Sprzedam spawarkę PUK4
Sprzedam spawarkę PUK4
)
Luffy:
1) Jest to zgrzewarka transformatorowa - punktowa. Ciepło wytworzone przez łuk elektryczny przekazywane jest przez wolframową elektrodę i dociera do metalu nadtapiając go.
2) Do wszystkiego tego, do czego palnik się nie przydaje tudzież przy tych pracach gdzie palnikiem długo byś się męczył. Jest też idealnym narzędziem do wstępnego "łapania" dwóch elementów razem przez lutowaniem. Nie ma problemu przy spawaniu w okolicy kamyków.
3) Precyzja, dokładność, szybkość - to oprócz tego co napisałem wyżej, bo odp pokrywa się
4) Zdecydowanie dla każdego, komu mogłoby się takowe urządzenie przydać. Dobre jest przy PUK-u 4, że nawet "babcia" potrafiłaby obsługiwać tę maszynę - jest cholernie intuicyjna (abstrahując od technik spawania oczywiście, gdzie mogłaby sobie nie poradzić
)
5) Jak tylko ściągnę kolejną maszynę, to nie widzę żadnego problemu 
(11-17-2014, 09:48 AM)heraeus Luffy:
1) Jest to zgrzewarka transformatorowa - punktowa. Ciepło wytworzone przez łuk elektryczny przekazywane jest przez wolframową elektrodę i dociera do metalu nadtapiając go.
(11-17-2014, 09:48 AM)heraeus Luffy:
1) Jest to zgrzewarka transformatorowa - punktowa. Ciepło wytworzone przez łuk elektryczny przekazywane jest przez wolframową elektrodę i dociera do metalu nadtapiając go.
Też mam w głowie pytania, które zadał Imenoq, bo w tym naszym zawodzie to często widać wynalazki za ciężkie pieniądze a gorzej z konkretną wiedzą . Na targach często to urządzenie jest prezentowane ale żeby dobrze poznać jego możliwości potrzeba albo konkretnej wiedzy albo praktyki na tym urządzeniu. A zgrzewarka w końcu różni się trochę od spawarki chyba?

Imenoq:
Przy drugim impulsie zbyt dużo ciepła zostało skierowane na drut (łapka) i przez to widać było kulkę na jego końcu. Taką technikę również się stosuje przy innych okazjach. Ale nie o tym teraz.
Spawanie 1 mm drutu do obojętnie jak większego elementu nie jest żadnym problemem (w wypadku tego samego metalu oczywiście). Gorzej jest ze spawaniem cieńszego materiału do czegoś dużo grubszego..
Tak - działa to jak "zwykły" TIG, jest to zgrzewarka precyzyjna, dająca możliwość regulacji czasu od 0.5ms oraz moc łuku 1%. Elektroda pozostaje nienaruszona - przekazywane jest tylko ciepło przez nią. Spawane są materiały znajdujące się obok siebie.
Co do głębokości - ciężko jest to określić jednoznacznie, ponieważ stop stopowi nie równy. Inaczej zachowuje się tytan, białe złoto, srebro itd niemniej w zależności od metalu od 1mm do myślę nawet 3 mm.
Zdecydowanie dodawanie zewnętrznego drutu pomaga i poprawia jakość spawania. Jeszcze raz zaznaczmy, że jest to zgrzewarka. Jeżeli ma coś zespawać, to musi ten materiał sobie niejako pobrać - pobrać z miejsca, w którym spawamy oczywiście. Więc jeżeli tego materiału jest w tym właśnie miejscu mało, lub niedostatecznie mało, to zwyczajnie w świece wypalimy dziurę lub będzie widoczny ubytek, który i tak będziemy musieli wypełnić. Zawsze zalecam używanie drutów. Z penetracją jest tu podobnie jak piętro wyżej 
Nie chciałem wcześniej zabierać zdania. Czekałem na odpowiedź Heraues'a. Kupując PUK'a myślałem, że to genialne urządzenie, które zastąpi wiele. Trochę jestem zawiedziony. Można to traktować jako kolejne wyspecjalizowane narzędzie w pracowni jubilera. Wady: spawanie impulsowe ( brak czasu na precyzyjne operowanie narzędziem ), nie da się spawać metali niskotopliwych, ani stopów tych metali ( w łuku elektrycznym gotują się ), trudno spawać srebro ( genialny przewodnik ciepła ), powierzchnie muszą być czyste i dokładnie spasowane ( w wypadku tradycyjnego lutowania lutówka to ułatwia ). Doskonale sprawdza się przy złocie ( łapki, drobne pęknięcia, wstępne łączenie elementów ) !!! NIE ZASTĄPI TRADYCYJNEGO PALNIKA !!! Przypuszczam, że kolega Heraues nie jest złotnikiem. Wszystkie spawane powierzchnie mają dużo do życzenia ( tytanowa elektroda bardzo wolno zużywa się zanieczyszczając spoiwo ). Na zakończenie muszę przyznać, że bardzo ułatwia pracę w wypadku trudnych napraw, jak np. złamana łapka w markizie z opalami, czy szmaragdami, pęknięty drut koło korala. Co do głębokości spawania jak pytał Imenoq, to max. ok 1mm może 2mm. Grubość drutu nie ma znaczenia. Spawarki mają regulację Micro i można spawać nawet 0,1mm. Ten dodatkowy drut jak wypełniacz, to jak dla mnie taka „papranina”, ponieważ w czasie 7ms, czy 12ms człowiek nie jest w stanie precyzyjnie operować narzędziem. W tradycyjnym spawaniu ( spawanie ciągłe ) topiąca się elektroda tworzy jeziorko stopionego metalu i spawacz ma czas na idealne ustawienie spawu i elektrody.
Kriss - zgadzam się z większością Twoich wypowiedzi - dokładnie taki jest PUK. Ma on jedynie ułatwić życie.
Co do powierzchni - napisałeś, że pozostawiają wiele do życzenia. Elektroda nie jest tytanowa (nie mogłaby być zresztą)
tylko wolframowa (bardzo wysoka temp. topnienia) i służy jednie do przenoszenia ciepła. Nie zanieczyszcza ona tym samym
miejsca spawania. Jedyne co pozostaje to nagar po argonie (łatwo go zetrzeć).
Z drutem również się zgadza - jest to dość żmudna i niewdzięczna praca, ale można ją wykonać dobrze. Oczywiście powierzchnia
nadaje się po takim zabiegu tylko i wyłącznie do polerowania, ale wiele razy wykonywałem prace (różne) z dodatkiem drutu i
póki co żaden klient do mnie nie zadzwonił z pretensjami.
Wiecie co.. PUK został stworzony tak naprawdę po to, aby wspomóc (zamożnego) użytkownika przy pracy z palnikiem. Jest wiele
robót, gdzie trzeba wyjąć kamień / masę, złapać tylko jakiś drobny element, przyspawać łapkę etc etc i bez PUK-a staje się to
dość trudne lub nierealne. Tak jak wspomniałeś - NIGDY w życiu nie zastąpi nam on palnika.
PUK ma za zadanie jedynie WSPOMÓC pracę z palnikiem.
Co do elektrody masz rację że jest wolframowa, nie wiem dlaczego napisałem tytanowa. Może dla tego, że tytan doskonale się spawa
. Co do powierzchni jako złotnik wymagam perfekcji. Po spawaniu powierzchnia jest „sfalowana” i należy ją przeszlifować i wypolerować, ale niestety czasami w s pawie są pęcherze gazu, które zostają jako dziury po przeszlifowaniu. Spawając nie wiemy z jakim stopem mamy do czynienia i jakimi metalami śladowymi jest zanieczyszczony. Na zakończenie po kilku latach użytkowania PUK'a 3 przyzwyczaiłem się do jego wad i zalet, i jak na początku zaznaczyłem jest to kolejne wyspecjalizowane narzędzie w pracowni złotnika, którego należy „inteligentnie” używać
Heraues wymieniamy się uwagami i dobrze
Co do elektrody masz rację że jest wolframowa, nie wiem dlaczego napisałem tytanowa. Może dla tego, że tytan doskonale się spawa
. Co do powierzchni jako złotnik wymagam perfekcji. Po spawaniu powierzchnia jest „sfalowana” i należy ją przeszlifować i wypolerować, ale niestety czasami w s pawie są pęcherze gazu, które zostają jako dziury po przeszlifowaniu. Spawając nie wiemy z jakim stopem mamy do czynienia i jakimi metalami śladowymi jest zanieczyszczony. Na zakończenie po kilku latach użytkowania PUK'a 3 przyzwyczaiłem się do jego wad i zalet, i jak na początku zaznaczyłem jest to kolejne wyspecjalizowane narzędzie w pracowni złotnika, którego należy „inteligentnie” używać 


Kriss - jesteś wieloletnim użytkownikiem PUK-a a od "Takich" zawsze warto czerpać wiedzę i rady a ja też chętnie dzielę się moimi 
Oj tak tak ! Tytan jest zdecydowanie najlepszym materiałem do spawania - praktycznie nie wymaga obróbki po spawaniu a sama spoina
"rozlewa" się po materiale. Ale tak jak wspomniałeś - spawając nawet tytan nie wiemy (tudzież posiadamy dobre spektro) z jakim jego
stopem mamy do czynienia i potrafią wyskoczyć czasem niezłe rzeczy, tzw. fajerwerki 
Co do pustych przestrzeni - praktycznie jest niemożliwe wypełnienie całej powierzchni (głównie rozmawiamy tu o dodawaniu drutu) i
zawsze coś się tam wewnątrz spoiny zadzieje. Ja radziłem sobie wykorzystując tzw. koło nitujące (do zabijania- było w zestawie z
PUKiem 3 również). Skutecznie można zagęścić spaw.
Dobrze to nazwałeś: " jest to kolejne wyspecjalizowane narzędzie w pracowni złotnika.." Taki właśnie jest PUK.
I tak chapeau bas dla Ciebie za ogarnięcie PUK-a 3, bo 90% klientów potrzebowało otrzymać ode mnie dodatkowe
szkolenie telefoniczne, ze względu na trudności w opanowaniu softu / ustawnych itd 
. Kolczyki z opalami, należało zrobić nowe zapięcia na stałe. Były kółka i automat.
akurat dzisiaj robiłem trudniejszą naprawę i zrobiłem foty. Może to pomoże zrozumieć zasadę wykorzystania tego narzędzia
. Kolczyki z opalami, należało zrobić nowe zapięcia na stałe. Były kółka i automat.