Walcarka
Walcarka
Witam Panowie i Panie!
Mam prośbę do Was, mianowicie chodzi o przybliżona wartość tej walcarki.
Jako, że za bardzo nie orientuję się w cenach - piszę tutaj. Chciałem porównać ją z tymi na allegro, ale ta wydaje mi się o wiele masywniejsza ( na prawdę jest ciężka) i solidniejsza.
Jeżeli ktoś mniej więcej się orientuje to proszę o przybliżona wycenę.
http://i58.tinypic.com/j59no4.jpg
Walcarka to nie ziemniaki, nie sprzedajesz na wagę
jest masywna ale bez przesady.
ma kryte koła zębate-chyba ze to z boku to silnik. to na plus
ma docisk środkowym pokrętłem -czyli po poczatkowym równym ustawieniu walków będą dociskane równomiernie -to na plus
docisk ma sprężynę- to na plus
ptanie: wałki mają łożyskowanie? jesli tak to jakie? moze być i wytoczona tuleja z brązu plus smar.
i najważniejsze: stan wałków, jesli są wżery, odgnioty, wybrzuszenia, dziurki, nierówności....rysy i inne cuda to walce do regeneracji.
pytanie czy ty ją sprzedajesz czy chcesz ją kupić....
Prawie takie same jak moje.
Moje mają pięć kół zębatych na przełożeniu docisku ale napęd korby tak samo zabudowany i tak samo boczne
wymienne rolki do obrączek.
No może mimo ponad 20 lat użytkowania nie wyglądają aż tak ale te mogą mieć więcej bo to chyba starsza wersja od moich.
Ale z moich naprawdę jestem bardzo zadowolony także...... 
Kilka miesięcy temu takie w lepszym stanie i z zabudową góry oraz trzema rolkami do obrączek, na nodze były wystawione za 1700zł.
zalety: małe, solidne, zgrabne, ładne jak w dobrym stanie.
Jak ktoś zwrócił wcześniej uwagę, walce nie wyglądają najlepiej ale to zdjęcie to nie do końca widać. Lekko rude można przetrzeć papierem ale jeśli są nierówności na wałkach to gorzej.
Wady: wąska blacha, mało przekroi na drut, małe przełożenie.
Dobrze też obejrzeć części korpusu czy nie są uszkodzone np: pęknięte.


Rany! Dopiero teraz dopatrzyłem, że obok stoi zapalniczka. To maleństwo jest.
Muszę iść do okulisty, nie ma rady.
Edzik
Napisz ile się spodziewasz stracić, bo nie wiadomo czy warto klawikord strzępić.
No i skąd jesteś, bo przesyłka takiego klocuszka to czasem pół wartości.
Aż żeby poważnie to nie, ale okazją nie pogardzę.
Jednak kurier z kuj-pom do Danzig, to jakieś parę stówek.
Czasem potrzebna jest taka mała, ręczna walcareczka,
ot chociażby do zawalcowania końców szyny na sygnet.
Mechaniczna, jak już coś zaciągnie, to przeleci całe.