Logo Srebrnie
Wszystko o jubilerstwie SREBRNE FORUM JUBILERSTWO Odzłota - złoto matowieje

Odzłota - złoto matowieje

Odzłota - złoto matowieje

Strony (4): Wstecz 1 2 3 4 Dalej
cactoos
Diamentowy
1,585
09-30-2016, 12:28 AM
#21
Ja używałem elektrody grafitowej z której łatwo było oddzielić narosłą folię ze złota. Nie wiem czy się sprawdzi na dzisiejszych
ekologicznych odzłotach, bo ja robiłem odzłotę sam z 5 składników z których jeden - antypiryna, od dawna jest niedostępny.
Jednakże dzisiaj odzłota jest rzadko używana i chyba tylko w zakładach trudniących się naprawkami, ponieważ w produkcji
stosuje się stopy z ligurami, które odzłacania nie wymagają. To jednak są już procesy, których tradycjonaliści zapewne nie
uznają a nawet się nimi brzydzą.  Nie ma to jak garść miedzianych gwoździków, prawda? Biggrin

Natomiast garnuszek emaliowany odradzam. Emalia nie jest jednorodną powłoką i występują w niej mikropory, przez które
odzłota z czasem zacznie żreć garnek. Zwykła zlewka jest najlepsza. Matowienie może mieć wiele przyczyn. Od niewłaściwej
kąpieli do takichże parametrów prądu. Najczęściej jest to skutek nieporuszania wyrobem w roztworze, albo niestosowanie dla
tegoż roztworu mieszadła magnetycznego. Tak więc, bez pochylenia nosa nad śmierdzącą zlewką nie da się ustalić przyczyny
matowienia, ponieważ jak zwykle zadziałało prawo Murphy'ego.

"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski
cactoos
09-30-2016, 12:28 AM #21

Ja używałem elektrody grafitowej z której łatwo było oddzielić narosłą folię ze złota. Nie wiem czy się sprawdzi na dzisiejszych
ekologicznych odzłotach, bo ja robiłem odzłotę sam z 5 składników z których jeden - antypiryna, od dawna jest niedostępny.
Jednakże dzisiaj odzłota jest rzadko używana i chyba tylko w zakładach trudniących się naprawkami, ponieważ w produkcji
stosuje się stopy z ligurami, które odzłacania nie wymagają. To jednak są już procesy, których tradycjonaliści zapewne nie
uznają a nawet się nimi brzydzą.  Nie ma to jak garść miedzianych gwoździków, prawda? Biggrin

Natomiast garnuszek emaliowany odradzam. Emalia nie jest jednorodną powłoką i występują w niej mikropory, przez które
odzłota z czasem zacznie żreć garnek. Zwykła zlewka jest najlepsza. Matowienie może mieć wiele przyczyn. Od niewłaściwej
kąpieli do takichże parametrów prądu. Najczęściej jest to skutek nieporuszania wyrobem w roztworze, albo niestosowanie dla
tegoż roztworu mieszadła magnetycznego. Tak więc, bez pochylenia nosa nad śmierdzącą zlewką nie da się ustalić przyczyny
matowienia, ponieważ jak zwykle zadziałało prawo Murphy'ego.


"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski

kriss
Diamentowy
2,209
09-30-2016, 06:49 AM
#22
Cześć cactoos Uśmiech Z emaliowanym garnkiem masz rację. Kiedyś też używałem grafitowej elektrody, nawet takiej
z rozebranej baterii R20. Do dnia dzisiejszego używam tej pięcioskładnikowej. Złoto próby 0.416/0,417 rudzieje
w niej. Przy naprawach każdy rodzaj złota z wyjątkiem tych wyższych prób utlenia się. Ligury są dobre jeżeli po
odlaniu przedmiot nie jest wielokrotnie obrabiany termicznie. Ci co używają abdeka lub czegoś do zabezpieczenia
powierzchni mają z tym mniejszy problem. Przy pięcioskłądnikowej odzłocie odradzam zabawę ze stopami poniżej 0,500 Uśmiech

Świat jest pełen nieograniczonej wiedzy. Naszym zadaniem jest jej zdobywanie i dzielenie się z innymi  http://www.krissart.pl/
kriss
09-30-2016, 06:49 AM #22

Cześć cactoos Uśmiech Z emaliowanym garnkiem masz rację. Kiedyś też używałem grafitowej elektrody, nawet takiej
z rozebranej baterii R20. Do dnia dzisiejszego używam tej pięcioskładnikowej. Złoto próby 0.416/0,417 rudzieje
w niej. Przy naprawach każdy rodzaj złota z wyjątkiem tych wyższych prób utlenia się. Ligury są dobre jeżeli po
odlaniu przedmiot nie jest wielokrotnie obrabiany termicznie. Ci co używają abdeka lub czegoś do zabezpieczenia
powierzchni mają z tym mniejszy problem. Przy pięcioskłądnikowej odzłocie odradzam zabawę ze stopami poniżej 0,500 Uśmiech


Świat jest pełen nieograniczonej wiedzy. Naszym zadaniem jest jej zdobywanie i dzielenie się z innymi  http://www.krissart.pl/

Imenoq
Platynowy
539
10-01-2016, 09:45 AM
#23
Ja używałem zwykłej blachy nierdzewki jako elektrody i było super potem kupiłem siatkę z nierdzewki i też było ok.
Ale zdarzały się wyroby na nowych ligaturach które nie udawało się zrobić na błysk mimo że na wieszaku obok drugi wyrób robił się na błysk.
Próbowałem rożnych ustawień i nie udawało się. Po latach dowiedziałem się że te nowe niektóre ligatury po prostu nie nadają się do odzłacania a nawet może im to szkodzić.
Imenoq
10-01-2016, 09:45 AM #23

Ja używałem zwykłej blachy nierdzewki jako elektrody i było super potem kupiłem siatkę z nierdzewki i też było ok.
Ale zdarzały się wyroby na nowych ligaturach które nie udawało się zrobić na błysk mimo że na wieszaku obok drugi wyrób robił się na błysk.
Próbowałem rożnych ustawień i nie udawało się. Po latach dowiedziałem się że te nowe niektóre ligatury po prostu nie nadają się do odzłacania a nawet może im to szkodzić.

cactoos
Diamentowy
1,585
10-01-2016, 11:46 AM
#24
Bo odzłacanie ma na celu usuwanie tlenków a nowe ligury zawierają dodatki zapobiegające utlenianiu
i w zasadzie wystarczy stop wytrawić i wytrzepać w polerce igłowej. Zabezpieczanie kwasem bornym
lub abdekiem czyni odzłacanie całkowicie zbędnym. Obecnie nawet kapryśnego różowego złota, nie
ma potrzeby odzłacać. Współpracuję z firmą w której produkuje się na kilogramy złote unikaty i o
odzłacaniu nikt tam nie słyszał. Złoto na ligurze, lutowanie, kwas, igłówka i poler. Wszystko.

"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski
cactoos
10-01-2016, 11:46 AM #24

Bo odzłacanie ma na celu usuwanie tlenków a nowe ligury zawierają dodatki zapobiegające utlenianiu
i w zasadzie wystarczy stop wytrawić i wytrzepać w polerce igłowej. Zabezpieczanie kwasem bornym
lub abdekiem czyni odzłacanie całkowicie zbędnym. Obecnie nawet kapryśnego różowego złota, nie
ma potrzeby odzłacać. Współpracuję z firmą w której produkuje się na kilogramy złote unikaty i o
odzłacaniu nikt tam nie słyszał. Złoto na ligurze, lutowanie, kwas, igłówka i poler. Wszystko.


"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski

kriss
Diamentowy
2,209
10-01-2016, 03:52 PM
#25
@cactoos chyba jednak nie usuwanie tlenków. Na wybejcowanym przedmiocie niema tlenków. Właściwie
masz wyłącznie stop złoto-srebro. Wszystkie mniej szlachetne dodatki bejca usuwa w tym tlenki.

Świat jest pełen nieograniczonej wiedzy. Naszym zadaniem jest jej zdobywanie i dzielenie się z innymi  http://www.krissart.pl/
kriss
10-01-2016, 03:52 PM #25

@cactoos chyba jednak nie usuwanie tlenków. Na wybejcowanym przedmiocie niema tlenków. Właściwie
masz wyłącznie stop złoto-srebro. Wszystkie mniej szlachetne dodatki bejca usuwa w tym tlenki.


Świat jest pełen nieograniczonej wiedzy. Naszym zadaniem jest jej zdobywanie i dzielenie się z innymi  http://www.krissart.pl/

cactoos
Diamentowy
1,585
10-01-2016, 04:49 PM
#26
Masz rację Kriss. Cóś się mnie pomerdało - jak to chciwemu na pensję kasjerek alkoholikowi. Biggrin 
 Oczywiście, że  kąpiele trawiące rozpuszczają tlenki a odzłota wcale nie musi, skoro wyrób trafi
do niej już tlenków pozbawiony. Zatem odzłota dodatkowo... no właśnie, jak działa odzłota? 
Oprócz ewentualnego usuwania tlenków, usuwa również z powierzchni wyrobu warstwę atomów 
miedzi i srebra które pozostają w roztworze, natomiast atomy złota osadzają się na elektrodzie.
 Zapewne inne metale będące składnikami nowoczesnych ligur nie zawsze "wiedzą" gdzie powinny
 trafić i bywa, że kurczowo trzymają się powierzchni wyrobu co powoduje słaby efekt odzłacania.
Jednakże nie za bardzo rozumiem jak działa  odzłota jako polerowanie elektrochemiczne w sensie 
mechaniki na poziomie atomowym. Skąd ten efekt wybłyszczenia? Zdejmuje maleńkimi widłami
"wystające" atomy i "chowa" w zagłębienia, udeptując powierzchnię gumofilcami? 
Tak to na chłopski rozum wygląda.[Obrazek: farmer.gif]

"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski
cactoos
10-01-2016, 04:49 PM #26

Masz rację Kriss. Cóś się mnie pomerdało - jak to chciwemu na pensję kasjerek alkoholikowi. Biggrin 
 Oczywiście, że  kąpiele trawiące rozpuszczają tlenki a odzłota wcale nie musi, skoro wyrób trafi
do niej już tlenków pozbawiony. Zatem odzłota dodatkowo... no właśnie, jak działa odzłota? 
Oprócz ewentualnego usuwania tlenków, usuwa również z powierzchni wyrobu warstwę atomów 
miedzi i srebra które pozostają w roztworze, natomiast atomy złota osadzają się na elektrodzie.
 Zapewne inne metale będące składnikami nowoczesnych ligur nie zawsze "wiedzą" gdzie powinny
 trafić i bywa, że kurczowo trzymają się powierzchni wyrobu co powoduje słaby efekt odzłacania.
Jednakże nie za bardzo rozumiem jak działa  odzłota jako polerowanie elektrochemiczne w sensie 
mechaniki na poziomie atomowym. Skąd ten efekt wybłyszczenia? Zdejmuje maleńkimi widłami
"wystające" atomy i "chowa" w zagłębienia, udeptując powierzchnię gumofilcami? 
Tak to na chłopski rozum wygląda.[Obrazek: farmer.gif]


"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski

kriss
Diamentowy
2,209
10-01-2016, 06:20 PM
#27
Sam się zastanawiałem na czym polega proces. Przydał by się chemik. W starej odzłocie
jak są strącasz masz srebro i złoto. Miedź może też. Najczęściej zalewam odparowaną
odzłotę kwasem azotowym żeby praktycznie zostało samo złoto a reszta rozpuściła się.
Mogę wyłącznie przypuszczać, że podczas procesu elektrochemicznego rozpuszczona
zostaje równomiernie wierzchnia warstwa stopu złoto-srebro-miedź. Na początku srebro-złoto
po bejcowaniu a później już właściwy stop srebro-złoto-miedź. Jak uzyskamy odpowiadający
nam kolor stopu to przerywamy odzłacanie. To tylko gdybanie Smutny
Tylko pytanko: dla czego w takim razie na elektrodzie osadza się tylko złoto ??
Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-01-2016, 07:10 PM przez kriss.

Świat jest pełen nieograniczonej wiedzy. Naszym zadaniem jest jej zdobywanie i dzielenie się z innymi  http://www.krissart.pl/
kriss
10-01-2016, 06:20 PM #27

Sam się zastanawiałem na czym polega proces. Przydał by się chemik. W starej odzłocie
jak są strącasz masz srebro i złoto. Miedź może też. Najczęściej zalewam odparowaną
odzłotę kwasem azotowym żeby praktycznie zostało samo złoto a reszta rozpuściła się.
Mogę wyłącznie przypuszczać, że podczas procesu elektrochemicznego rozpuszczona
zostaje równomiernie wierzchnia warstwa stopu złoto-srebro-miedź. Na początku srebro-złoto
po bejcowaniu a później już właściwy stop srebro-złoto-miedź. Jak uzyskamy odpowiadający
nam kolor stopu to przerywamy odzłacanie. To tylko gdybanie Smutny
Tylko pytanko: dla czego w takim razie na elektrodzie osadza się tylko złoto ??


Świat jest pełen nieograniczonej wiedzy. Naszym zadaniem jest jej zdobywanie i dzielenie się z innymi  http://www.krissart.pl/

Gziutek
Złoty
178
10-01-2016, 08:09 PM
#28
     
Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-10-2016, 12:25 AM przez Gziutek.
Gziutek
10-01-2016, 08:09 PM #28

     

Gziutek
Złoty
178
10-01-2016, 09:19 PM
#29
     
Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-10-2016, 12:24 AM przez Gziutek.
Gziutek
10-01-2016, 09:19 PM #29

     

osamielec
Złoty
64
10-05-2016, 08:51 AM
#30
Wyczytałem w książce Zastawniaka " Złotnictwo i probiernictwo" że po lutowaniu i zrobieniu odzłoty powinno się wygotować w kwasie borowym celem zabezpieczenia lutów (blask itd) Czy ktoś to stosuje, jeśli tak to proszę o instrukcję ...Uśmiech
osamielec
10-05-2016, 08:51 AM #30

Wyczytałem w książce Zastawniaka " Złotnictwo i probiernictwo" że po lutowaniu i zrobieniu odzłoty powinno się wygotować w kwasie borowym celem zabezpieczenia lutów (blask itd) Czy ktoś to stosuje, jeśli tak to proszę o instrukcję ...Uśmiech

Strony (4): Wstecz 1 2 3 4 Dalej
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
 1 gości
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
 1 gości