walcowanie złota - problem
walcowanie złota - problem
Witam.
mam taki dziwny problem z walcowaniem złota próby 585. Stop z czystego złota 999,9 (sztabka) + ligura żółta do prac ręcznych. Po odlaniu lekko skręcone walce (rowkowe) przelatuje 2-3 razy, wygrzewam i nagle widzę spękania.... Nawet jak odleje czekam aż ostygnie, wygrzewam, czekam, przez walce delikatnie 2 razy, wygrzewam niby nic nie widac , wystarczy raz przez walce i widać spękania....
Proszę o pomoc bo nic mi nie przychodzi do głowy.
Czy długość wyżarzania wpływa na miękkość i elastyczność złota ? Staram się nie dopuścić do tego aby złoto było czerwone, tylko taka ciemna wiśnia ale przyznam się, że jak złoto uzyska już ten kolor ciemnej wiśni to z 5 sekund i kończe wyżarzanie.
góra po odlaniu trochę pomarszczona bo stygnie na końcu.. ale przejade pilnikiem i już gładka. Czasem jak chcę małą blaszkę to też tak robię i z blachą nie ma problemu. Schody się zaczynają jak ma być szyna na obrączki... jak przejade przez rowkowe walce (taki przewrócony kwadrat można powiedzieć) to spękania wychodzą tam gdzie jeśli np. po przejechaniu odlew delikatnie wygina się do góry to spękania robią się na dole czyli jakby wierzchołku wygięcia....
teraz odlałem na nowo, ostudziłem w wodzie, na walce i pożadnie skęciłem walce. 6 przejazdów i mocno odlew zmienił kształt i rozmiar ale nie popękał. Wygrzałem najpierw mały i delikatny płomień (skreciłem dopływ tlenu w palniku przez co płomień bardziej jak z zapalniczki gazowej niż z żarowej) delikatnie równomiernie, później trochę dałem tlenu ale minimalnie i tak nachodziła ciemna wiśnia i starałem się trzymać jakieś pół minuty później od razu do wody.
Efekt? Może 1 pęknięcie malutkie na 7-8 cm odlewu o przekroju 3,94x4,00.
Zobaczymy jak przepuszczę teraz przez walce na blachę bo to ma być szyna na płaskie obrączki
eureka ! szyna wywalcowana.
Są małe spękania ale nie uniemożliwia to wykonanie obrączek bo wyszła szyna 5,5 a obrączki mają mieć 5. Delikatnie pilnikiem i gotowe. Najwyżej będą mieć 5,3 a nie 5 mm hehe. Zoabczymy jaki będzie efekt jak zrobię obrączki czy po przepolerowaniu nie będzie nic widać. Mam nadzieję, że wszystko będzie ok. Jak wyjdzie ok to napiszę post dokładnie jak zrobiłem.
Serdecznie dzięki za pomoc.
Przetopiłem ze 3-4 razy i za każdym razem przewalcowane na cieniutką blachę 0,2mm więc stop powinien się dobrze wymieszać. Teraz wyszło w porządku.
U góry to właśnie nie ma żadnego syfu tylko zaraz po odlaniu góra jest półokrągła prawie jak stop w tyglu a podczas topnienia zaczyna delikatnie klapnąć i robią się malutkie zmarszczki ale spękań tam nie było, po przewalcowaniu też nie.