palnik
palnik
Dzień dobry,
czy takie urządzenie
http://www.crclarke.co.uk/index.html FP01/FP 02 znajdzie zastosowanie w jubilerstwie?
pzdr
M
na upartego to i nawóz koński ma zastosowanie w złotnictwie i barwnik do malowania twarzy- ochra- i włosie końskie .... i tysiace przedmiotów jakie można wykorzystac a pierwotnie natwet nie były pomyslane jao złotniczy sprzet
to co pokazujesz to jakis kombajn? bo cos widizłem odnosnie krawędzi, stól prózniowy do form vacum.... itp.
no na uoartego to mozez zastosowac do zrobienia formy jak masz jakiś przedmiot to forme tą techniką i tym sprzetem zrobisz. tylko po co? w złotnictwie przewaznie małe przedmioty a tym monstrum zrobisz model manekina odzierzowego..... a jak chesz robic modele to polecam ramke, gume i wulkanizowanie na cieplo.
na użytek wykonywania form "dentych" z pełnych figurek.
Palnik w 2 linku http://www.crclarke.co.uk/products/EP/img/FP01.JPG wygląda ok ale jak w praktyce? podobne urządzenia używa się w jubilerce pewnie i ten by się sprawdził.
Spodobała mi się deska do rysunku perspektywistycznego.
Co do stołu próżniowego jak pisze bart kiedyś widziałem podobny ale mniejszy
na użytek wykonywania form "dentych" z pełnych figurek.
serio.
ej szafir
serio.
no fakt ze we wczesnosredniowiecznym zlotnictwie ale to co napisałem naprawde sie używało
nawóz koński : dodawany do wiekszych form glinianych i do komponowania materiału na tygle do topienia, "odchudzał" materiał i po wypaleniu powodował ze wieksze modele nie pękały -nie "ściągały" sie - tak mocno po wyschnieciu i wypaleniu.
ochra - tego wymieszanego z wodą używało sie i dalej używa -przynajmniej ja - do zabezpieczenia przy lutowaniu elementów czy obszarów gdzie lut nie powinien sie pojawić.
włos koński- tu sie zdziwiłem, pisałem kiedyś o tym jak znajomy stary złotnik pokazywał mi wykonywanie i lutowanie rurki o srednicy 0,7mm jak juz zawinałą blaszke to do srodka władował włos koński, przy lutowaniu spałal sie w srodku i jego pozostałosci zabezpieczały przed zalaniem srodka rurki lutem, robiłem próby z innymi materiałali, nitki syntetyczne itp... i lipa . syntetyki spalały sie zatykająć srodek rurki i ciezko było to wypalic, z koleji nitki naturalne ciezko było wsunać w tak cienką rurke a jak sie juz dało to co chwile sie haczyły itp...
wiec to nie kabarek a taczej wiedza tajemna made in mnich teofil
Kot.
Artyści średniowieczni, odlewający większe formy - jak np. figury Michała Anioła czy dzwony,
pod koniec topienia stopu, wrzucali do tygla kota (czarnego, ale to bez znaczenia). Kot nim
spłonął, wił się dziko w konwulsjach mieszając stop a zwęglając się odgazowywał go dodatkowo.
Dzisiaj zamiast kota dodajemy czasem Argoflux, celem odgazowania.
Kabaret w sensie udzielenia odpowiedzi na zadane pytanie, po prostu świetna odpowiedź z humorem. Nie mówię, że różnych rzeczy nie używano, wręcz przeciwnie. No właśnie nawet sam niektóre stosujesz. Ale pytania, które na końcu zamieściłeś już nie będę powtarzał.
Więc podsumowując można stosować jak jest po co. Ty akurat siedzisz w tych starych technikach.