szukam jubilera z warszawy do przetopienia zlota
szukam jubilera z warszawy do przetopienia zlota
opowiem dzisiejszą historię: przyszło do mnie dwoje młodych ludzi z zapytaniem, czy wykonam obrączki z ich złota i czy ta ilość wystarczy. Pokazali mi parę grubych ruskich obrączek i duże złote kolczyki. Żartując zapytałem ile par mam z tego zrobić. Widząc ich zdziwienie na twarzach pytam, czy coś się stało. A ci młodzi ludzie odpowiadają mi, że tam na dole taka młoda pani powiedziała, że im braknie i będą musieli jeszcze dokupić jakiś 1 gram złota. Mowa była o obrączkach szerokości 5 mm półokrągłych. U mnie średnio para takich obrączek waży ok 8 gramów plus 10% ubytku, czyli razem potrzebuję ok. 9 gramów złota do rozliczenia. Na wadze było niecałe 16 gramów. Pomijam cenę w wykonaniu usługi jak 1 do 3. Zastanawiam się jaki ubytek liczył ten złotnik ( złoto było 14 karatowe i obrączki miały by 14-tki ) Teraz rozumiem Adama78 dlaczego z takim dystansem podchodzi do złotników. Mogę jedynie przeprosić w imieniu braci złotniczej, że jeszcze w śród nas zdarzają się takie niechlubne wyjątki. Jedyna rada, niektórzy z nas w pracowniach mają stoły przy ladzie dla klienta i można sobie patrzeć co robi złotnik 
@kriss
Jest wolny rynek, można szukać fachowca, może ktoś wpuści do swojej pracowni Pana Adama S. Nie uważam, aby jakiekolwiek przeprosiny są konieczne. Stół na widoku? Wszystkiego nie da się zrobić na tym stole, a poza tym nie widzę powodu, by klient musiał przy tym być. Jakby nie było złotnik to zawód społecznego zaufania. Wracając do sprawy trafił na takich a nie innych fachowców, długo nie szukał, bo na pewno by znalazł. I na koniec powtórze, jest wolny rynek, sami ustalamy cenę skupu czy sprzedaży i nikt nikogo nie zmusza, by u nas z tego korzystał