Moje zmagania z blachą...
Moje zmagania z blachą...
(09-18-2016, 11:28 PM)cactoos [quote='mysz' pid='28413' dateline='1474232236']
Parafrazując wypowiedź jednego z Panów " z całym szacunku dla pijących tanie wino z musztardówek lub wręcz wprost z butelki" wolę się napić chlodnego Chablis z pięknego kieliszka i kawy z porcelanowej filiżanki nie odginając przy tym niczego. Przykro mi czytać takie opinie o kobietach, ktorym się w życiu nie powiodło i nie piastują prestiżowych stanowisk kasjerek w supermarketach.
mysz Szanować należy każdego klienta...stąd pewnie w sklepie Pana Krissa można kupić i biżuterię 3d i tą zrobioną rękoma i sercem.
mysz Pogarda dla innych jest zawsze złem, a prawdziwe umiejętności , kunszt i miłość do sztuki okazuje się dziełem własnej wyobraźni i rąk, które za wyobraźnią nadążają ?
Niby pogarda złem jest a jednocześnie kol. gardzi tymi które śmią taniznę na paluchy wciskać.
Cytat:Z wyrazami szacunku, pozostając jednak wielbicielką hand made i prawdziwej pracy umysłu i rąk . ?

. Kasjerka sądząc z Pańskiego wywodu, to zawód tak zacny, że nie śmiałabym nawet aplikować na to stanowisko...nie dane mi więc będzie sprawdzić czy wynagrodzenie jest uwłaczające godności czy wręcz przeciwnie.
Pańskie posty odrobinę" na siłę" zabawne uczą, że Pański stosunek do klientek jest nieco powierzchowny a oceny pobieżne i wymyślone ad hoc. Skąd Pan może wiedzieć czy kolczyki Pańskiego projektu, w czerwonych od wysłuchiwania pretensji klientów usiskach kasjerki nie są podarowane tejże uroczej Pani przez bezrobotnego męża alkoholika za "podkradzione" rodzinie pieniądze z nędznej (trzymam się Pańskiej opinii) supermarketowej pensji, jako zadośćuczynienie za tygodnie picia i bicia?? Uprzedzając Pański atak informuję, że asocjacja nasuwa się sama, bo żadna kobieta przy zdrowych zmysłach nie pracowałaby za uwłaczającą godności ( wciąż trzymam się Pańskich opinii)pensję bez poważnego ku temu powodu.
Dla siebie zostawię pozycję mojego małego palca przy piciu kawy z filiżanki, tak jak nie oczekuję od Pana informacji czy pisząc Pan swój komentarz nie dłubał Pan przypadkiem w nosie i nie robił miny zaglodzonej hieny w czasach globalnego oziębienia.
Nie zamierzam oceniać Pańskiej pracy ( sorry, nie przemogę się, żeby to nazwać twórczością), mam nadzieję, że znajduje zwolenników ( czego Panu życzę z całego serca). Nie przekonuje mnie ani Pańska retoryka, ani radosny chichot hieny w Pańskich wypowiedzieć. Trudno!!! Jeśli chce Pan żyć i żerować na marnych wynagrodzeniach Biedronkowych kasjerek- Pański wybór!!! Ale być z tego dumnym jak paw, to już naprawdę przesada. Dobrej nocy Panu życzę...choć nie jest Pan moim kolegą.
(09-18-2016, 11:28 PM)cactoos [quote='mysz' pid='28413' dateline='1474232236']
Parafrazując wypowiedź jednego z Panów " z całym szacunku dla pijących tanie wino z musztardówek lub wręcz wprost z butelki" wolę się napić chlodnego Chablis z pięknego kieliszka i kawy z porcelanowej filiżanki nie odginając przy tym niczego. Przykro mi czytać takie opinie o kobietach, ktorym się w życiu nie powiodło i nie piastują prestiżowych stanowisk kasjerek w supermarketach.
mysz Szanować należy każdego klienta...stąd pewnie w sklepie Pana Krissa można kupić i biżuterię 3d i tą zrobioną rękoma i sercem.
mysz Pogarda dla innych jest zawsze złem, a prawdziwe umiejętności , kunszt i miłość do sztuki okazuje się dziełem własnej wyobraźni i rąk, które za wyobraźnią nadążają ?
Niby pogarda złem jest a jednocześnie kol. gardzi tymi które śmią taniznę na paluchy wciskać.
Cytat:Z wyrazami szacunku, pozostając jednak wielbicielką hand made i prawdziwej pracy umysłu i rąk . ?

. Kasjerka sądząc z Pańskiego wywodu, to zawód tak zacny, że nie śmiałabym nawet aplikować na to stanowisko...nie dane mi więc będzie sprawdzić czy wynagrodzenie jest uwłaczające godności czy wręcz przeciwnie.
Pańskie posty odrobinę" na siłę" zabawne uczą, że Pański stosunek do klientek jest nieco powierzchowny a oceny pobieżne i wymyślone ad hoc. Skąd Pan może wiedzieć czy kolczyki Pańskiego projektu, w czerwonych od wysłuchiwania pretensji klientów usiskach kasjerki nie są podarowane tejże uroczej Pani przez bezrobotnego męża alkoholika za "podkradzione" rodzinie pieniądze z nędznej (trzymam się Pańskiej opinii) supermarketowej pensji, jako zadośćuczynienie za tygodnie picia i bicia?? Uprzedzając Pański atak informuję, że asocjacja nasuwa się sama, bo żadna kobieta przy zdrowych zmysłach nie pracowałaby za uwłaczającą godności ( wciąż trzymam się Pańskich opinii)pensję bez poważnego ku temu powodu.
Dla siebie zostawię pozycję mojego małego palca przy piciu kawy z filiżanki, tak jak nie oczekuję od Pana informacji czy pisząc Pan swój komentarz nie dłubał Pan przypadkiem w nosie i nie robił miny zaglodzonej hieny w czasach globalnego oziębienia.
Nie zamierzam oceniać Pańskiej pracy ( sorry, nie przemogę się, żeby to nazwać twórczością), mam nadzieję, że znajduje zwolenników ( czego Panu życzę z całego serca). Nie przekonuje mnie ani Pańska retoryka, ani radosny chichot hieny w Pańskich wypowiedzieć. Trudno!!! Jeśli chce Pan żyć i żerować na marnych wynagrodzeniach Biedronkowych kasjerek- Pański wybór!!! Ale być z tego dumnym jak paw, to już naprawdę przesada. Dobrej nocy Panu życzę...choć nie jest Pan moim kolegą.
mysz Przepraszam bardzo za wtręt o tanim winie. Sądząc po ogromnym zaangażowaniu z jakim Pan trunku broni, zapewne jest Pan smakoszem. Nic do taniego wina nie mam, bo w życiu nie próbowałam.]
mysz Kasjerka sądząc z Pańskiego wywodu, to zawód tak zacny, że nie śmiałabym nawet aplikować na to stanowisko...nie dane mi więc będzie sprawdzić czy wynagrodzenie jest uwłaczające godności czy wręcz przeciwnie.
mysz Moje porównania odnoszą się jedynie do " picia" w ogóle i żul lub nie żul nie ma tu żadnego znaczenia. Jak Pan zapewne kiedyś słyszał żyją na tym świecie ekscentrycy, ktorym wszystko najbardziej z musztardówki smakuje. I to tylko kwestia gustu, podobnie jak zapuszczony pazur u małego palca uchodzący w niektórych środowiskach za szczyt elegancji.Pańskie posty odrobinę" na siłę" zabawne uczą, że Pański stosunek do klientek jest nieco powierzchowny a oceny pobieżne i wymyślone ad hoc.
mysz Skąd Pan może wiedzieć czy kolczyki Pańskiego projektu, w czerwonych od wysłuchiwania pretensji klientów usiskach kasjerki nie są podarowane tejże uroczej Pani przez bezrobotnego męża alkoholika za "podkradzione" rodzinie pieniądze z nędznej (trzymam się Pańskiej opinii) supermarketowej pensji, jako zadośćuczynienie za tygodnie picia i bicia?? Uprzedzając Pański atak informuję, że asocjacja nasuwa się sama, bo żadna kobieta przy zdrowych zmysłach nie pracowałaby za uwłaczającą godności ( wciąż trzymam się Pańskich opinii)pensję bez poważnego ku temu powodu.![]()
mysz Dla siebie zostawię pozycję mojego małego palca przy piciu kawy z filiżanki, tak jak nie oczekuję od Pana informacji czy pisząc Pan swój komentarz nie dłubał Pan przypadkiem w nosie i nie robił miny zaglodzonej hieny w czasach globalnego oziębienia.
mysz Nie zamierzam oceniać Pańskiej pracy ( sorry, nie przemogę się, żeby to nazwać twórczością), mam nadzieję, że znajduje zwolenników ( czego Panu życzę z całego serca).
mysz Nie przekonuje mnie ani Pańska retoryka, ani radosny chichot hieny w Pańskich wypowiedzieć. Trudno!!!
mysz Jeśli chce Pan żyć i żerować na marnych wynagrodzeniach Biedronkowych kasjerek- Pański wybór!!! Ale być z tego dumnym jak paw, to już naprawdę przesada. Dobrej nocy Panu życzę...choć nie jest Pan moim kolegą.
mysz Przepraszam bardzo za wtręt o tanim winie. Sądząc po ogromnym zaangażowaniu z jakim Pan trunku broni, zapewne jest Pan smakoszem. Nic do taniego wina nie mam, bo w życiu nie próbowałam.]
mysz Kasjerka sądząc z Pańskiego wywodu, to zawód tak zacny, że nie śmiałabym nawet aplikować na to stanowisko...nie dane mi więc będzie sprawdzić czy wynagrodzenie jest uwłaczające godności czy wręcz przeciwnie.
mysz Moje porównania odnoszą się jedynie do " picia" w ogóle i żul lub nie żul nie ma tu żadnego znaczenia. Jak Pan zapewne kiedyś słyszał żyją na tym świecie ekscentrycy, ktorym wszystko najbardziej z musztardówki smakuje. I to tylko kwestia gustu, podobnie jak zapuszczony pazur u małego palca uchodzący w niektórych środowiskach za szczyt elegancji.Pańskie posty odrobinę" na siłę" zabawne uczą, że Pański stosunek do klientek jest nieco powierzchowny a oceny pobieżne i wymyślone ad hoc.
mysz Skąd Pan może wiedzieć czy kolczyki Pańskiego projektu, w czerwonych od wysłuchiwania pretensji klientów usiskach kasjerki nie są podarowane tejże uroczej Pani przez bezrobotnego męża alkoholika za "podkradzione" rodzinie pieniądze z nędznej (trzymam się Pańskiej opinii) supermarketowej pensji, jako zadośćuczynienie za tygodnie picia i bicia?? Uprzedzając Pański atak informuję, że asocjacja nasuwa się sama, bo żadna kobieta przy zdrowych zmysłach nie pracowałaby za uwłaczającą godności ( wciąż trzymam się Pańskich opinii)pensję bez poważnego ku temu powodu.![]()
mysz Dla siebie zostawię pozycję mojego małego palca przy piciu kawy z filiżanki, tak jak nie oczekuję od Pana informacji czy pisząc Pan swój komentarz nie dłubał Pan przypadkiem w nosie i nie robił miny zaglodzonej hieny w czasach globalnego oziębienia.
mysz Nie zamierzam oceniać Pańskiej pracy ( sorry, nie przemogę się, żeby to nazwać twórczością), mam nadzieję, że znajduje zwolenników ( czego Panu życzę z całego serca).
mysz Nie przekonuje mnie ani Pańska retoryka, ani radosny chichot hieny w Pańskich wypowiedzieć. Trudno!!!
mysz Jeśli chce Pan żyć i żerować na marnych wynagrodzeniach Biedronkowych kasjerek- Pański wybór!!! Ale być z tego dumnym jak paw, to już naprawdę przesada. Dobrej nocy Panu życzę...choć nie jest Pan moim kolegą.
(09-19-2016, 01:11 AM)cactoosmysz Przepraszam bardzo za wtręt o tanim winie. Sądząc po ogromnym zaangażowaniu z jakim Pan trunku broni, zapewne jest Pan smakoszem. Nic do taniego wina nie mam, bo w życiu nie próbowałam.]
Ale zdanie o złym smaku taniego wina Jaśniepanienka oczywiście ma ugruntowane, jak zresztą wiedzę dogłębną o projektowaniu, prawda?
mysz Kasjerka sądząc z Pańskiego wywodu, to zawód tak zacny, że nie śmiałabym nawet aplikować na to stanowisko...nie dane mi więc będzie sprawdzić czy wynagrodzenie jest uwłaczające godności czy wręcz przeciwnie.
Kasjerka to tylko przykład klientki która ma ważniejsze potrzeby niż porcelanowa filiżanka.
mysz Moje porównania odnoszą się jedynie do " picia" w ogóle i żul lub nie żul nie ma tu żadnego znaczenia. Jak Pan zapewne kiedyś słyszał żyją na tym świecie ekscentrycy, ktorym wszystko najbardziej z musztardówki smakuje. I to tylko kwestia gustu, podobnie jak zapuszczony pazur u małego palca uchodzący w niektórych środowiskach za szczyt elegancji.Pańskie posty odrobinę" na siłę" zabawne uczą, że Pański stosunek do klientek jest nieco powierzchowny a oceny pobieżne i wymyślone ad hoc.
A co mnie obchodzą Jaśniepanienki znajomi i jaki to ma związek z tematem?
mysz Skąd Pan może wiedzieć czy kolczyki Pańskiego projektu, w czerwonych od wysłuchiwania pretensji klientów usiskach kasjerki nie są podarowane tejże uroczej Pani przez bezrobotnego męża alkoholika za "podkradzione" rodzinie pieniądze z nędznej (trzymam się Pańskiej opinii) supermarketowej pensji, jako zadośćuczynienie za tygodnie picia i bicia?? Uprzedzając Pański atak informuję, że asocjacja nasuwa się sama, bo żadna kobieta przy zdrowych zmysłach nie pracowałaby za uwłaczającą godności ( wciąż trzymam się Pańskich opinii)pensję bez poważnego ku temu powodu.![]()
Ponawiam pytanie: co to ma do rzeczy? Polecam zmienić krąg znajomych.
mysz Dla siebie zostawię pozycję mojego małego palca przy piciu kawy z filiżanki, tak jak nie oczekuję od Pana informacji czy pisząc Pan swój komentarz nie dłubał Pan przypadkiem w nosie i nie robił miny zaglodzonej hieny w czasach globalnego oziębienia.
Serio sen Jaśniepanience spędza z powiek zagadka, gdzie zwykłem trzymać palec?
mysz Nie zamierzam oceniać Pańskiej pracy ( sorry, nie przemogę się, żeby to nazwać twórczością), mam nadzieję, że znajduje zwolenników ( czego Panu życzę z całego serca).
Nie zamierza Jaśniepanienka, ale jednak Jaśniepanienka ocenia, mimo że nie ma o niej pojęcia, jak o wielu innych rzeczach jak mniemam.
Myśli Jasniepanienka, że wino za 40 zł i filiżanka z flumarku czynią Jasniepanienkę lepszą, prawda? Nawet przez moment nie wątpię, że i trzewiczki
sobie Jaśniepanienka "staluje" na miarę u przedwojennego szewca a już ciuchy z firmówek używa jeno do onych trzewiczków pastowania.
mysz Nie przekonuje mnie ani Pańska retoryka, ani radosny chichot hieny w Pańskich wypowiedzieć. Trudno!!!
Jak panienka widzi, powstrzymałem się od emotek, mimo że je lubię. Jest wszak prawidłowością naukowo dowiedzioną, że poczucie humoru jest
wprost proporcjonalne do IQ, przeto nie widzę sensu.
mysz Jeśli chce Pan żyć i żerować na marnych wynagrodzeniach Biedronkowych kasjerek- Pański wybór!!! Ale być z tego dumnym jak paw, to już naprawdę przesada. Dobrej nocy Panu życzę...choć nie jest Pan moim kolegą.
I cóż mam na to odpowiedzieć? Mógłbym napisać, że jest Panienka idiotką, ale to przecież oczywiste. Karkołomna teza, że robienie taniej biżuterii, dostępnej dla klientów mniej zamożnych jest żerowaniem na nich, nie pozostawia żadnych złudzeń. Nieistotny dla tej dyskusji jest fakt, że znaczna część moich prac jest projektami biżuterii złotej z kamieniami szlachetnymi i mimo iż wykonane z pomocą 3d, są one egzemplarzami unikatowymi.
Oczywiście jako 3d są en bloc zdeprecjonowane jako "twórczość", ponieważ Jaśniepanienka tak twierdzi. Żenująca bufonada. (bez ikonki)
____________________________________________________________________________________________________________________________
>>>@kriss.
I czyż nie ciekawie się rozwija dyskusja?

uśmiech wyraża jedynie sympatię dla Pana
to dla wyjaśnienia. Ale do rzeczy!! Żeby nie przedłużać dyskusji, w której przestaje Pan panować nad słownictwem i emocjami..
,
Domyślałam się też, choc jako dyletantka nie miałam pewności, że wykańcza Pan te przedmioty chwytnymi palcami stóp. No cóż...u niektórych naczelnych to możliwe. Uśmiech podziwu w Pańską stronę
(09-19-2016, 01:11 AM)cactoosmysz Przepraszam bardzo za wtręt o tanim winie. Sądząc po ogromnym zaangażowaniu z jakim Pan trunku broni, zapewne jest Pan smakoszem. Nic do taniego wina nie mam, bo w życiu nie próbowałam.]
Ale zdanie o złym smaku taniego wina Jaśniepanienka oczywiście ma ugruntowane, jak zresztą wiedzę dogłębną o projektowaniu, prawda?
mysz Kasjerka sądząc z Pańskiego wywodu, to zawód tak zacny, że nie śmiałabym nawet aplikować na to stanowisko...nie dane mi więc będzie sprawdzić czy wynagrodzenie jest uwłaczające godności czy wręcz przeciwnie.
Kasjerka to tylko przykład klientki która ma ważniejsze potrzeby niż porcelanowa filiżanka.
mysz Moje porównania odnoszą się jedynie do " picia" w ogóle i żul lub nie żul nie ma tu żadnego znaczenia. Jak Pan zapewne kiedyś słyszał żyją na tym świecie ekscentrycy, ktorym wszystko najbardziej z musztardówki smakuje. I to tylko kwestia gustu, podobnie jak zapuszczony pazur u małego palca uchodzący w niektórych środowiskach za szczyt elegancji.Pańskie posty odrobinę" na siłę" zabawne uczą, że Pański stosunek do klientek jest nieco powierzchowny a oceny pobieżne i wymyślone ad hoc.
A co mnie obchodzą Jaśniepanienki znajomi i jaki to ma związek z tematem?
mysz Skąd Pan może wiedzieć czy kolczyki Pańskiego projektu, w czerwonych od wysłuchiwania pretensji klientów usiskach kasjerki nie są podarowane tejże uroczej Pani przez bezrobotnego męża alkoholika za "podkradzione" rodzinie pieniądze z nędznej (trzymam się Pańskiej opinii) supermarketowej pensji, jako zadośćuczynienie za tygodnie picia i bicia?? Uprzedzając Pański atak informuję, że asocjacja nasuwa się sama, bo żadna kobieta przy zdrowych zmysłach nie pracowałaby za uwłaczającą godności ( wciąż trzymam się Pańskich opinii)pensję bez poważnego ku temu powodu.![]()
Ponawiam pytanie: co to ma do rzeczy? Polecam zmienić krąg znajomych.
mysz Dla siebie zostawię pozycję mojego małego palca przy piciu kawy z filiżanki, tak jak nie oczekuję od Pana informacji czy pisząc Pan swój komentarz nie dłubał Pan przypadkiem w nosie i nie robił miny zaglodzonej hieny w czasach globalnego oziębienia.
Serio sen Jaśniepanience spędza z powiek zagadka, gdzie zwykłem trzymać palec?
mysz Nie zamierzam oceniać Pańskiej pracy ( sorry, nie przemogę się, żeby to nazwać twórczością), mam nadzieję, że znajduje zwolenników ( czego Panu życzę z całego serca).
Nie zamierza Jaśniepanienka, ale jednak Jaśniepanienka ocenia, mimo że nie ma o niej pojęcia, jak o wielu innych rzeczach jak mniemam.
Myśli Jasniepanienka, że wino za 40 zł i filiżanka z flumarku czynią Jasniepanienkę lepszą, prawda? Nawet przez moment nie wątpię, że i trzewiczki
sobie Jaśniepanienka "staluje" na miarę u przedwojennego szewca a już ciuchy z firmówek używa jeno do onych trzewiczków pastowania.
mysz Nie przekonuje mnie ani Pańska retoryka, ani radosny chichot hieny w Pańskich wypowiedzieć. Trudno!!!
Jak panienka widzi, powstrzymałem się od emotek, mimo że je lubię. Jest wszak prawidłowością naukowo dowiedzioną, że poczucie humoru jest
wprost proporcjonalne do IQ, przeto nie widzę sensu.
mysz Jeśli chce Pan żyć i żerować na marnych wynagrodzeniach Biedronkowych kasjerek- Pański wybór!!! Ale być z tego dumnym jak paw, to już naprawdę przesada. Dobrej nocy Panu życzę...choć nie jest Pan moim kolegą.
I cóż mam na to odpowiedzieć? Mógłbym napisać, że jest Panienka idiotką, ale to przecież oczywiste. Karkołomna teza, że robienie taniej biżuterii, dostępnej dla klientów mniej zamożnych jest żerowaniem na nich, nie pozostawia żadnych złudzeń. Nieistotny dla tej dyskusji jest fakt, że znaczna część moich prac jest projektami biżuterii złotej z kamieniami szlachetnymi i mimo iż wykonane z pomocą 3d, są one egzemplarzami unikatowymi.
Oczywiście jako 3d są en bloc zdeprecjonowane jako "twórczość", ponieważ Jaśniepanienka tak twierdzi. Żenująca bufonada. (bez ikonki)
____________________________________________________________________________________________________________________________
>>>@kriss.
I czyż nie ciekawie się rozwija dyskusja?

uśmiech wyraża jedynie sympatię dla Pana
to dla wyjaśnienia. Ale do rzeczy!! Żeby nie przedłużać dyskusji, w której przestaje Pan panować nad słownictwem i emocjami..
,
Domyślałam się też, choc jako dyletantka nie miałam pewności, że wykańcza Pan te przedmioty chwytnymi palcami stóp. No cóż...u niektórych naczelnych to możliwe. Uśmiech podziwu w Pańską stronę
@cactoos obaj stoimy przed tym samym lustrem, ale każdy z nas z innej strony. Niestety ilość zamówień na ręcznie
robione przedmioty zaczyna przekraczać moje możliwości na niekorzyść dla pozostałych. Widzę że grupa ludzi szukających
czegoś innego stale rośnie. To chyba narastający przesyt tą całą nijakością. Ja zostanę przy sztuce złotniczej pisanej przez
małe "s". Jako złotnicy zaspakajamy potrzeby wszystkich i tych wybranych. Wiem, że kochasz odlewanie jak swoje dziecko,
ale jest wiele innych ciekawych technologii 
(09-19-2016, 03:52 AM)mysz Dyskusję uważam za zakończoną. Było mi niezwykle miło poznać takie kuriozum!!! Uśmiech w Pańską stronę
(09-19-2016, 03:52 AM)mysz Dyskusję uważam za zakończoną. Było mi niezwykle miło poznać takie kuriozum!!! Uśmiech w Pańską stronę
(09-19-2016, 07:01 AM)kriss Wiem, że kochasz odlewanie jak swoje dziecko,
(09-19-2016, 07:01 AM)kriss Wiem, że kochasz odlewanie jak swoje dziecko,
orafoМysz prosił by wskazać na wzór tych ręcznie robionych wyrobów co tak bronicie, naprawdę jestem ciekaw.
Orafo, proszę, oto przykłady
(09-20-2016, 09:51 AM)orafo Мysz prosił by wskazać na wzór tych ręcznie robionych wyrobów co tak bronicie, naprawdę jestem ciekaw.
Widać chyba tylko jeden przykład... a chciałabym ich dać minimum dwadzieścia... !!!!!!!!!!!!!
(09-20-2016, 09:51 AM)orafo Мysz prosił by wskazać na wzór tych ręcznie robionych wyrobów co tak bronicie, naprawdę jestem ciekaw.
Widać chyba tylko jeden przykład... a chciałabym ich dać minimum dwadzieścia... !!!!!!!!!!!!!