Złocenie, rodowanie - szybkie pytanie
Złocenie, rodowanie - szybkie pytanie
(03-25-2014, 11:43 PM)szafir Rodowanie na ciemnienie, czernienie dobre ale jest problem, gdy wyrób trzeba naprawić lub odnowić a ma sporo trudno dostępnych miejsc i trzeba go grzać. Powłokę rodową trudno usunąć aby ponownie ją nałożyć. A srebra dzisiaj roduje się bardzo dużo, szczególnie tego drobnego.


(03-25-2014, 11:43 PM)szafir Rodowanie na ciemnienie, czernienie dobre ale jest problem, gdy wyrób trzeba naprawić lub odnowić a ma sporo trudno dostępnych miejsc i trzeba go grzać. Powłokę rodową trudno usunąć aby ponownie ją nałożyć. A srebra dzisiaj roduje się bardzo dużo, szczególnie tego drobnego.


(03-26-2014, 09:12 PM)Chris Jak sie doczytalem masz zamiar rodowac punktowo? (rodinetka).Na zdjęciu widac ze obr. w wiekszosci sklada sie z plaskich powierzchni jak nie rodujesz zanurzeniowo nie lepiej nie rodowac wcale?Wyrób ma ładny jasny połysk.Zanurzeniowo. To nie ja wymyśliłam, klienci chcą.
Bizon w masówce się nie spotkałam to fakt, roduje się jak leci całe tak, że wygląda jak białe złoto.... jedynie mam zawieszkę złoto 333 i punktowo porodowaną.
olax to zależy...... jak ktoś nosi codziennie i zmywa w nich, sprząta itp. to widziałam że wyroby po pół roku były zszarzałe i matowe ,to pewnie rod się zaczął wycierać
na moim pierścionku noszonym sporadycznie góra jest idealna ale spód obrączki jest już bardziej matowy
Od pewnego czasu zaczęłam się zastanawiać czy to nie jest tak że wyroby masowe roduje się tez po to by były stosunkowo nietrwałe a ich odświeżenie nieopłacalne co oznacza dla producenta że klient szybko dokona zakupu nowej bizuterii wymieniając żuzytą na nową i np. modniejszą....
Nie piszę o rodowanych wyrobach artystycznych, gdzie rodu czy pozłoceń używa się celem nadania charakteru i efektu specjalnego.
Posiadam biżuterię Warmetu a także inną wiekową, nawet starszą ze srebra i jest idealna natomiast opisywane wyroby rodowane wyglądają na bardziej nieświeże.
Po mojemu to nawet jakby chciało się odświeżać rodowanie to prawidłowo należy pozbyć się starego rodu, któey trudno usunąć jak ktoś pisał...... a ja nie wiem czy takie coś to jest obojętne dla wyrobu jeśli bedzie się robić to często np co półroku a wyrób jest misterny, jakieś pazurki, wzory.....
A to, to już wina klienta niestety. Czyż taki pierdzionek nie wygląda "szlachetniej" gdy jest rodynowany? Do tego ładnie oświetlony, w towarzystwie innych "rodynków". Czy opłaca się to odświeżać? Raczej nie. Chyba, że wyrób posiada wartość sentymentalną.
No własnie co kto lubi i co się bardziej podoba, odcień rodu czy odcień srebra....rzecz gustu. Rod wygląda jak białe złoto, platyna. A czy wina klienta że rod się ściera? Mhm....szanuję swoje wyroby a jednak na szynie od spodu widać to że się starło... myslę że każde pozłocenie itp ulegnie z czasem starciu a kiedy to własnie zależy jak często nosi się to coś, czy to kolczyk czy obrączka i jak szanuje sie swoje cacka.
Podobno też ma znaczenie to jak zostało wykonane rodowanie, że dobrze nałożone profesjonalnie nie ściera się wcale....to wypowiedź jubilera sprzedającego tego typu wyroby więc jakoś uważam, że naciągnieta troszkę..
Jedyne co uważam, że klient powinien mieć możliwość wyboru...
No... Wiesz... Zrobisz obrączkę o rozmiar za wielką. Potem wsadzisz na dwa dni do rodynowania, tak by rozmiar się zgadzał. I śmiem twierdzić, że to nie zlezie. W każdym razie nie za życia użytkowniczki.
A na poważnie to moim okiem, więcej życia daje kamieniom sensownie rozmieszczone światło, czyli ażurki w koło niego, niż rodynki. Ale, to już mój gust. 