Hartowanie srebra
Hartowanie srebra
Na pewnym forum rzuciło mi się w oczy pytanie o to, jak hartować srebro np. po lutowaniu, gdy niektóre elementy zrobią się miękkie. Dotyczy to srebra pr. 925 (czy ktoś z Was hartował czyste srebro pr.999?).
Polecaną tam metodą było wyżarzanie w temp. ok. 316 stopni C przez ok. 30-50 min. i następnie schłodzenie do temp. pokojowej. Czy ktoś z Was stosował tę lub inną metodę? Jak to w praktyce wygląda?
Oto, co znalazłem w necie. Może Ci się przyda albo ubogaci i rozkręci dyskusję.
http://stfz.art.pl/forum/viewtopic.php?t=38
http://www.srebro.faksio.com/lista/15-st...lachetnych - rozdział: Stopy srebra.
Witajcie,
chciałbym pociągnąć dalej temat hartowania. Przymierzam się do budowy małego piecyka hartowniczego na Ag925, Au333 i 585, jednak nie chciałbym zrobić za słabej lub za mocnej komory.
Na jednym z zagranicznych forów wyczytałem, że dla srebra w pierwszej fazie (30min) wystarczy trzymać w temp 750C, natomiast w 2 fazie (60min) i 300C.
Co o tym myślicie? Od ostatnich postów spadło trochę śniegu i przybyło kilku fachowców, także liczę, że uda się rozwinąć troszkę ten temat.
Cactoos, gdzie można dostać taką ligurę?
Doświadczenia z hartowaniem mam zerowe, a posiłkowałem się wiedzą m.in z
http://www.ganoksin.com/orchid/archive/2...g00212.htm
Nie jest tak, że wyżarza się przed hartowaniem w celu jednolitej twardości lub 'rozluźnienia' atomów dla lepszego efektu ?
Ligury do srebra możesz kupić np. tu Profilex
jak i w każdej hurtowni jubilerskiej.
Nie widzę potrzeby odpuszczania wyrobów przed hartowaniem, ponieważ we wcześniejszych fazach produkcji były zapewne wyżarzane wielokrotnie np. podczas lutowania. Ale zakazu nie ma. ;-)
Wiele zależy też od tego, kiedy chcesz zastosować hartowanie. Jeżeli zaraz po odlewaniu - aby wyroby nie zdeformowały się podczas obróbki w szlifierkach bębnowych, to oczywiście należy wyżarzyć.
Jeżeli natomiast na koniec procesu produkcyjnego - po kształtowaniu, lutowaniu itp, to nie widzę potrzeby. Ponadto wyżarzanie psuje powierzchnię a często hartuje się już gotowy wyrób, przed końcowym polerowaniem.
Nie polecam też wyżarzania po lutowaniu - z wiadomych względów. ;-)

)
( Podbijam temat. 
Może ktoś jeszcze podrzuci jakieś pomysły na hartowanie srebra.
Nie chodzi mi o utwardzanie półproduktów, ale prawie gotowego produktu, takiego po wszystkich lutowaniach, tuż przed oprawieniem kamieni.
)
Wygrzewałam srebro przez 50 minut w temp. 316 st. C, ale niewiele to dało.
(
Młotkować nie ma już za bardzo jak, bo forma na to nie pozwala.
Nie, elementy z art clay skonstruowałam tak, że są wzmocnione. Chodzi mi o zahartowanie drutów i kółeczek z 925, żeby się nie gięły.
nie wiem, czy to Ci w czymś pomorze, ale znajomy gotował srebro w jakiejś soli. Niestety nie zdradził mi tajemnicy. Firmę miał w Białymstoku, więc przypuszczam, że zaopatrywał się w Warszawie. Morze któraś z tamtejszych hurtowni ma taki preparat. Zapięcia w kolczykach robionych przez niego były dobrze utwardzone. 