Prośba o identyfikację techniki
Prośba o identyfikację techniki
Tematu nie znam, coś tam kiedyś przeczytałem. Niestety kordzik SS za jakieś 8 tysiaków, a kordzik SS z liśćmi dębu "dla wybitnych", to ekstremalnie inne jazdy cenowe. Przeczytałem również, że przez lepsze lub gorsze kopie tych drugich, niektórzy tracili oszczędności całego życia, myśląc że pana boga za nogi chwycili...bo tak naprawdę oryginału prawie nikt nie widział ponieważ było ich bardzo niewiele, i leżą sobie raczej u majętnych i wybrednych kolekcjonerów. Nie mam pojęcia, czy ten z fotek to oryginał czy lipa, ale nie jeden pewnie by się obślinił. Houk
ktoś musiał by zainwestować minimum 37tys zł ,
by zrobić kopię na oryginale
)) Chyba raczej nikt przy zdrowych zmysłach nie zniszczył by oryginalnego sztyletu wartego 3000$ z historyczną patyną bez 100% wiedzy i 100%-owego oryginalnego wzoru sztyletu.
moim zdaniem zdjęcia które ja zamieściłem, przedmiot jest raczej w 100% oryginalny, choć znawcą tematu nie jestem ale z racji zdrowego rozsądku tak moim zdaniem sprawa wygląda.
Źle mnie Pan zrozumiał, mam kordelas który jest wart maksymalnie 200zł chciałbym go ozdobić takim ornamentem, by moi potomkowie mieli jakąś pamiątkę po mnie, sam uwielbiam las przyrodę jestem stolarzem i uwielbiam gatunek taki jak bubinga, dąb, palisander, heban więc spodobał mi się ten grawerunek, nie zamierzam go sprzedawać czy nim handlować.
Wracając do dyskusji przez ostatnie dwa dni, także się orientowałem odnośnie wojennych sztyletów s.s., powiem tak, oryginalne chodzą od 3000$ niestety raczej nikogo z nas nie stać by wyłożyć taką kasę na nożyk. Nie mówiąc o pracy np. pana Nowakowskiego w granicach 400godz/70zł = 28tys za całość
ktoś musiał by zainwestować minimum 37tys zł ,
by zrobić kopię na oryginale
)) Chyba raczej nikt przy zdrowych zmysłach nie zniszczył by oryginalnego sztyletu wartego 3000$ z historyczną patyną bez 100% wiedzy i 100%-owego oryginalnego wzoru sztyletu.
moim zdaniem zdjęcia które ja zamieściłem, przedmiot jest raczej w 100% oryginalny, choć znawcą tematu nie jestem ale z racji zdrowego rozsądku tak moim zdaniem sprawa wygląda.