłaszcza w przypadku srebra )
To już nie jest dla mnie wyrób srebrny i wtedy bez różnicy czy to ag925 czy stal bo i tak kolor ma rodu jakim jest pokryte to po co przepłacać.
Srebro to ma być srebro a nie coś na niby, dlatego przykro mi ale muszę stwierdzić, że coraz trudniej dostać biżuterię nierodowaną. A rynek zalany jest wyrobami na jedno kopyto, pewnie z chin czy produkowanych masowo.....
Każdy klient powinien mieć prawo wyboru co chce kupić, czy rodowane czy samo srebro. Jeśli komuś pasuje coś a`la białe złoto to proszę bardzo, ale nie wiem skąd to usilne rodowanie srebra pod pretekstem że jest to produkt wyższej klasy czy jakiś bardziej luksusowy. A taki coś ostatnio usłyszałam od jubilera, że nie ma opcji rezygnacji z rodowania ponieważ oni nie będą zaniżać jakości swojego wyrobu.
Poza tym srebro ma najwyższy czynnik odbicia światła, na pewno wyższy niż złoto czy rod.
(03-23-2014, 03:24 PM)sandrax Wolę biżu srebrną nierodowaną.
Nie rozumiem chowania uroku srebra pod rodemPowinni tego zabronić !!! :-)
Niestety większość biżuterii jaką mam rodowaną wyciera się, np. od spodu pierścionka... Poza tym nie lubię kiedy coś jest na niby, udaje coś...jak np. rodowanie udaje białe złoto ( zwłaszcza w przypadku srebra )To już nie jest dla mnie wyrób srebrny i wtedy bez różnicy czy to ag925 czy stal bo i tak kolor ma rodu jakim jest pokryte to po co przepłacać.
Srebro to ma być srebro a nie coś na niby, dlatego przykro mi ale muszę stwierdzić, że coraz trudniej dostać biżuterię nierodowaną. A rynek zalany jest wyrobami na jedno kopyto, pewnie z chin czy produkowanych masowo.....
Każdy klient powinien mieć prawo wyboru co chce kupić, czy rodowane czy samo srebro. Jeśli komuś pasuje coś a`la białe złoto to proszę bardzo, ale nie wiem skąd to usilne rodowanie srebra pod pretekstem że jest to produkt wyższej klasy czy jakiś bardziej luksusowy. A taki coś ostatnio usłyszałam od jubilera, że nie ma opcji rezygnacji z rodowania ponieważ oni nie będą zaniżać jakości swojego wyrobu.
Poza tym srebro ma najwyższy czynnik odbicia światła, na pewno wyższy niż złoto czy rod.
(03-23-2014, 03:24 PM)sandrax Wolę biżu srebrną nierodowaną.
Nie rozumiem chowania uroku srebra pod rodemPowinni tego zabronić !!! :-)
Niestety większość biżuterii jaką mam rodowaną wyciera się, np. od spodu pierścionka... Poza tym nie lubię kiedy coś jest na niby, udaje coś...jak np. rodowanie udaje białe złoto ( zwłaszcza w przypadku srebra )To już nie jest dla mnie wyrób srebrny i wtedy bez różnicy czy to ag925 czy stal bo i tak kolor ma rodu jakim jest pokryte to po co przepłacać.
Srebro to ma być srebro a nie coś na niby, dlatego przykro mi ale muszę stwierdzić, że coraz trudniej dostać biżuterię nierodowaną. A rynek zalany jest wyrobami na jedno kopyto, pewnie z chin czy produkowanych masowo.....
Każdy klient powinien mieć prawo wyboru co chce kupić, czy rodowane czy samo srebro. Jeśli komuś pasuje coś a`la białe złoto to proszę bardzo, ale nie wiem skąd to usilne rodowanie srebra pod pretekstem że jest to produkt wyższej klasy czy jakiś bardziej luksusowy. A taki coś ostatnio usłyszałam od jubilera, że nie ma opcji rezygnacji z rodowania ponieważ oni nie będą zaniżać jakości swojego wyrobu.
Poza tym srebro ma najwyższy czynnik odbicia światła, na pewno wyższy niż złoto czy rod.
Tu racja, że rod twardy jest....
Jednak co do nalotu na srebrze to bardzo proste go usunąć. Ja robię to tak: sól plus ciepła woda plus folia srebrna matowym w stronę wyrobu. Mam biżuterię wiekową, kilkudziesięcioletnią która ma kolor jak nowiutkie srebro.
Fakt srebro jest miękkie, zwłaszcza próba 925 co innego stara 800 , 835...takich wyrobów już nie ma w obecnej produkcji....choć z drugiej strony 925 jest jaśniutka, lśniąca a 800tki często są od nowości ciemniejsze ale nie zawsze, kwestia domieszek.
Uważam że nierodowanie srebra ma jak dla mnie więcej plusów niż minusów. No ale wiadomo każdy woli co innego, tylko dlaczego producenci nie pozostawiają wyboru.....
Złota to się nie roduje raczej, złoto to złoto białe albo zółte...różowe czasem, są wyjatki gdzie roduje się części złota w wyrobie by nadać tym elementom porodowanym białą/ jasną barwę po wierzchu jako efekt ozdobny... no tak wygląda wtedy jak pierscionek z białego i żółtego złota....
Wszystko, i zawsze działa tak samo. Czyli co za dużo to nie zdrowo. Są wyroby które zyskują po dodaniu rodium na wybrane obszary, są takie które wyglądają jak jarmarczne barachło. Natomiast pokrywanie całego srebrnego pierścionka? Hmmm... Przesada?! Choć o gustach raczej się nie dyskutuje.
Rodowanie na ciemnienie, czernienie dobre ale jest problem, gdy wyrób trzeba naprawić lub odnowić a ma sporo trudno dostępnych miejsc i trzeba go grzać. Powłokę rodową trudno usunąć aby ponownie ją nałożyć. A srebra dzisiaj roduje się bardzo dużo, szczególnie tego drobnego.
bizon jak pierscionek jest rodowany to zazwyczaj cały.......nie widziałam srebra rodowanego częściowo ( co innego złote wyroby) w wyrobie jakim jest pierścionek, bardzo ciekawe...
szafir dokładnie, np. problemem jest zmniejszenie pierścionka
a rod się wyciera i jak piszesz odnowienie jest trudne, srebro złoto można wypolerować a wyrobu rodowanego to chyba nie....