obrączki bezszwowe - jak ?
obrączki bezszwowe - jak ?
sam nigdy takich nie robiłem, ale z tego co wyczytałem jest to robione podobnie do mokume, czyli metale łączone są na zasadzie dyfuzji atomów.
Chyba myśląc poleciałem zbyt daleko. Pisząc miałem na myśli łączenie kilku kolorów bezszwowo. Antoni i Kageki mają racje co do techniki :0
żadne dyfuzje i inne cuda.
kageki ma racje
żadne dyfuzje i inne cuda.
tak samo jak obrączki z monet:
bierzesz płaskownik albo kawał blachy.....wycinasz kóleczko z dziórką w srodku, wygląda to jak duża podkłądka pod śrubę.
wycinasz wykrojnikiem , nawlekasz tą podkłądkę na odpowiedni rygiel i"przewijasz" czyli nasuwasz podkłądjkke na rygiel do momentu kiedy jest już obrączką, kilka razy można wyżarzyć itp, ja nabijałem przedzurawioną monete 5 markówke poniemiecką na tygiel stalowy, pooszło bez problemów młotkiem teflonowym/drewnianym.
nastepnie tokarka i zestaw frezów. koniec, do polerowania
wszystko ładnie wygląda na zdjęciu, ale tradycyjnie chyba najszybciej. Ruskie obrączki są robione tą techniką ( tzn. z podkładki ), dlatego męska obrączka jest zawsze lżejsza od damskiej przy tej samej szerokości. Poza tym szybciej wywalcuje pasek niż zrobi blachę.
Oj mordował, mordował a przecież to tylko moneta a nie o to chodzi by mordować. W technologi bezszwowej są do tego wywijaki, można kupić same ale to nie ma sensu. Cały ten sprzęt nie jest taki drogi jeśli ktoś by zamierzał tych obrączek trochę produkować.