Napad na Jubilera Włocławek
Napad na Jubilera Włocławek
W zeszłą sobotę doszło do napadu na sklep jubilerski w Włocławku. Bandyta w środku dnia około godziny 14 wszedł do sklepu, potraktował sprzedawce paralizatorem, skrępował taśmami a następnie ukradł za około milion zł towaru. Trwają poszukiwania przez Policje.
Czy miał ubezpieczenie - to jest pytanie. Wczasach kiedy jeszcze produkowałem to i owo,
chciałem ubezpieczyć zawartość sejfu i okazało się że to niemożliwe z prostego powodu:
że zawartość ulega ciągłym zmianom - coś się wyjmuje, coś dokłada - a więc nie sposób
określić wartości. Zresztą znam przypadek, sfingowanego włamania, kiedy rozpruty został
pusty sejf a właściciel domagał się kilkumilionowego odszkodowania. Nie wiem jak jest obecnie,
ale kilkanaście lat wstecz, każda firma ubezpieczeniowa miała własne zasady i procedury.
Kolegę z salonu telefonów też strzelali z broni.
Pamiętam jak na Krecie wchodziłem do zakładu jubilera na wsi to od razu kamery sprawdzały moją "facjatę". Nawet z właścicielem potem przy kawce żartowaliśmy o tym. Mają bazę danych Interpolu i sprawdzają zdjęcie każdego. Przypominam że to był jubiler na wsi ( 2000 tyś ludzi). W Polsce lekceważy się środki ochrony.