kamień i ogień
kamień i ogień
Witam.
Wykonałem projekt i model zawieszki. I teraz zastanawiam się jak zniesie kamień księżycowy bezpośredni kontakt z palnikiem. Czy są skuteczne sposoby zabezpieczenia / ochrony kamienia przed płomieniem. Jeżeli tak to jakie?
Klatka ze srebra będzie wymagała lutowania w dwóch miejscach.
To zawsze jest ryzyko. Aby trochę zmniejszyć niebezpieczeństwo uszkodzenia możesz użyć pasty osłonowej, np. Vigor Heat Shield.
Miałem kiedyś taką sytuację, że zastanawiałem się nad jej zakupem, jednak poradziłem sobie bez niej, więc nie mam z nią doświadczenia.
No niby proste. Szukałem w sieci przydatnych informacji i niczego ciekawego nie znalazłem. Nawet na YT nic ciekawego nie ma.
Chodzi mi o wskazówki na co uważać. Czy grubo nakładać?.
Z tego co zdążyłem się zorientować to podobne pasty szybko odprowadzają ciepło. A może się mylę?
http://www.youtube.com/watch?v=95cFxsQxt...re=related
ja mam vigor, jestem z niej zadowolony. Grubość pasty zależy od grubości rozgrzewanego przedmiotu. Pasta spowalnia rozgrzanie.
Trochę zbyt wysoko postawiłem sobie poprzeczkę. Jestem po pierwszym lutowaniu srebra. W sumie poszło dobrze, choć popełniłem parę błędów. Mam zrobioną cargę. No i stoję przed następnym zakrętem. Carga jest prostokątna. Kamień ma znacznie sfazowane narożniki. Jak poprawnie zakuć narożniki. Podcinać je? Zastanawiam się nad wytrasowaniem zarysu kamienia na wewnętrznej stronie cargi i dodaniu 1mm co da mi jednakową wysokość paska srebra okuwającego kamień.
Nie wiem czy dobrze kombinuję?
Chciałbym uzyskać efekt zawiniętych krawędzi blachy do środka.

Może zdjęcia, chętnie pooglądamy, a i lepiej coś zobaczyć niż z opisu się domyślać w czym problem. 
Narożniki można spiłować trójkątnym iglakiem.
Dalszej części nie rozumiem do końca, chcesz dolutować jeszcze ten 1mm? Czy 1mm zostawić nad kamieniem?
Zawijać chcesz kładąc na mamień aby przylegała czy zawinąć w sensie jak kartkę papieru?
Chodziło mi o zniwelowanie ew nierówności kamienia. Wkładam kamień w oprawę i trasuję jego obrys na wewnętrznej stronie cargi i dodaję na ew zagięcie.
Teraz dopiero zobaczyłem że w miejscu lutowania twardym lutem została ciemniejsza plama w żółtym odcieniu.
Po lutowaniu nagrzany element wrzucam do roztworu kwasku cytrynowego z wodą – pewnie po to aby usunąć pozostałości po lutówce? Ale jakoś to mało skutecznie. Zostają ślady które łatwo można usunąć palcem. Jakiego kwasu używacie?
I do czego służy tzw bejca. Przepis podany w innym poście Bejca bardzo dobry i przydatny płyn 3:1 woda:kwas azotowy.
Bejca to wodny roztwor kwasu lub inny zwiazek chemiczny do usuwania tlenkow z powierzchni metali, rowniez do usuwania metali kolorowych z powierzchni kruszcu. Srebro z zawartoscia miedzi - po nagrzaniu na powierzchni pozostaja slady tlenkow srebra i miedzi. Po wygotowaniu w bejcy z reguly uzyskiwana jest na powierzchni mikroskopijna warstwa czystego srebra.
Ja do bejcowania uzywam plynow typu Separex, nie zawieraja kwasow i dzialaja na zimno.
Ten kamien to zakul bym tylko w naroznikach, wogule jest za gleboko schowany, carga jest ciut za wysoka. Nie widze dokladnie od gory, lecz kamien chyba nie ma tak ostro zeszlifowanych katow jak carga. Wydaja sie z lekka zaokraglone, a carga jest zrobiona "do kantu". Sadze , ze napotkasz spore problemy probujac to zagladzic sztychelkiem