Jak nie zostać złotnikiem
Jak nie zostać złotnikiem
Siedzę przy warsztacie i patrzę na te odlewy z kamieniami. Czy ludzie nie maja gustu i muszą zamawiać takie koszmary, gzie ta piękna jubilerska robota.
Nikt nie zaplaci. Ten problem dotyka wiekszosci "starych" zawodow. Grawerzy, szewce, krawcy, emalierzy to zawody ktore wymieraja w zastraszajacym tempie, bo teraz liczy sie tylko cena cena cena i nawet jesli ktos chce pieknie zrobiony recznie pierscionek, to nie doplaci powiedzmy 2000 za robote bo przeciez bardzo podobny odlew kosztuje grosze.
(05-14-2014, 11:40 AM)kfadrat Nikt nie zaplaci. Ten problem dotyka wiekszosci "starych" zawodow. Grawerzy, szewce, krawcy, emalierzy to zawody ktore wymieraja w zastraszajacym tempie, bo teraz liczy sie tylko cena cena cena i nawet jesli ktos chce pieknie zrobiony recznie pierscionek, to nie doplaci powiedzmy 2000 za robote bo przeciez bardzo podobny odlew kosztuje grosze.niestety tu Masz racje. Nasze elity to bezguście, które wydaje masę kasy na tandetę.
(05-14-2014, 11:40 AM)kfadrat Nikt nie zaplaci. Ten problem dotyka wiekszosci "starych" zawodow. Grawerzy, szewce, krawcy, emalierzy to zawody ktore wymieraja w zastraszajacym tempie, bo teraz liczy sie tylko cena cena cena i nawet jesli ktos chce pieknie zrobiony recznie pierscionek, to nie doplaci powiedzmy 2000 za robote bo przeciez bardzo podobny odlew kosztuje grosze.niestety tu Masz racje. Nasze elity to bezguście, które wydaje masę kasy na tandetę.
Wiecie panowie, powozów też już nikt nie kupuje a wolą blaszanki zrobione przez roboty.
Nikt nie odróżni pierścionka robionego ręcznie od odlewanego, jeżeli przeszedł on kilkaset
cykli mycia garów. A przecież nie o artystyczna formę chyba wam chodzi bo ten odlewany
przecież najpierw jest ręcznie robionym modelem. A nawet jeżeli nie ręcznie a w Matrixie,
to przecież nie zaprojektował go szympans, tylko fachowiec który musi mieć pojęcie o biżuterii.
Nie wiem skąd takie obrzydzenie do odlewu, skoro to jedna z najstarszych technik złotniczych.
Ikona europejskiego złotnictwa - Benvenuto Cellini swoje cudeńka wykonywał metodą wosku traconego.
Zbastujcie Ojcowie i pozwólcie Polkom nosić jakakolwiek biżuterię, skoro na "hand-craft" je stać.
Ceny mamy w Polsce czasem 2 razy wyzsze niż w Niemczech a zarobki mniejsze o 5 razy, a Wy ocze -
kujecie wysmakowanej elegancji od kobiety, która musi przeżyć za 1500 zł. Powiadam Wam, że "gust"
jest nietanią zabawą. Ręczna praca kosztować musi i jakoś nie widzę chętnych do sprzedawania unikatów
w cenie odlewu. Jak chcemy zmiany to trzeba ruszyć dupska raz na cztery lata i zasadzić darmozjadom na
Wiejskiej solidnego kopa a nie oczekiwać gustu od upodlonego społeczeństwa. Czy zdajecie sobie sprawę,
że Polska zabiera pracownikowi ponad 30 % zarobków a taka Anglia tylko 7 %? Czy wiecie, że w Niemczech,
kwota wolna od podatku wynosi 8000 euro a w Anglii 10000 funtów? Oni mogą sobie na gust pozwolić - my nie
a i tak mamy chyba lepszy niż Rumuni, z którymi rywalizujemy o miejsce przy śmietniku Europy.
No, to sobie powołałem na puszczy a do Jewroparlamenta i tak wpełzną te same świnie.
I do Sejmu następnej kadencji również.

cactoos, ja myślę,żetu chodzi raczej o bezguście tych co kasę mają...a takich nie brakuje ...problem leży w mentalności
...bo np. można napić się doskonale parzonej, dobrej gatunkowo kawy sporządzonej przez mistrza baristów z porcelanowej filiżanki w kawiarni ...ale można też kupić rozpuszczalną z automatu w piankowym lub plastikowym kubku
...a nasze elity lubią napić się dobrej kawy w plastikowym kubku imitującym porcelanę, lub z dobrej porcelany napić się rozpuszczalnej z promocji ...ja to niestety tak po swoim doświadczeniu widzę 
...ale na szczęście nie jest to żelazna reguła, są wyjątki i trafiają się ludzie z polotem
(05-14-2014, 03:31 PM)cactoos Wiecie panowie, powozów też już nikt nie kupuje a wolą blaszanki zrobione przez roboty.
Nikt nie odróżni pierścionka robionego ręcznie od odlewanego, jeżeli przeszedł on kilkaset
cykli mycia garów. A przecież nie o artystyczna formę chyba wam chodzi bo ten odlewany
przecież najpierw jest ręcznie robionym modelem. A nawet jeżeli nie ręcznie a w Matrixie,
to przecież nie zaprojektował go szympans, tylko fachowiec który musi mieć pojęcie o biżuterii.
Nie wiem skąd takie obrzydzenie do odlewu, skoro to jedna z najstarszych technik złotniczych.
Ikona europejskiego złotnictwa - Benvenuto Cellini swoje cudeńka wykonywał metodą wosku traconego.
Zbastujcie Ojcowie i pozwólcie Polkom nosić jakakolwiek biżuterię, skoro na "hand-craft" je stać.
Ceny mamy w Polsce czasem 2 razy wyzsze niż w Niemczech a zarobki mniejsze o 5 razy, a Wy ocze -
kujecie wysmakowanej elegancji od kobiety, która musi przeżyć za 1500 zł. Powiadam Wam, że "gust"
jest nietanią zabawą. Ręczna praca kosztować musi i jakoś nie widzę chętnych do sprzedawania unikatów
w cenie odlewu. Jak chcemy zmiany to trzeba ruszyć dupska raz na cztery lata i zasadzić darmozjadom na
Wiejskiej solidnego kopa a nie oczekiwać gustu od upodlonego społeczeństwa. Czy zdajecie sobie sprawę,
że Polska zabiera pracownikowi ponad 30 % zarobków a taka Anglia tylko 7 %? Czy wiecie, że w Niemczech,
kwota wolna od podatku wynosi 8000 euro a w Anglii 10000 funtów? Oni mogą sobie na gust pozwolić - my nie
a i tak mamy chyba lepszy niż Rumuni, z którymi rywalizujemy o miejsce przy śmietniku Europy.
No, to sobie powołałem na puszczy a do Jewroparlamenta i tak wpełzną te same świnie.
I do Sejmu następnej kadencji również.
(05-14-2014, 03:31 PM)cactoos Wiecie panowie, powozów też już nikt nie kupuje a wolą blaszanki zrobione przez roboty.
Nikt nie odróżni pierścionka robionego ręcznie od odlewanego, jeżeli przeszedł on kilkaset
cykli mycia garów. A przecież nie o artystyczna formę chyba wam chodzi bo ten odlewany
przecież najpierw jest ręcznie robionym modelem. A nawet jeżeli nie ręcznie a w Matrixie,
to przecież nie zaprojektował go szympans, tylko fachowiec który musi mieć pojęcie o biżuterii.
Nie wiem skąd takie obrzydzenie do odlewu, skoro to jedna z najstarszych technik złotniczych.
Ikona europejskiego złotnictwa - Benvenuto Cellini swoje cudeńka wykonywał metodą wosku traconego.
Zbastujcie Ojcowie i pozwólcie Polkom nosić jakakolwiek biżuterię, skoro na "hand-craft" je stać.
Ceny mamy w Polsce czasem 2 razy wyzsze niż w Niemczech a zarobki mniejsze o 5 razy, a Wy ocze -
kujecie wysmakowanej elegancji od kobiety, która musi przeżyć za 1500 zł. Powiadam Wam, że "gust"
jest nietanią zabawą. Ręczna praca kosztować musi i jakoś nie widzę chętnych do sprzedawania unikatów
w cenie odlewu. Jak chcemy zmiany to trzeba ruszyć dupska raz na cztery lata i zasadzić darmozjadom na
Wiejskiej solidnego kopa a nie oczekiwać gustu od upodlonego społeczeństwa. Czy zdajecie sobie sprawę,
że Polska zabiera pracownikowi ponad 30 % zarobków a taka Anglia tylko 7 %? Czy wiecie, że w Niemczech,
kwota wolna od podatku wynosi 8000 euro a w Anglii 10000 funtów? Oni mogą sobie na gust pozwolić - my nie
a i tak mamy chyba lepszy niż Rumuni, z którymi rywalizujemy o miejsce przy śmietniku Europy.
No, to sobie powołałem na puszczy a do Jewroparlamenta i tak wpełzną te same świnie.
I do Sejmu następnej kadencji również.
jeśli nie ręką?
Nie jestem odlewnikiem, tylko projektantem biżuterii i tzw. matek zrobiłem już tysiące. Jak myślisz czym
jeśli nie ręką?
Uważam, że jesteśmy w służbie klienta i jeżeli jest zapotrzebowanie na tańszą biżuterię a jest i dlaczego napisałem powyżej,
to powinno się ją robić. Teraz każdy posiadacz palnika automatycznie uważa się za wielkiego artychę - niedocenianego oczywista.
Powtarzam, odlewanie jest tylko jedną z technik złotniczych i do tego bardzo starą. Ortodoksom polecam sprzedanie walcarki i
napieprzanie młotem, ponieważ mechaniczne walcowanie jest wiele młodszą techniką od odlewnictwa. Ja nie mam absolutnie
żadnych obiekcji przed masowym powielaniem moich wzorów - o ile ktoś mi za nie zapłaci, co oczywiste. Więcej powiem, czuję
dumę widząc pierścionek mojego projektu na palcu kasjerki w Biedronce, bo wiem że jego zakup a może otrzymanie w formie
prezentu, było przyjemnym momentem w jej życiu. I ja się pośrednio do niego przyczyniłem. Tak, robię zakupy w Biedronce. 
Oczywiscie taka dysputa to jak dowodzenie wyzszosci swiat wielkiej nocy nad swietami bozego narodzenia . Jestesmy dwiema stronami tej samej monety . jedno wynika z drugiego .
"Uważam, że jesteśmy w służbie klienta i jeżeli jest zapotrzebowanie na tańszą biżuterię a jest i dlaczego napisałem powyżej,
to powinno się ją robić."
Nikt nie mowi ,ze nie ... tylko jakos to bardziej na reke robiacym odlewy (i Projektantom jak najbardziej tez ) a troche mniej zwolennikom "szycia na miare"
(05-14-2014, 04:27 PM)Erddill Nikt nie mowi ,ze nie ... tylko jakos to bardziej na reke robiacym odlewy (i Projektantom jak najbardziej tez ) a troche mniej zwolennikom "szycia na miare"

(05-14-2014, 04:27 PM)Erddill Nikt nie mowi ,ze nie ... tylko jakos to bardziej na reke robiacym odlewy (i Projektantom jak najbardziej tez ) a troche mniej zwolennikom "szycia na miare"
