Logo Srebrnie
Wszystko o jubilerstwie SREBRNE FORUM PYTANIA - OGŁOSZENIA Praca

Praca

Praca

Strony (2): Wstecz 1 2
mnap89
Diamentowy
961
05-21-2016, 03:50 PM
#11
(05-21-2016, 01:56 PM)Borsuk (...)
Jesli chodzi o "zudy" i wszelkiego rodzaju "utlenianie" (piszę w nawiasie bo srebro raczej nie łapie tlenu z powietrza tylko związki siarki, chociaż to nie do końca prawda bo kiedyś zostawiliśmy ozonator na weekend włączony w pracowni i mieliśmy na całym srebrze w odkrytych wyrobach paskudny szary nalot. Ozon to tlen z dodatkowym aktywnym atomem (O3) - ale to się nie tyle utleniło co "uazotowało" do azotanu srebra - AgNO3) - to radzimy sobie wielokrotnym wygrzewaniem i wykwaszaniem. Jeśli robi się to zgodnie z dobrze opracowaną procedurą to zudy nie są problemem.
(...)

Tak, srebro sie nie utlenia. Utlenia sie miedz ktora jest w stopie.

Ciekawe z tym azotanem...

Za patent z wygrzewaniem i trawieniem powinienem ci urwać łeb. Jak ja nie nawidze jak ktoś tak robi. Pozniej przychodzi jakas naprawa lu choćby głupie polerowanie czegos takiego i wychdzą piękne mory... Wtedy dwie opcje - zrobic tak jak nalezy czy pozbyc sie ich lub zrobic to samo co producent czyli wygrzac i wytrawic.

Niestety ten sposob ma jeszcze tą wade, ze po czasie warstwa czystego srebra zejdzie i bedzie widac plamy - chociaz wtedy srebro bedzie juz na tyle porysowane ze nie bedzie sie to rzucac w oczy.

Ot jestem przeciwny takim zabiegom i na złocie i na srebrze.
mnap89
05-21-2016, 03:50 PM #11

(05-21-2016, 01:56 PM)Borsuk (...)
Jesli chodzi o "zudy" i wszelkiego rodzaju "utlenianie" (piszę w nawiasie bo srebro raczej nie łapie tlenu z powietrza tylko związki siarki, chociaż to nie do końca prawda bo kiedyś zostawiliśmy ozonator na weekend włączony w pracowni i mieliśmy na całym srebrze w odkrytych wyrobach paskudny szary nalot. Ozon to tlen z dodatkowym aktywnym atomem (O3) - ale to się nie tyle utleniło co "uazotowało" do azotanu srebra - AgNO3) - to radzimy sobie wielokrotnym wygrzewaniem i wykwaszaniem. Jeśli robi się to zgodnie z dobrze opracowaną procedurą to zudy nie są problemem.
(...)

Tak, srebro sie nie utlenia. Utlenia sie miedz ktora jest w stopie.

Ciekawe z tym azotanem...

Za patent z wygrzewaniem i trawieniem powinienem ci urwać łeb. Jak ja nie nawidze jak ktoś tak robi. Pozniej przychodzi jakas naprawa lu choćby głupie polerowanie czegos takiego i wychdzą piękne mory... Wtedy dwie opcje - zrobic tak jak nalezy czy pozbyc sie ich lub zrobic to samo co producent czyli wygrzac i wytrawic.

Niestety ten sposob ma jeszcze tą wade, ze po czasie warstwa czystego srebra zejdzie i bedzie widac plamy - chociaz wtedy srebro bedzie juz na tyle porysowane ze nie bedzie sie to rzucac w oczy.

Ot jestem przeciwny takim zabiegom i na złocie i na srebrze.

orafo
Platynowy
466
05-21-2016, 05:42 PM
#12
-- /Patent..... powinienem/-- nie zgadzam się: być może stosowna spec ligatura która nie utlenia miedzi
-- /Wtedy dwie opcje/-- ich jest więcej przykładowo galwanicznie osadzić Ag 999
Sztuczne starzenie srebra zalecane w beztlenowej kamerze, na hartować Ag lepej-taniej w wirówce z odpowiednio dobranym nadzieniem kulki-iglaki tylko cykl trwa od godziny.
Mnap89 to tylko nasze gdybanie - przecież człowiek juz ma swój wypracowany techniczny przebieg, ale zasadniczo zgadzam się oksyda miedzi to wnerwiający problem, na południu che cazzo nie oszczędzają na ligaturze, na wschodzie бляUśmiech na boraksie

Oprawiam ...
orafo
05-21-2016, 05:42 PM #12

-- /Patent..... powinienem/-- nie zgadzam się: być może stosowna spec ligatura która nie utlenia miedzi
-- /Wtedy dwie opcje/-- ich jest więcej przykładowo galwanicznie osadzić Ag 999
Sztuczne starzenie srebra zalecane w beztlenowej kamerze, na hartować Ag lepej-taniej w wirówce z odpowiednio dobranym nadzieniem kulki-iglaki tylko cykl trwa od godziny.
Mnap89 to tylko nasze gdybanie - przecież człowiek juz ma swój wypracowany techniczny przebieg, ale zasadniczo zgadzam się oksyda miedzi to wnerwiający problem, na południu che cazzo nie oszczędzają na ligaturze, na wschodzie бляUśmiech na boraksie


Oprawiam ...

Borsuk
Unregistered
 
05-21-2016, 09:00 PM
#13
(05-21-2016, 03:50 PM)mnap89
(05-21-2016, 01:56 PM)Borsuk (...)
Jesli chodzi o "zudy"...

Tak, srebro sie nie utlenia. Utlenia sie miedz ktora jest w stopie.

Ciekawe z tym azotanem...

Za patent z wygrzewaniem i trawieniem powinienem ci urwać łeb. Jak ja nie nawidze jak ktoś tak robi. Pozniej przychodzi jakas naprawa lu choćby głupie polerowanie czegos takiego i wychdzą piękne mory... Wtedy dwie opcje - zrobic tak jak nalezy czy pozbyc sie ich lub zrobic to samo co producent czyli wygrzac i wytrawic.

Niestety ten sposob ma jeszcze tą wade, ze po czasie warstwa czystego srebra zejdzie i bedzie widac plamy - chociaz wtedy srebro bedzie juz na tyle porysowane ze nie bedzie sie to rzucac w oczy.

Ot jestem przeciwny takim zabiegom i na złocie i na srebrze.

Walcownia Metali Kolorowych, która robi nam blachy, nie dodaje do srebra żadnych dodatków ułatwiających lanie czy też "antyzudowych". Rozliczamy się w granulacie i złomie poprodukcyjnym (najczęściej jest to odpad po cięciu - ich blachy). Jeśli zdarzają nam się odlewy "robione gdzieś na mieście" musimy oddawać je do rafinacji, co jest kłopotliwe.

Jeśli chodzi o naprawy - to obowiązuje nas gwarancja i rękojmia. Dystrybutorzy na zachodzie (a zwłaszcza w Stanach) oddają walkowerem każde zgłoszenie reklamacji, bez dociekania o przyczynach czy winie. Dostajemy zwroty do reperacji lub wymiany, niezależnie od tego czy wyrób pociemniał na skutek półrocznego leżenia pod lampą halogenową w sklepie czy klientka rozdeptała go obcasem. Dodatkowo musimy wspólnie pokrywać koszty przesyłki. Oni tam tak się boją o to żeby klient się nie obraził i nie poszedł do innego sklepu, że nie wyobrażają sobie że mogliby kogoś odesłąć do jubilera. Zresztą takich jubilerów, złotników naprawiających różne rzeczy tam ze świecą szukać. Idzie się do sklepu i oddaje a sklep odsyła do producenta. 

Ilość reklamacji związanych z tarnishingiem czy zudem jakie dostajemy jest znikoma, czasem przedmioty są po prostu brudne (wystarczy umyć). Gdyby to był jakiś poważny problem, odczulibyśmy go finansowo i wtedy szukalibyśmy innej metody. Zaprzyjaźnione pracownie które pracują w odlewach, chwalą sobie srebro bezzudowe i brak problemów z wyłażeniem wzorków, przez moment braliśmy to pod uwagę ale na razie musimy pracować w tej linii która mamy.

Temat poprawy jakości jest w ogóle dosyć ciekawy w kontekście wieloetapowej dystrybucji.
Generalnie zasada jest taka że na każdym etapie dystrybucji cena wyrobów srebrnych jest podwajana, a na końcu nawet potrajana. (czyli +100% a w sklepach +200%). Czyli jeśli wyprodukujemy jakiś przedmiot który kosztuje u nas 100zł u dystrybutora będzie kosztował 200zł a w sklepie w Stanach czy w Niemczech nawet 600zł (tańsze rzeczy dają razy 3 - droższe razy 2). Teraz jeśli chcemy podnieść nieco jakość produktu i coś poprawić - powiedzmy grubsze złocenie, albo srebrzenie, dodać rodowanie czy rutenowanie, czy nanopowłokę ochronną (wszystko jedno) - co nie zmieni zasadniczo wyglądu przedmiotu ale poprawi jego jakość czy właściwości. To musimy za to sami zapłacić. Powiedzmy że to kosztuje niewiele: 5-10zł. Lepszy przedmiot kosztowałby u nas 110zł. Dystrybutor automatycznie dodaje 100% - 220zł a sklep swoje razy 3 i mamy 660zł (euro, dolarów, wszystko jedno). Klienci nie są głupi i rezygnują z zakupu, bo jest za drogo.
To niestety załatwia nam rozwój (development) produktu w czasie jego, że tak powiem "prosperity". Jak coś jest zamawiane - to musi - naprawdę musi być takie jak we wzorach i żadne podwyżki cen ze względu na jakość nie wchodzą w rachubę. Dystrybutorzy po prostu przestają to zamawiać i tyle. Równie dobrze możemy sami wycofać produkt z obiegu, poczekać z rok a lepiej kilka lat i poprawiony w innej cenie znowu wpuścić na rynek. Ale to jest loteria bo wtedy może być nie czas na takie rzeczy (rzecz na inny wątek)
Borsuk
05-21-2016, 09:00 PM #13

(05-21-2016, 03:50 PM)mnap89
(05-21-2016, 01:56 PM)Borsuk (...)
Jesli chodzi o "zudy"...

Tak, srebro sie nie utlenia. Utlenia sie miedz ktora jest w stopie.

Ciekawe z tym azotanem...

Za patent z wygrzewaniem i trawieniem powinienem ci urwać łeb. Jak ja nie nawidze jak ktoś tak robi. Pozniej przychodzi jakas naprawa lu choćby głupie polerowanie czegos takiego i wychdzą piękne mory... Wtedy dwie opcje - zrobic tak jak nalezy czy pozbyc sie ich lub zrobic to samo co producent czyli wygrzac i wytrawic.

Niestety ten sposob ma jeszcze tą wade, ze po czasie warstwa czystego srebra zejdzie i bedzie widac plamy - chociaz wtedy srebro bedzie juz na tyle porysowane ze nie bedzie sie to rzucac w oczy.

Ot jestem przeciwny takim zabiegom i na złocie i na srebrze.

Walcownia Metali Kolorowych, która robi nam blachy, nie dodaje do srebra żadnych dodatków ułatwiających lanie czy też "antyzudowych". Rozliczamy się w granulacie i złomie poprodukcyjnym (najczęściej jest to odpad po cięciu - ich blachy). Jeśli zdarzają nam się odlewy "robione gdzieś na mieście" musimy oddawać je do rafinacji, co jest kłopotliwe.

Jeśli chodzi o naprawy - to obowiązuje nas gwarancja i rękojmia. Dystrybutorzy na zachodzie (a zwłaszcza w Stanach) oddają walkowerem każde zgłoszenie reklamacji, bez dociekania o przyczynach czy winie. Dostajemy zwroty do reperacji lub wymiany, niezależnie od tego czy wyrób pociemniał na skutek półrocznego leżenia pod lampą halogenową w sklepie czy klientka rozdeptała go obcasem. Dodatkowo musimy wspólnie pokrywać koszty przesyłki. Oni tam tak się boją o to żeby klient się nie obraził i nie poszedł do innego sklepu, że nie wyobrażają sobie że mogliby kogoś odesłąć do jubilera. Zresztą takich jubilerów, złotników naprawiających różne rzeczy tam ze świecą szukać. Idzie się do sklepu i oddaje a sklep odsyła do producenta. 

Ilość reklamacji związanych z tarnishingiem czy zudem jakie dostajemy jest znikoma, czasem przedmioty są po prostu brudne (wystarczy umyć). Gdyby to był jakiś poważny problem, odczulibyśmy go finansowo i wtedy szukalibyśmy innej metody. Zaprzyjaźnione pracownie które pracują w odlewach, chwalą sobie srebro bezzudowe i brak problemów z wyłażeniem wzorków, przez moment braliśmy to pod uwagę ale na razie musimy pracować w tej linii która mamy.

Temat poprawy jakości jest w ogóle dosyć ciekawy w kontekście wieloetapowej dystrybucji.
Generalnie zasada jest taka że na każdym etapie dystrybucji cena wyrobów srebrnych jest podwajana, a na końcu nawet potrajana. (czyli +100% a w sklepach +200%). Czyli jeśli wyprodukujemy jakiś przedmiot który kosztuje u nas 100zł u dystrybutora będzie kosztował 200zł a w sklepie w Stanach czy w Niemczech nawet 600zł (tańsze rzeczy dają razy 3 - droższe razy 2). Teraz jeśli chcemy podnieść nieco jakość produktu i coś poprawić - powiedzmy grubsze złocenie, albo srebrzenie, dodać rodowanie czy rutenowanie, czy nanopowłokę ochronną (wszystko jedno) - co nie zmieni zasadniczo wyglądu przedmiotu ale poprawi jego jakość czy właściwości. To musimy za to sami zapłacić. Powiedzmy że to kosztuje niewiele: 5-10zł. Lepszy przedmiot kosztowałby u nas 110zł. Dystrybutor automatycznie dodaje 100% - 220zł a sklep swoje razy 3 i mamy 660zł (euro, dolarów, wszystko jedno). Klienci nie są głupi i rezygnują z zakupu, bo jest za drogo.
To niestety załatwia nam rozwój (development) produktu w czasie jego, że tak powiem "prosperity". Jak coś jest zamawiane - to musi - naprawdę musi być takie jak we wzorach i żadne podwyżki cen ze względu na jakość nie wchodzą w rachubę. Dystrybutorzy po prostu przestają to zamawiać i tyle. Równie dobrze możemy sami wycofać produkt z obiegu, poczekać z rok a lepiej kilka lat i poprawiony w innej cenie znowu wpuścić na rynek. Ale to jest loteria bo wtedy może być nie czas na takie rzeczy (rzecz na inny wątek)

Michal
Super Moderator
730
05-22-2016, 09:15 AM
#14
Co do tych cen, ja się zastanawiam w takim razie jak producenci "zachodni" mogą w takim razie konkurować z Polskimi i innymi z "tańszych" krajów. Czy w takich sklepach w USA się specjalizują w produktach z Polski itp. i nie ma rodzimych producentów?
Michal
05-22-2016, 09:15 AM #14

Co do tych cen, ja się zastanawiam w takim razie jak producenci "zachodni" mogą w takim razie konkurować z Polskimi i innymi z "tańszych" krajów. Czy w takich sklepach w USA się specjalizują w produktach z Polski itp. i nie ma rodzimych producentów?

Borsuk
Unregistered
 
05-22-2016, 10:45 AM
#15
(05-22-2016, 09:15 AM)Michal Co do tych cen, ja się zastanawiam w takim razie jak producenci "zachodni" mogą w takim razie konkurować z Polskimi i innymi z "tańszych" krajów. Czy w takich sklepach w USA się specjalizują w produktach z Polski itp. i nie ma rodzimych producentów?


Producenci zachodni mają prawdopodobnie o jeden stopień dystrybucji mniej. Chodzi mi o producentów ekskluzywnych. Sklepy zamawiają bezpośrednio u nich. Spotykają się i poznają na targach, albo producenci muszą sobie zatrudni akwizytorów. Podobnie to wygląda w Polsce. Tak zwana produkcja masowa robiona jest gdzieś na wschodzie w Tajlandii, Indiach, itp.
Nasza biżuteria jako, że jest tylko srebrna, bez diamentów, platyny i złota ma najwyszą marżę. Standardowo sklepy stosują taki przelicznik:
$0-$300 x 3, 
$300-$800 x 2.75, 
$800-$1500 x 2.5, 
$1500-$3000 x 2.25, 
$3000-$5000 x 2,
$5000+ x 1.75

Nie znamy sklepów które by się specjalizowały w polskich wyrobach (poza jednym w Europie). Często polska biżuteria jest wUSA traktowana jako niemiecka, lub ogólnie europejska co w sumie uznajemy za komplement.
Borsuk
05-22-2016, 10:45 AM #15

(05-22-2016, 09:15 AM)Michal Co do tych cen, ja się zastanawiam w takim razie jak producenci "zachodni" mogą w takim razie konkurować z Polskimi i innymi z "tańszych" krajów. Czy w takich sklepach w USA się specjalizują w produktach z Polski itp. i nie ma rodzimych producentów?


Producenci zachodni mają prawdopodobnie o jeden stopień dystrybucji mniej. Chodzi mi o producentów ekskluzywnych. Sklepy zamawiają bezpośrednio u nich. Spotykają się i poznają na targach, albo producenci muszą sobie zatrudni akwizytorów. Podobnie to wygląda w Polsce. Tak zwana produkcja masowa robiona jest gdzieś na wschodzie w Tajlandii, Indiach, itp.
Nasza biżuteria jako, że jest tylko srebrna, bez diamentów, platyny i złota ma najwyszą marżę. Standardowo sklepy stosują taki przelicznik:
$0-$300 x 3, 
$300-$800 x 2.75, 
$800-$1500 x 2.5, 
$1500-$3000 x 2.25, 
$3000-$5000 x 2,
$5000+ x 1.75

Nie znamy sklepów które by się specjalizowały w polskich wyrobach (poza jednym w Europie). Często polska biżuteria jest wUSA traktowana jako niemiecka, lub ogólnie europejska co w sumie uznajemy za komplement.

kolorowy
Platynowy
666
06-09-2016, 07:06 PM
#16
Nie otwieram nowego wątku żeby nie zaśmiecać , sory Borsuk  Biggrin
Jest nabór na fasserów dla zainteresowanych ;
https://www.youtube.com/watch?v=k8jqVMFIcAI
kolorowy
06-09-2016, 07:06 PM #16

Nie otwieram nowego wątku żeby nie zaśmiecać , sory Borsuk  Biggrin
Jest nabór na fasserów dla zainteresowanych ;
https://www.youtube.com/watch?v=k8jqVMFIcAI

cactoos
Diamentowy
1,585
06-09-2016, 09:22 PM
#17
Ciekawe, ile taki dzięcioł w Niemiecku zarabia?

"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski
cactoos
06-09-2016, 09:22 PM #17

Ciekawe, ile taki dzięcioł w Niemiecku zarabia?


"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski

Strony (2): Wstecz 1 2
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
 2 gości
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
 2 gości