Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Lutowanie -hco sie stało, że sie ...
#1
Witam,

Jakiś czas temu spodobało mi się tworzenie w srebrze.
Chciałem spróbować i na początek postanowiłem się nauczyć lutowania.
Kupiłem minimum, czyli:
- lut srebrny miękki w drucie
- "Płyn do lutowania Odpowiednik Fluoru"  - to jest cała nazwa tego produktu
- mały palnik gazowy
- kilka srebrnych obrączek do prób
[Obrazek: 17xpni0ffh64_t.jpg]

Niestety nie wychodzi mi to za bardzo. Przeciąłem brzeszczotem obrączki i zalutować udało mi się tylko jedną.
W reszcie przypadków klapa.
Opiszę tu jak lutuję, czego używam, jakie mam spostrzeżenia, wkleję kilka zdjęć i mam nadzieje, że nakierujecie mnie.


Tu na przykładzie nie lutuję szczeliny tylko nakładam trochę lutu na obrączkę:
Tak, więc przed lutowaniem przeszlifowuję lekko powierzchnię (pilnikiem) wokół miejsca, w którym będę lutował, aż do zobaczenia "żywego" srebra.
[Obrazek: s700jyqgyfdw_t.jpg]
Pędzelkiem nanoszę w miejsce lutowania i powierzchnię obok płyn do lutowania.
[Obrazek: uan5abvdoo0l_t.jpg]
Palnikiem gazowym ogrzewam na początku całą obrączkę ruchem okrężnym, a potem skupiam się na miejscu lutowania.
[Obrazek: ckystqajfvkw_t.jpg]
Zauważyłem, że:
gdy nanoszę płyn do lutowania i zacznę ogrzewać obrączkę ten momentalnie wysycha tworząc taki szary nalot na srebrze. To normalne? (zdj. poniżej)
[Obrazek: a4346wxhha2o_t.jpg]
Wychodzę z założenia, że rozgrzana powierzchnia srebra musi być na tyle gorąca, by przyłożony lut w drucie, po dotknięciu topił się.
Żeby pomóc temu "procesowi" w momencie podawania lutu, odsuwam płomień palnika, żeby ten nie był skierowany bezpośrednio na lut.
Płomień kieruje minimalnie obok miejsca przyłożenia lutu, żeby metal ciągle się nagrzewał.
[Obrazek: gthckfe6j0im_t.jpg]
W tym przypadku udało się nanieść warstwę lutu, myślę, że po przeszlifowaniu i polerowaniu byłoby ok?


I tylko jedna obrączka dała się w ten sposób zlutować. (zdjęcie po lekko przeszlifowanym miejscu lutowania).
[Obrazek: u74sqgdezsod_t.jpg]

W innym przypadku mimo długiego nagrzewania obrączki lut nie zaczął się odpowiednio szybko topić. I musiałem to robić "partiami" w skutek czego powstał taki nietrwały, miejscami czarny lut.
[Obrazek: dprbsppkg8py_t.jpg]
[Obrazek: 4uwc8ifrnn1x_t.jpg]
znowu ten nalot po płynie
[Obrazek: g5y7f2o9u2d3_t.jpg]
[Obrazek: 7pr9d7srwgt1_t.jpg]


Ja podejrzewam, że winowajcą jest tu zbyt mały palniczek. . . 
Ale martwi mnie też, zachowanie tego płynu po podgrzaniu.
Nie wiem czy sposób, w który lutuje jest dobry. Na yt są filmy z lutowaniem, ale nie drutem. Zazwyczaj kładzie się w miejscu lutowania małe kawałki srebrnego lutu. Ja próbuje to robić lutem z drutu, i wychodzę z założenia, że metal musi być na tyle nagrzany, żeby po przyłożeniu lutu - zaczął się on sam topić...





Sugestie mile widziane
Odpowiedz
#2
Czy po przecięciu zostawiasz szczeline czy obydwie powieszchnie dotykaja do siebie.
Odpowiedz
#3
Te powierzchnie prawie się stykają, jest minimalna szczelina.
Zapomniałem dodać, że te dwie obrączki, które się nie dały zlutować był trochę masywniejsze od tej 'udanej'.
Odpowiedz
#4
Takim palniczkiem można sobie ledwie papierosa zapalić a i to damskiego cieniucha. Biggrin

Postaw za lutowanym przedmiotem jakiś ekran ciepła, np. kawałek płytki do lutowania,
cegły szamotowej, węgla drzewnego itp. Azbestu nie polecam. Puść oczko "Nalot" jest OK.
"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski
Odpowiedz
#5
Hahahaha przypomniał mi sie cytat z "Dnia Świra" jak Kondrat mówił co se można zrobić z 'taką kosiarką'

A ten nalot/lutówka mam rozumieć chroni przed utlenianiem srebra.
I w przypadku, gdzie lutuję nie drutem, ale kawałkami srebra, ten płyn wiąże zaraz po podgrzaniu ze srebrem i tam jakaś reakcja chemiczna chroni przed utlenianiem.

Działa to w moim przypadku jak ja najpierw daje lutówkę ,potem ją wypalam i dopiero jak sie rozgrzeje metal podaje lut?
Odpowiedz
#6
Lut się utlenia znacznie szybciej i wtedy nie płynie a się smarcze.
Jak lutujesz drutem, to go zamocz w lutówce i lekko podgrzej nad
palnikiem a popłynie jak woda.

A! Lut przed lutowaniem warto przetrzeć papierem w celu usunięcia tlenków.
W lutowaniu kluczem jest czystość powierzchni łączonych stopów, czyli
należy obrączkę wpierw wytrawić w miejscu lutowania.
"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski
Odpowiedz
#7
Wytrawienie, to pewnie z jakimś kwasie...
Mnie tylko zastanawia czemu ta jedna obrączka tak mi się elegancko zlutowała Uśmiech
No nic, popróbuję jak mówisz, ale jakby ktoś coś to dajcie znać.
I postaram się skombinować lepszy palnik.
Odpowiedz
#8
To wyeliminuje problem


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#9
Trochę drogie i potrzebuje butli. Na początek wolałbym asekuracyjnie coś tańszego.


Dremel VersaFlame 2200-4  dałby rade?

[Obrazek: dremel-2200-4-versaflame-gas-blow-torch-...3657-p.jpg]
Odpowiedz
#10
Za mały. Prędzej ten.
http://allegro.pl/palnik-gazowy-kartusz-...05706.html
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości