Logo Srebrnie
Wszystko o jubilerstwie SREBRNE FORUM PYTANIA - OGŁOSZENIA Czy zostalem oszukany ? - obraczka

Czy zostalem oszukany ? - obraczka

Czy zostalem oszukany ? - obraczka

Strony (8): Wstecz 1 2 3 4 5 6 8 Dalej  
oszukany
Srebrny
30
11-08-2014, 02:06 PM
#31
ad.1. i 2 nie interesuje mnie twoja opinia nie na temat i powtarzam jeszcze raz zebys zrozumial - nie twoja sprawa kiedy, gdzie i po co bujam moja dupe.
ad.3. nie patrze spokojnie przez 8 miesiecy jak inni sa oszukiwani.
ad.4. przeciez bede teraz szedl sprawdzic jak sie da nieinwazyjnie jakos, ale nie wiem czy sie da. Co do twojej pierwszej odpowiedzi (8 miesiecy temu) to nie poszedlem ze wzgledu na to co ktos pod nia odpisal (ze ktos wezmie raszple i zniszczy) czego nie chcialem i dalej w sumie nie chce, bo jak zniszczy to zostane dodatkowo bez pierscionka.

ad. reszta. Falszywa ceche zobaczylem teraz, wiec mam 2 miesiace. Nic nie bede udowadnial i nie obchodzi mnie to co zrobi urzad probierczy jak im pokaze trefny towar. Beda miec 2 obraczki i rachunek. Jak nie umieja scigac ludzi, ktorzy nie nabili imiennika to jest to wina tylko polskiego prawa. Nalot mu moga zrobic w kazdej chwili z tymi danymi i na goracym uczynku o dowolnej porze dnia zlapac jak tylko daje klientom trefny towar - czego nie wiemy.
A on mnie niech oskarza, ale chyba na jeszcze slabszych dowodach niz moje. No chyba, ze nagra to co mowilem do niego osobiscie w co smiem watpic. Natomiast ja sobie moze nagram nastepna rozmowe z nim, zeby bylo wiadomo, ze ten bubel jest od niego. I tak, gowno obchodzi mnie to, ze nie moge.

Po co mi wiedziec czy to zloto, jak wiem, ze cecha jest podrobiona? Oszustwo scigane z prawa juz popelnil i jest to wystarczajacy powod do zgloszenia. Nie musze wiedziec czy to zloto.

Reasumujac, poleciles mi podanie tutaj jego danych mimo, ze gosc moze temat czytac/przeczytac i odpowiednio sie przygotowac oraz dodatkowo mnie posadzic bo bedzie wiedzial kim jestem i bedzie wiedzial kto te posty pisal i moglby to wykorzystac w sadzie oraz poleciles mi pojscie od razu do urzedu probierczego, ktore z tego co wyzej napisales gowno zrobi. Genialne.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-08-2014, 02:20 PM przez oszukany.
oszukany
11-08-2014, 02:06 PM #31

ad.1. i 2 nie interesuje mnie twoja opinia nie na temat i powtarzam jeszcze raz zebys zrozumial - nie twoja sprawa kiedy, gdzie i po co bujam moja dupe.
ad.3. nie patrze spokojnie przez 8 miesiecy jak inni sa oszukiwani.
ad.4. przeciez bede teraz szedl sprawdzic jak sie da nieinwazyjnie jakos, ale nie wiem czy sie da. Co do twojej pierwszej odpowiedzi (8 miesiecy temu) to nie poszedlem ze wzgledu na to co ktos pod nia odpisal (ze ktos wezmie raszple i zniszczy) czego nie chcialem i dalej w sumie nie chce, bo jak zniszczy to zostane dodatkowo bez pierscionka.

ad. reszta. Falszywa ceche zobaczylem teraz, wiec mam 2 miesiace. Nic nie bede udowadnial i nie obchodzi mnie to co zrobi urzad probierczy jak im pokaze trefny towar. Beda miec 2 obraczki i rachunek. Jak nie umieja scigac ludzi, ktorzy nie nabili imiennika to jest to wina tylko polskiego prawa. Nalot mu moga zrobic w kazdej chwili z tymi danymi i na goracym uczynku o dowolnej porze dnia zlapac jak tylko daje klientom trefny towar - czego nie wiemy.
A on mnie niech oskarza, ale chyba na jeszcze slabszych dowodach niz moje. No chyba, ze nagra to co mowilem do niego osobiscie w co smiem watpic. Natomiast ja sobie moze nagram nastepna rozmowe z nim, zeby bylo wiadomo, ze ten bubel jest od niego. I tak, gowno obchodzi mnie to, ze nie moge.

Po co mi wiedziec czy to zloto, jak wiem, ze cecha jest podrobiona? Oszustwo scigane z prawa juz popelnil i jest to wystarczajacy powod do zgloszenia. Nie musze wiedziec czy to zloto.

Reasumujac, poleciles mi podanie tutaj jego danych mimo, ze gosc moze temat czytac/przeczytac i odpowiednio sie przygotowac oraz dodatkowo mnie posadzic bo bedzie wiedzial kim jestem i bedzie wiedzial kto te posty pisal i moglby to wykorzystac w sadzie oraz poleciles mi pojscie od razu do urzedu probierczego, ktore z tego co wyzej napisales gowno zrobi. Genialne.

cactoos
Diamentowy
1,585
11-08-2014, 02:23 PM
#32
Jeżeli nie ma nabitego imiennika, to rachunek możesz nabić w sraczu na gwóźdź bo w żaden sposób
nie powiążesz rachunku z wyrobem. Gość powie, że dostałeś do ręki ocechowane i oznaczone imiennikiem
obrączki a przynosisz jakiś złom niewiadomego pochodzenia. Jasne?

Dookreślę jeszcze raz. Jeżeli obok fałszywej cechy nie ma jego imiennika, to co wskazuje, że to on
wykonał te obrączki i co wskazuje, że to on sfałszował cechę? Nic! Jedyne co możesz mu zrobić,
to wyrobić mu opinie. Zaręczam Ci, że sprawa nagłośniona lokalnie z podaniem danych umożliwiających
identyfikację oszusta jest najlepszą karą. Może Facebook? Niech palant posiedzi w pustym zakładzie,
z tęsknotą patrząc na nieotwierające się drzwi. A co może Urząd? Pojęcia nie mam. Chyba niewiele
ponad złożeniem doniesienia. Za komuny wpadali bez zapowiedzi, sprawdzali i ważyli wszystko.
Dzisiaj prawo nakazuje kontrolę zapowiedzieć, więc w grę wchodzi ewentualnie prowokacja z udziałem
Policji. Sprawa chyba zbyt drobna, żeby im się chciało. No, gdybyś był posłem...Puść oczko
Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-08-2014, 02:35 PM przez cactoos.

"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski
cactoos
11-08-2014, 02:23 PM #32

Jeżeli nie ma nabitego imiennika, to rachunek możesz nabić w sraczu na gwóźdź bo w żaden sposób
nie powiążesz rachunku z wyrobem. Gość powie, że dostałeś do ręki ocechowane i oznaczone imiennikiem
obrączki a przynosisz jakiś złom niewiadomego pochodzenia. Jasne?

Dookreślę jeszcze raz. Jeżeli obok fałszywej cechy nie ma jego imiennika, to co wskazuje, że to on
wykonał te obrączki i co wskazuje, że to on sfałszował cechę? Nic! Jedyne co możesz mu zrobić,
to wyrobić mu opinie. Zaręczam Ci, że sprawa nagłośniona lokalnie z podaniem danych umożliwiających
identyfikację oszusta jest najlepszą karą. Może Facebook? Niech palant posiedzi w pustym zakładzie,
z tęsknotą patrząc na nieotwierające się drzwi. A co może Urząd? Pojęcia nie mam. Chyba niewiele
ponad złożeniem doniesienia. Za komuny wpadali bez zapowiedzi, sprawdzali i ważyli wszystko.
Dzisiaj prawo nakazuje kontrolę zapowiedzieć, więc w grę wchodzi ewentualnie prowokacja z udziałem
Policji. Sprawa chyba zbyt drobna, żeby im się chciało. No, gdybyś był posłem...Puść oczko


"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski

olax
Platynowy
592
11-08-2014, 02:30 PM
#33
(11-08-2014, 02:06 PM)oszukany ad.1. i 2 nie interesuje mnie twoja opinia nie na temat i powtarzam jeszcze raz zebys zrozumial - nie twoja sprawa kiedy, gdzie i po co bujam moja dupe.
ad.3. nie patrze spokojnie przez 8 miesiecy jak inni sa oszukiwani.
ad.4. przeciez ide a co do twojej pierwszej odpowiedzi to nie poszedlem ze wzgledu na to co ktos pod nia odpisal (ze ktos wezmie raszple i zniszczy)
ad. reszta. Falszywa ceche zobaczylem teraz, wiec mam 2 miesiace. Nic nie bede udowadnial i nie obchodzi mnie to co zrobi urzad probierczy jak im pokaze trefny towar. Beda miec 2 obraczki i rachunek. Jak nie umieja scigac ludzi, ktorzy nie nabili imiennika to jest to wina tylko polskiego prawa. Nalot mu moga zrobic w kazdej chwili z tymi danymi i na goracym uczynku o dowolnej porze dnia zlapac jak tylko daje klientom jakis towar.
A on mnie niech oskarza, ale chyba na jeszcze slabszych dowodach niz moje. No chyba, ze nagra to co mowilem do niego osobiscie w co smiem watpic. Natomiast ja sobie moze nagram nastepna rozmowe z nim, zeby bylo wiadomo, ze ten bubel jest od niego. I tak, gowno obchodzi mnie to, ze nie moge. Po co mi wiedziec czy to zloto, jak wiem, ze cecha jest podrobiona? Oszustwo scigane z prawa juz popelnil i jest to wystarczajacy powod do zgloszenia. Nie musze wiedziec czy to zloto.

Reasumujac, poleciles mi podanie tutaj jego danych mimo, ze gosc moze temat czytac/przeczytac i odpowiednio sie przygotowac oraz dodatkowo mnie posadzic bo bedzie wiedzial kim jestem i bedzie wiedzial kto te posty pisal i moglby to wykorzystac w sadzie oraz poleciles mi pojscie od razu do biura probierczego, ktore z tego co wyzej napisales gowno zrobi. Genialne.


No dobra, bo aż muszę odpisać.
Założyłeś wątek, żeby się dowiedzieć, czy zostałeś oszukany i nie dostałeś zwykłego metalu zamiast złota.
Teraz twierdzisz, że to nie ma znaczenia, czy jest to metal, czy złoto?
Ważniejsze jest, że facet prawdopodobnie podrobił cechę państwową?
Z ciekawością weszłam na wątek, żeby się dowiedzieć, jak to się skoczyło, a tu okazuje się, że przez ponad pół roku nawet nie sprawdziłeś, czy to jest złoto?
Jeśli to nie jest złoto, ale facetowi lepiej by wyszło podrabianie cechy , to byś był szczęśliwy.
Po co więc było zakładanie wątku, skoro z żadnej rady nie skorzystałeś? I nadal, po tylu miesiącach nie wiesz, czy to jest złoto?

A tak abstrahując. Trudno mi uwierzyć, że złotnik mógł zrobić coś tak głupiego. Sprzedając w internecie, lub gdzieś na bazarze można uważać się za średnio anonimowego, posprzedawać i zwinąć interes. Ale sprzedając stacjonarnie? Przecież taki złotnik nie ma racji bytu. Ile taki zakład by "postał"? Rok? a podobno był sprawdzony i polecony, więc jak dla mnie to bez sensu.
Zresztą, jeśli nawet zrobił przekręt i dał pozłacane obrączki, zamiast złota, to widząc, że klient ma słuszne podejrzenia - brak cechy i odchodząca warstwa czegośtam - czy nie podmieniłby zwyczajnie obrączek? Ryzykowałby dalej, widząc, że klient podejrzewa oszustwo?
Ja gdybym oszukiwała, to bym oszukiwała, aż się da. W momencie, kiedy widzę, że prawda wychodzi na jaw staram, się wszytko zatuszować. Przecież koszt złota w dwóch obrączkach nie byłby wart
więzienia, czy nawet tylko policji, kary pieniężnej, sądu itp.
olax
11-08-2014, 02:30 PM #33

(11-08-2014, 02:06 PM)oszukany ad.1. i 2 nie interesuje mnie twoja opinia nie na temat i powtarzam jeszcze raz zebys zrozumial - nie twoja sprawa kiedy, gdzie i po co bujam moja dupe.
ad.3. nie patrze spokojnie przez 8 miesiecy jak inni sa oszukiwani.
ad.4. przeciez ide a co do twojej pierwszej odpowiedzi to nie poszedlem ze wzgledu na to co ktos pod nia odpisal (ze ktos wezmie raszple i zniszczy)
ad. reszta. Falszywa ceche zobaczylem teraz, wiec mam 2 miesiace. Nic nie bede udowadnial i nie obchodzi mnie to co zrobi urzad probierczy jak im pokaze trefny towar. Beda miec 2 obraczki i rachunek. Jak nie umieja scigac ludzi, ktorzy nie nabili imiennika to jest to wina tylko polskiego prawa. Nalot mu moga zrobic w kazdej chwili z tymi danymi i na goracym uczynku o dowolnej porze dnia zlapac jak tylko daje klientom jakis towar.
A on mnie niech oskarza, ale chyba na jeszcze slabszych dowodach niz moje. No chyba, ze nagra to co mowilem do niego osobiscie w co smiem watpic. Natomiast ja sobie moze nagram nastepna rozmowe z nim, zeby bylo wiadomo, ze ten bubel jest od niego. I tak, gowno obchodzi mnie to, ze nie moge. Po co mi wiedziec czy to zloto, jak wiem, ze cecha jest podrobiona? Oszustwo scigane z prawa juz popelnil i jest to wystarczajacy powod do zgloszenia. Nie musze wiedziec czy to zloto.

Reasumujac, poleciles mi podanie tutaj jego danych mimo, ze gosc moze temat czytac/przeczytac i odpowiednio sie przygotowac oraz dodatkowo mnie posadzic bo bedzie wiedzial kim jestem i bedzie wiedzial kto te posty pisal i moglby to wykorzystac w sadzie oraz poleciles mi pojscie od razu do biura probierczego, ktore z tego co wyzej napisales gowno zrobi. Genialne.


No dobra, bo aż muszę odpisać.
Założyłeś wątek, żeby się dowiedzieć, czy zostałeś oszukany i nie dostałeś zwykłego metalu zamiast złota.
Teraz twierdzisz, że to nie ma znaczenia, czy jest to metal, czy złoto?
Ważniejsze jest, że facet prawdopodobnie podrobił cechę państwową?
Z ciekawością weszłam na wątek, żeby się dowiedzieć, jak to się skoczyło, a tu okazuje się, że przez ponad pół roku nawet nie sprawdziłeś, czy to jest złoto?
Jeśli to nie jest złoto, ale facetowi lepiej by wyszło podrabianie cechy , to byś był szczęśliwy.
Po co więc było zakładanie wątku, skoro z żadnej rady nie skorzystałeś? I nadal, po tylu miesiącach nie wiesz, czy to jest złoto?

A tak abstrahując. Trudno mi uwierzyć, że złotnik mógł zrobić coś tak głupiego. Sprzedając w internecie, lub gdzieś na bazarze można uważać się za średnio anonimowego, posprzedawać i zwinąć interes. Ale sprzedając stacjonarnie? Przecież taki złotnik nie ma racji bytu. Ile taki zakład by "postał"? Rok? a podobno był sprawdzony i polecony, więc jak dla mnie to bez sensu.
Zresztą, jeśli nawet zrobił przekręt i dał pozłacane obrączki, zamiast złota, to widząc, że klient ma słuszne podejrzenia - brak cechy i odchodząca warstwa czegośtam - czy nie podmieniłby zwyczajnie obrączek? Ryzykowałby dalej, widząc, że klient podejrzewa oszustwo?
Ja gdybym oszukiwała, to bym oszukiwała, aż się da. W momencie, kiedy widzę, że prawda wychodzi na jaw staram, się wszytko zatuszować. Przecież koszt złota w dwóch obrączkach nie byłby wart
więzienia, czy nawet tylko policji, kary pieniężnej, sądu itp.

oszukany
Srebrny
30
11-08-2014, 03:23 PM
#34
(11-08-2014, 02:30 PM)olax
(11-08-2014, 02:06 PM)oszukany ad.1. i 2 nie interesuje mnie twoja opinia nie na temat i powtarzam jeszcze raz zebys zrozumial - nie twoja sprawa kiedy, gdzie i po co bujam moja dupe.
ad.3. nie patrze spokojnie przez 8 miesiecy jak inni sa oszukiwani.
ad.4. przeciez ide a co do twojej pierwszej odpowiedzi to nie poszedlem ze wzgledu na to co ktos pod nia odpisal (ze ktos wezmie raszple i zniszczy)
ad. reszta. Falszywa ceche zobaczylem teraz, wiec mam 2 miesiace. Nic nie bede udowadnial i nie obchodzi mnie to co zrobi urzad probierczy jak im pokaze trefny towar. Beda miec 2 obraczki i rachunek. Jak nie umieja scigac ludzi, ktorzy nie nabili imiennika to jest to wina tylko polskiego prawa. Nalot mu moga zrobic w kazdej chwili z tymi danymi i na goracym uczynku o dowolnej porze dnia zlapac jak tylko daje klientom jakis towar.
A on mnie niech oskarza, ale chyba na jeszcze slabszych dowodach niz moje. No chyba, ze nagra to co mowilem do niego osobiscie w co smiem watpic. Natomiast ja sobie moze nagram nastepna rozmowe z nim, zeby bylo wiadomo, ze ten bubel jest od niego. I tak, gowno obchodzi mnie to, ze nie moge. Po co mi wiedziec czy to zloto, jak wiem, ze cecha jest podrobiona? Oszustwo scigane z prawa juz popelnil i jest to wystarczajacy powod do zgloszenia. Nie musze wiedziec czy to zloto.

Reasumujac, poleciles mi podanie tutaj jego danych mimo, ze gosc moze temat czytac/przeczytac i odpowiednio sie przygotowac oraz dodatkowo mnie posadzic bo bedzie wiedzial kim jestem i bedzie wiedzial kto te posty pisal i moglby to wykorzystac w sadzie oraz poleciles mi pojscie od razu do biura probierczego, ktore z tego co wyzej napisales gowno zrobi. Genialne.


No dobra, bo aż muszę odpisać.
Założyłeś wątek, żeby się dowiedzieć, czy zostałeś oszukany i nie dostałeś zwykłego metalu zamiast złota.
Teraz twierdzisz, że to nie ma znaczenia, czy jest to metal, czy złoto?
Ważniejsze jest, że facet prawdopodobnie podrobił cechę państwową?
Z ciekawością weszłam na wątek, żeby się dowiedzieć, jak to się skoczyło, a tu okazuje się, że przez ponad pół roku nawet nie sprawdziłeś, czy to jest złoto?
Jeśli to nie jest złoto, ale facetowi lepiej by wyszło podrabianie cechy , to byś był szczęśliwy.
Po co więc było zakładanie wątku, skoro z żadnej rady nie skorzystałeś? I nadal, po tylu miesiącach nie wiesz, czy to jest złoto?

A tak abstrahując. Trudno mi uwierzyć, że złotnik mógł zrobić coś tak głupiego. Sprzedając w internecie, lub gdzieś na bazarze można uważać się za średnio anonimowego, posprzedawać i zwinąć interes. Ale sprzedając stacjonarnie? Przecież taki złotnik nie ma racji bytu. Ile taki zakład by "postał"? Rok? a podobno był sprawdzony i polecony, więc jak dla mnie to bez sensu.
Zresztą, jeśli nawet zrobił przekręt i dał pozłacane obrączki, zamiast złota, to widząc, że klient ma słuszne podejrzenia - brak cechy i odchodząca warstwa czegośtam - czy nie podmieniłby zwyczajnie obrączek? Ryzykowałby dalej, widząc, że klient podejrzewa oszustwo?
Ja gdybym oszukiwała, to bym oszukiwała, aż się da. W momencie, kiedy widzę, że prawda wychodzi na jaw staram, się wszytko zatuszować. Przecież koszt złota w dwóch obrączkach nie byłby wart
więzienia, czy nawet tylko policji, kary pieniężnej, sądu itp.

Zrobienie cechy teoretycznie oznacza, ze to jest zloto tak? Wiec chcialem, zeby mi nabil ceche bo niby zapomnial/mial za malo czas co by rozwiazalo problem i cechy i metalu. Czy w urzedzie nie sprawdzaja obraczki przed nabiciem cechy? Cecha byla dla mnie pierwszorzedna bo zalatwiala teoretycznie dwie sprawy. Bez sensu bylo mi tracic czas na najpierw sprawdzenie zlota a pozniej klocenie sie o nabicie cechy. Cecha pierwsza daje minimum zabezpieczenia ze w obraczce jest zloto tak jak w kilku postach na pierwszej stronie ktos tam pisal wiec to jest priorytetem i glowna rada z calej pierwszej strony rad w tym watku. Z rad wiec korzystam. Wroccie na pierwsza strone, gdzie najwiecej postow bylo o cesze.

ad. abstrahowanie - sa ludzie, ktorzy nie postepuja logicznie, bo tylko glupota mozna nazwac to co zrobil ten gostek. Tzn. podrabial ceche po zwroceniu uwagi, ze cos jest nie tak i cechy dodatkowo nie ma. Przeciez jakby towar nie byl trefny (czyli naprawde zapomnial nabic cechy) to co to za problem jest skoczyc z nim do urzedu i te ceche nabic??????? Jedyne logiczne wytlumaczenie dla mnie to takie, ze tam nie ma zlota i dlatego podrabial. Myslal, ze tematu nie bede drazyl tak jak 99.999% ludzi.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-08-2014, 03:41 PM przez oszukany.
oszukany
11-08-2014, 03:23 PM #34

(11-08-2014, 02:30 PM)olax
(11-08-2014, 02:06 PM)oszukany ad.1. i 2 nie interesuje mnie twoja opinia nie na temat i powtarzam jeszcze raz zebys zrozumial - nie twoja sprawa kiedy, gdzie i po co bujam moja dupe.
ad.3. nie patrze spokojnie przez 8 miesiecy jak inni sa oszukiwani.
ad.4. przeciez ide a co do twojej pierwszej odpowiedzi to nie poszedlem ze wzgledu na to co ktos pod nia odpisal (ze ktos wezmie raszple i zniszczy)
ad. reszta. Falszywa ceche zobaczylem teraz, wiec mam 2 miesiace. Nic nie bede udowadnial i nie obchodzi mnie to co zrobi urzad probierczy jak im pokaze trefny towar. Beda miec 2 obraczki i rachunek. Jak nie umieja scigac ludzi, ktorzy nie nabili imiennika to jest to wina tylko polskiego prawa. Nalot mu moga zrobic w kazdej chwili z tymi danymi i na goracym uczynku o dowolnej porze dnia zlapac jak tylko daje klientom jakis towar.
A on mnie niech oskarza, ale chyba na jeszcze slabszych dowodach niz moje. No chyba, ze nagra to co mowilem do niego osobiscie w co smiem watpic. Natomiast ja sobie moze nagram nastepna rozmowe z nim, zeby bylo wiadomo, ze ten bubel jest od niego. I tak, gowno obchodzi mnie to, ze nie moge. Po co mi wiedziec czy to zloto, jak wiem, ze cecha jest podrobiona? Oszustwo scigane z prawa juz popelnil i jest to wystarczajacy powod do zgloszenia. Nie musze wiedziec czy to zloto.

Reasumujac, poleciles mi podanie tutaj jego danych mimo, ze gosc moze temat czytac/przeczytac i odpowiednio sie przygotowac oraz dodatkowo mnie posadzic bo bedzie wiedzial kim jestem i bedzie wiedzial kto te posty pisal i moglby to wykorzystac w sadzie oraz poleciles mi pojscie od razu do biura probierczego, ktore z tego co wyzej napisales gowno zrobi. Genialne.


No dobra, bo aż muszę odpisać.
Założyłeś wątek, żeby się dowiedzieć, czy zostałeś oszukany i nie dostałeś zwykłego metalu zamiast złota.
Teraz twierdzisz, że to nie ma znaczenia, czy jest to metal, czy złoto?
Ważniejsze jest, że facet prawdopodobnie podrobił cechę państwową?
Z ciekawością weszłam na wątek, żeby się dowiedzieć, jak to się skoczyło, a tu okazuje się, że przez ponad pół roku nawet nie sprawdziłeś, czy to jest złoto?
Jeśli to nie jest złoto, ale facetowi lepiej by wyszło podrabianie cechy , to byś był szczęśliwy.
Po co więc było zakładanie wątku, skoro z żadnej rady nie skorzystałeś? I nadal, po tylu miesiącach nie wiesz, czy to jest złoto?

A tak abstrahując. Trudno mi uwierzyć, że złotnik mógł zrobić coś tak głupiego. Sprzedając w internecie, lub gdzieś na bazarze można uważać się za średnio anonimowego, posprzedawać i zwinąć interes. Ale sprzedając stacjonarnie? Przecież taki złotnik nie ma racji bytu. Ile taki zakład by "postał"? Rok? a podobno był sprawdzony i polecony, więc jak dla mnie to bez sensu.
Zresztą, jeśli nawet zrobił przekręt i dał pozłacane obrączki, zamiast złota, to widząc, że klient ma słuszne podejrzenia - brak cechy i odchodząca warstwa czegośtam - czy nie podmieniłby zwyczajnie obrączek? Ryzykowałby dalej, widząc, że klient podejrzewa oszustwo?
Ja gdybym oszukiwała, to bym oszukiwała, aż się da. W momencie, kiedy widzę, że prawda wychodzi na jaw staram, się wszytko zatuszować. Przecież koszt złota w dwóch obrączkach nie byłby wart
więzienia, czy nawet tylko policji, kary pieniężnej, sądu itp.

Zrobienie cechy teoretycznie oznacza, ze to jest zloto tak? Wiec chcialem, zeby mi nabil ceche bo niby zapomnial/mial za malo czas co by rozwiazalo problem i cechy i metalu. Czy w urzedzie nie sprawdzaja obraczki przed nabiciem cechy? Cecha byla dla mnie pierwszorzedna bo zalatwiala teoretycznie dwie sprawy. Bez sensu bylo mi tracic czas na najpierw sprawdzenie zlota a pozniej klocenie sie o nabicie cechy. Cecha pierwsza daje minimum zabezpieczenia ze w obraczce jest zloto tak jak w kilku postach na pierwszej stronie ktos tam pisal wiec to jest priorytetem i glowna rada z calej pierwszej strony rad w tym watku. Z rad wiec korzystam. Wroccie na pierwsza strone, gdzie najwiecej postow bylo o cesze.

ad. abstrahowanie - sa ludzie, ktorzy nie postepuja logicznie, bo tylko glupota mozna nazwac to co zrobil ten gostek. Tzn. podrabial ceche po zwroceniu uwagi, ze cos jest nie tak i cechy dodatkowo nie ma. Przeciez jakby towar nie byl trefny (czyli naprawde zapomnial nabic cechy) to co to za problem jest skoczyc z nim do urzedu i te ceche nabic??????? Jedyne logiczne wytlumaczenie dla mnie to takie, ze tam nie ma zlota i dlatego podrabial. Myslal, ze tematu nie bede drazyl tak jak 99.999% ludzi.

olax
Platynowy
592
11-08-2014, 03:51 PM
#35
(11-08-2014, 03:23 PM)oszukany Zrobienie cechy teoretycznie oznacza, ze to jest zloto tak? Wiec chcialem, zeby mi nabil ceche bo niby zapomnial/mial za malo czas co by rozwiazalo problem i cechy i metalu. Czy w urzedzie nie sprawdzaja obraczki przed nabiciem cechy? Cecha byla dla mnie pierwszorzedna bo zalatwiala teoretycznie dwie sprawy. Bez sensu bylo mi tracic czas na najpierw sprawdzenie zlota a pozniej klocenie sie o nabicie cechy. Cecha pierwsza daje minimum zabezpieczenia ze w obraczce jest zloto tak jak w kilku postach na pierwszej stronie ktos tam pisal wiec to jest priorytetem i glowna rada z calej pierwszej strony rad w tym watku. Z rad wiec korzystam. Wroccie na pierwsza strone, gdzie najwiecej postow bylo o cesze.

ad. abstrahowanie - sa ludzie, ktorzy nie postepuja logicznie, bo tylko glupota mozna nazwac to co zrobil ten gostek. Tzn. podrabial ceche po zwroceniu uwagi, ze cos jest nie tak i cechy dodatkowo nie ma. Przeciez jakby towar nie byl trefny (czyli naprawde zapomnial nabic cechy) to co to za problem jest skoczyc z nim do urzedu i te ceche nabic??????? Jedyne logiczne wytlumaczenie dla mnie to takie, ze tam nie ma zlota i dlatego podrabial. Myslal, ze tematu nie bede drazyl tak jak 99.999% ludzi.

Posty były i o cesze i o sprawdzeniu. Sprawdzić mogłeś wszędzie u każdego złotnika za rogiem, a do tego jak twierdzisz miałeś daleko.
Wyjaśnienie, że tam nie ma złota i podrabiał, mając nadzieje, że się nie będziesz czepiał nie jest logiczne, jest kompletnie pozbawione sensu.
Tak jak pisałam, nie ma sensu robienie takich rzeczy w stacjonarnym zakładzie. Gdyby pozłacane coś było tak samo dobre na lata, jak złoto, to nikt by złota nie kupował. Ale nie jest. Gdyby facet robił takie rzeczy, to wszyscy klienci by się zorientowali po jakimś czasie.
Co innego kupić gdzieś na Allegro obrączkę za 5 zł "srebrną" i stwierdzić po paru tygodniach, że jest posrebrzana. Wyrzucasz ją do kosza i klniesz pod nosem. A co innego kupić u złotnika za rogiem pozłacany metal, zamiast złota za paręset zł. Nie wierzę, że 99% klientów by nie przyszło z reklamacją i awanturą. I nie ma bata, że miałby nadal opinię"polecanego, sprawdzonego".
Zresztą nie mógł mieć nadziei, że się nie będziesz czepiał, bo przecież się czepiasz. Nawet, jeśli cie za pierwszym razem oszukał, to moim zdaniem nie kombinowałby dalej, tylko drugi raz dałby ci złote obrączki.
olax
11-08-2014, 03:51 PM #35

(11-08-2014, 03:23 PM)oszukany Zrobienie cechy teoretycznie oznacza, ze to jest zloto tak? Wiec chcialem, zeby mi nabil ceche bo niby zapomnial/mial za malo czas co by rozwiazalo problem i cechy i metalu. Czy w urzedzie nie sprawdzaja obraczki przed nabiciem cechy? Cecha byla dla mnie pierwszorzedna bo zalatwiala teoretycznie dwie sprawy. Bez sensu bylo mi tracic czas na najpierw sprawdzenie zlota a pozniej klocenie sie o nabicie cechy. Cecha pierwsza daje minimum zabezpieczenia ze w obraczce jest zloto tak jak w kilku postach na pierwszej stronie ktos tam pisal wiec to jest priorytetem i glowna rada z calej pierwszej strony rad w tym watku. Z rad wiec korzystam. Wroccie na pierwsza strone, gdzie najwiecej postow bylo o cesze.

ad. abstrahowanie - sa ludzie, ktorzy nie postepuja logicznie, bo tylko glupota mozna nazwac to co zrobil ten gostek. Tzn. podrabial ceche po zwroceniu uwagi, ze cos jest nie tak i cechy dodatkowo nie ma. Przeciez jakby towar nie byl trefny (czyli naprawde zapomnial nabic cechy) to co to za problem jest skoczyc z nim do urzedu i te ceche nabic??????? Jedyne logiczne wytlumaczenie dla mnie to takie, ze tam nie ma zlota i dlatego podrabial. Myslal, ze tematu nie bede drazyl tak jak 99.999% ludzi.

Posty były i o cesze i o sprawdzeniu. Sprawdzić mogłeś wszędzie u każdego złotnika za rogiem, a do tego jak twierdzisz miałeś daleko.
Wyjaśnienie, że tam nie ma złota i podrabiał, mając nadzieje, że się nie będziesz czepiał nie jest logiczne, jest kompletnie pozbawione sensu.
Tak jak pisałam, nie ma sensu robienie takich rzeczy w stacjonarnym zakładzie. Gdyby pozłacane coś było tak samo dobre na lata, jak złoto, to nikt by złota nie kupował. Ale nie jest. Gdyby facet robił takie rzeczy, to wszyscy klienci by się zorientowali po jakimś czasie.
Co innego kupić gdzieś na Allegro obrączkę za 5 zł "srebrną" i stwierdzić po paru tygodniach, że jest posrebrzana. Wyrzucasz ją do kosza i klniesz pod nosem. A co innego kupić u złotnika za rogiem pozłacany metal, zamiast złota za paręset zł. Nie wierzę, że 99% klientów by nie przyszło z reklamacją i awanturą. I nie ma bata, że miałby nadal opinię"polecanego, sprawdzonego".
Zresztą nie mógł mieć nadziei, że się nie będziesz czepiał, bo przecież się czepiasz. Nawet, jeśli cie za pierwszym razem oszukał, to moim zdaniem nie kombinowałby dalej, tylko drugi raz dałby ci złote obrączki.

cactoos
Diamentowy
1,585
11-08-2014, 03:53 PM
#36
Wg mnie, Urząd nie nabije cechy, jeżeli brak jest imiennika. Tak było, kiedy robiłem w złocie. Dzisiaj już nie robię,
więc może coś się zmieniło w Prawie Probierczym, chociaż nie sądzę. Przypuszczam, że nadal nie jest możliwe,
aby jubiler dał do ocechowania wyrób pozbawiony imiennika. Może których z zawodowo aktywnych kolegów
złotników wyjaśni. Jest bowiem możliwe, że człowiek nie zgłosił znaku lub go nie opłacił, przez co nie może
dawać wyrobów do cechowania co nie oznacza, że nie trzymają one próby. Po prostu taka niby szara strefa.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-08-2014, 03:57 PM przez cactoos.

"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski
cactoos
11-08-2014, 03:53 PM #36

Wg mnie, Urząd nie nabije cechy, jeżeli brak jest imiennika. Tak było, kiedy robiłem w złocie. Dzisiaj już nie robię,
więc może coś się zmieniło w Prawie Probierczym, chociaż nie sądzę. Przypuszczam, że nadal nie jest możliwe,
aby jubiler dał do ocechowania wyrób pozbawiony imiennika. Może których z zawodowo aktywnych kolegów
złotników wyjaśni. Jest bowiem możliwe, że człowiek nie zgłosił znaku lub go nie opłacił, przez co nie może
dawać wyrobów do cechowania co nie oznacza, że nie trzymają one próby. Po prostu taka niby szara strefa.


"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski

olax
Platynowy
592
11-08-2014, 04:00 PM
#37
(11-08-2014, 03:53 PM)cactoos Wg mnie, Urząd nie nabije cechy, jeżeli brak jest imiennika. Tak było, kiedy robiłem w złocie. Dzisiaj już nie robię,
więc może coś się zmieniło w Prawie Probierczym, chociaż nie sądzę. Przypuszczam, że nadal nie jest możliwe,
aby jubiler dał do ocechowania wyrób pozbawiony imiennika. Może których z zawodowo aktywnych kolegów
złotników wyjaśni. Jest bowiem możliwe, że człowiek nie zgłosił znaku lub go nie opłacił, przez co nie może
dawać wyrobów do cechowania co nie oznacza, że nie trzymają one próby. Po prostu taka niby szara strefa.
Nie wiem, jak w złocie, ale srebro możesz dawać bez imiennika. Tylko musisz okazać dowód.
olax
11-08-2014, 04:00 PM #37

(11-08-2014, 03:53 PM)cactoos Wg mnie, Urząd nie nabije cechy, jeżeli brak jest imiennika. Tak było, kiedy robiłem w złocie. Dzisiaj już nie robię,
więc może coś się zmieniło w Prawie Probierczym, chociaż nie sądzę. Przypuszczam, że nadal nie jest możliwe,
aby jubiler dał do ocechowania wyrób pozbawiony imiennika. Może których z zawodowo aktywnych kolegów
złotników wyjaśni. Jest bowiem możliwe, że człowiek nie zgłosił znaku lub go nie opłacił, przez co nie może
dawać wyrobów do cechowania co nie oznacza, że nie trzymają one próby. Po prostu taka niby szara strefa.
Nie wiem, jak w złocie, ale srebro możesz dawać bez imiennika. Tylko musisz okazać dowód.

oszukany
Srebrny
30
11-08-2014, 04:00 PM
#38
(11-08-2014, 03:51 PM)olax Posty były i o cesze i o sprawdzeniu. Sprawdzić mogłeś wszędzie u każdego złotnika za rogiem, a do tego jak twierdzisz miałeś daleko.
Wyjaśnienie, że tam nie ma złota i podrabiał, mając nadzieje, że się nie będziesz czepiał nie jest logiczne, jest kompletnie pozbawione sensu.
Tak jak pisałam, nie ma sensu robienie takich rzeczy w stacjonarnym zakładzie. Gdyby pozłacane coś było tak samo dobre na lata, jak złoto, to nikt by złota nie kupował. Ale nie jest. Gdyby facet robił takie rzeczy, to wszyscy klienci by się zorientowali po jakimś czasie.
Co innego kupić gdzieś na Allegro obrączkę za 5 zł "srebrną" i stwierdzić po paru tygodniach, że jest posrebrzana. Wyrzucasz ją do kosza i klniesz pod nosem. A co innego kupić u złotnika za rogiem pozłacany metal, zamiast złota za paręset zł. Nie wierzę, że 99% klientów by nie przyszło z reklamacją i awanturą. I nie ma bata, że miałby nadal opinię"polecanego, sprawdzonego".
Zresztą nie mógł mieć nadziei, że się nie będziesz czepiał, bo przecież się czepiasz. Nawet, jeśli cie za pierwszym razem oszukał, to moim zdaniem nie kombinowałby dalej, tylko drugi raz dałby ci złote obrączki.

ale glownie o cesze i dodatkowo ktos odradzal, zeby nie poniszczyc, czego nie chcialem, wiec nie poszedlem (nikt tego, ze nie zniszczy przy sprawdzaniu nie zanegowal, wiec stwierdzilem, ze prawda). Nic to, teraz pojde, moga poniszczyc.


To gdzie jest sens w dzialaniu zlotnika? Chyba zostaje tylko glupota Puść oczko.

(11-08-2014, 03:53 PM)cactoos Wg mnie, Urząd nie nabije cechy, jeżeli brak jest imiennika. Tak było, kiedy robiłem w złocie. Dzisiaj już nie robię,
więc może coś się zmieniło w Prawie Probierczym, chociaż nie sądzę. Przypuszczam, że nadal nie jest możliwe,
aby jubiler dał do ocechowania wyrób pozbawiony imiennika. Może których z zawodowo aktywnych kolegów
złotników wyjaśni. Jest bowiem możliwe, że człowiek nie zgłosił znaku lub go nie opłacił, przez co nie może
dawać wyrobów do cechowania co nie oznacza, że nie trzymają one próby. Po prostu taka niby szara strefa.

Aha, no to by mialo sens, jezeli taki znak jest bardzo drogi. Moze bal sie przyznac i nie chcial mowic, bo wtedy wiadomo, ze tez bylaby awantura na miejscu... nie wiem. Na klientow nie narzeka. Dziwne to jest. Z tym, ze jezeli chodzi o sprzedaz to chyba czarna strefa (z punktu prawa), bo bez ocechowania nie mozna sprzedawac takich wyrobow, tak?
Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-08-2014, 04:14 PM przez oszukany.
oszukany
11-08-2014, 04:00 PM #38

(11-08-2014, 03:51 PM)olax Posty były i o cesze i o sprawdzeniu. Sprawdzić mogłeś wszędzie u każdego złotnika za rogiem, a do tego jak twierdzisz miałeś daleko.
Wyjaśnienie, że tam nie ma złota i podrabiał, mając nadzieje, że się nie będziesz czepiał nie jest logiczne, jest kompletnie pozbawione sensu.
Tak jak pisałam, nie ma sensu robienie takich rzeczy w stacjonarnym zakładzie. Gdyby pozłacane coś było tak samo dobre na lata, jak złoto, to nikt by złota nie kupował. Ale nie jest. Gdyby facet robił takie rzeczy, to wszyscy klienci by się zorientowali po jakimś czasie.
Co innego kupić gdzieś na Allegro obrączkę za 5 zł "srebrną" i stwierdzić po paru tygodniach, że jest posrebrzana. Wyrzucasz ją do kosza i klniesz pod nosem. A co innego kupić u złotnika za rogiem pozłacany metal, zamiast złota za paręset zł. Nie wierzę, że 99% klientów by nie przyszło z reklamacją i awanturą. I nie ma bata, że miałby nadal opinię"polecanego, sprawdzonego".
Zresztą nie mógł mieć nadziei, że się nie będziesz czepiał, bo przecież się czepiasz. Nawet, jeśli cie za pierwszym razem oszukał, to moim zdaniem nie kombinowałby dalej, tylko drugi raz dałby ci złote obrączki.

ale glownie o cesze i dodatkowo ktos odradzal, zeby nie poniszczyc, czego nie chcialem, wiec nie poszedlem (nikt tego, ze nie zniszczy przy sprawdzaniu nie zanegowal, wiec stwierdzilem, ze prawda). Nic to, teraz pojde, moga poniszczyc.


To gdzie jest sens w dzialaniu zlotnika? Chyba zostaje tylko glupota Puść oczko.

(11-08-2014, 03:53 PM)cactoos Wg mnie, Urząd nie nabije cechy, jeżeli brak jest imiennika. Tak było, kiedy robiłem w złocie. Dzisiaj już nie robię,
więc może coś się zmieniło w Prawie Probierczym, chociaż nie sądzę. Przypuszczam, że nadal nie jest możliwe,
aby jubiler dał do ocechowania wyrób pozbawiony imiennika. Może których z zawodowo aktywnych kolegów
złotników wyjaśni. Jest bowiem możliwe, że człowiek nie zgłosił znaku lub go nie opłacił, przez co nie może
dawać wyrobów do cechowania co nie oznacza, że nie trzymają one próby. Po prostu taka niby szara strefa.

Aha, no to by mialo sens, jezeli taki znak jest bardzo drogi. Moze bal sie przyznac i nie chcial mowic, bo wtedy wiadomo, ze tez bylaby awantura na miejscu... nie wiem. Na klientow nie narzeka. Dziwne to jest. Z tym, ze jezeli chodzi o sprzedaz to chyba czarna strefa (z punktu prawa), bo bez ocechowania nie mozna sprzedawac takich wyrobow, tak?

cactoos
Diamentowy
1,585
11-08-2014, 04:30 PM
#39
(11-08-2014, 04:00 PM)olax Nie wiem, jak w złocie, ale srebro możesz dawać bez imiennika. Tylko musisz okazać dowód.

Jako klientka - posiadaczka pierścionka po babci tak, możesz bez bo przecież nie nabijesz sobie "wnuczka".
Natomiast jubiler- producent/wytwórca, jako podmiot gospodarczy raczej musi.
Woziłem kiedyś do cechowania po kilkaset pierścionków i każdy musiał mieć wybity imiennik.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-08-2014, 04:33 PM przez cactoos.

"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski
cactoos
11-08-2014, 04:30 PM #39

(11-08-2014, 04:00 PM)olax Nie wiem, jak w złocie, ale srebro możesz dawać bez imiennika. Tylko musisz okazać dowód.

Jako klientka - posiadaczka pierścionka po babci tak, możesz bez bo przecież nie nabijesz sobie "wnuczka".
Natomiast jubiler- producent/wytwórca, jako podmiot gospodarczy raczej musi.
Woziłem kiedyś do cechowania po kilkaset pierścionków i każdy musiał mieć wybity imiennik.


"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski

Imenoq
Platynowy
539
11-08-2014, 05:56 PM
#40
Producent/sprzedawca nie musi jeśli to towar z importu, lub cechować jako osoba prywatna.
Imenoq
11-08-2014, 05:56 PM #40

Producent/sprzedawca nie musi jeśli to towar z importu, lub cechować jako osoba prywatna.

Strony (8): Wstecz 1 2 3 4 5 6 8 Dalej  
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
 1 gości
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
 1 gości