Polerka z silnika od pralki
Polerka z silnika od pralki
Gdzieś tutaj w postach przeczytałem, że sporo osób zrobiło sobie polerkę ze starego silnika od pralki. Czy tutaj na forum jest ktoś, kto mógłby przybliżyć temat. Sposób wykonania, jak takie cudo się spisuje i czy warto sobie w ogóle czymś takim zawracać głowę?
Nie warto bo nie bedziesz mial wyciagu przez co paste polerska bedziesz mial w nosie, uszach, plucach i calej pracowni...tragedia..sam to przerabialem.
Zainwestuj od razu w polerke z wyciagiem.
Ja mam avalona, dokladnie taka:
http://www.wkociuba.pl/POLERKA-STOLOWA-J...3805).aspx
Zadzwon bezposrednio do avalona. Ja zaplacilem 2 tys z groszami brutto wiec 1 tys taniej.
Moje zainteresowania warsztatem jubilerskim są czysto hobbystyczne, więc sprzęt musi być dobry i bardzo dobry, ale też tani, bo nigdy nie będzie wykorzystywany komercyjnie.
Wiem, że to jak ogień i woda, lecz może jakiś kompromis można osiągnąć.
dziś mamy wszystko lub prawie wszystko w sklepach marketach itp. tylko czasem nie mamy pieniędzy tak więc nie widzę powodu robić polerkę z silnika do pralki lub bębna z silnika wycieraczek od jelcza , kup sobie jakąś szlifierkę w markecie zdejmij osłony i kamienie załóż z jednej strony filc z drugiej bawełniaka i za 50-80 zyka będziesz miał polerkę
która nie będzie latała po całym stole i huczała jak betoniarka pełna gwoździ
chyba że masz około 300 zyka to kup sobie używaną protetyczną gdzieś z ogłoszenia jakąś DDR lub PRL
Powiem tak sprzęt o który pytasz w temacie był dobry w czasach kiedy nic nie było w sklepach i spółdzielniach a jak się pokazało i akurat miałeś fart być w tym miejscu to kupowałeś na zapas
dziś mamy wszystko lub prawie wszystko w sklepach marketach itp. tylko czasem nie mamy pieniędzy tak więc nie widzę powodu robić polerkę z silnika do pralki lub bębna z silnika wycieraczek od jelcza , kup sobie jakąś szlifierkę w markecie zdejmij osłony i kamienie załóż z jednej strony filc z drugiej bawełniaka i za 50-80 zyka będziesz miał polerkę
która nie będzie latała po całym stole i huczała jak betoniarka pełna gwoździ
chyba że masz około 300 zyka to kup sobie używaną protetyczną gdzieś z ogłoszenia jakąś DDR lub PRL
Dzięki za rzeczową odpowiedź. Tak naprawdę takiej właśnie odpowiedzi się spodziewałem. Lubię jednak zawsze pytać mądrych i doświadczonych ludzi niż samodzielnie popełnić jakiś błąd
Tak przy okazji, co sądzicie o produkcji dalekowschodniej ? (przepraszam jeżeli było to już omawiane- naprawdę wiele godzin czytam różne wątki i nie natknąłem się na temat)
Na początek ja bym pozostał przy polerce na wiertarce z giętkim rękawem, ewentualnie rozparzył możliwość zrobienia małej bębnowej na iglaki. Jeżeli "brać" na wyrost to robić własnoręcznie (silnik z 200 watt i 2000 obrotów, albo na pasku klinowym) koniecznie z odkurzaczem. Z chinami loteria silniczek da się zahamować, grzeje się, z tym że napotykałem pozytywne odzewy.
(10-03-2016, 09:07 AM)kolorowy @Entuzjasta daj link pokaż co chcesz kupić to wtedy ktoś może ci doradzi bo akurat coś takiego ma lub pracował na tym a nie pytania z dupy "co sądzicie o produkcji dalekowschodniej"
Nie chcę pokazywać żadnego sprzętu bo jeszcze do tego nie dojrzałem i moja wiedza jest zbyt mała.. Mówię o polerkach, ponieważ chcę aby wyroby do których się przymierzam – srebro, bursztyn – powinny odpowiednio wyglądać. Potrzebna jest do tego na pewno polerka na tarcze filcowe i bawełniane. O tym mówię. Mała i poręczna, ale nie wiem jakie minimalne parametry powinna spełniać: moc, obroty...
Na razie o żadnych obrotowych czy wibracyjnych nie myślę, ponieważ są za drogie.
(10-03-2016, 09:07 AM)kolorowy @Entuzjasta daj link pokaż co chcesz kupić to wtedy ktoś może ci doradzi bo akurat coś takiego ma lub pracował na tym a nie pytania z dupy "co sądzicie o produkcji dalekowschodniej"