Reduktor do butli.
Reduktor do butli.
Mam takie pytanie: Czy konieczny jest reduktor do samej butli propan-butan, tej dużej 11 kg ? Do małej nie potrzeba. Kupiłem taką przejściówkę gwintowaną do węża palnika i zakręciłem na zawór dużej butli. Działa normalnie ale nie wiem jak z BHP ? Wężyk sam w sobie ma małą dyszę na wlocie więc chyba już redukuje przepływ gazu. Co o tym myślicie ?
Zapewne reduktor jest wskazany,jednakże ja go nie stosuję - dla własnego spokoju zawsze zakręcam butlę przed wyjściem z pracy,chociaż by dlatego że słyszałem o sytuacji gdzie ciśnienie w węzu potrafiło go rozerwać ,co więcej butlę rozkręcam tylko trochę ,nigdy na maxa.Co do BHP to nie wiem ale mimo kontroli w zakładzie w którym pracuję P-POŻ, inspekcji pracy itp nigdy nie zwrócili na to uwagi wprawdzie inspektor pracy gdybał że są dwie 11kg + 4małe czy to na pewno ok tak więc zaraz potem pojawili się z ppoż i o reduktorach ani słowa-nie to żebyśmy im przypominali
Nie wiem jak z gazem propan-butan, czyli z mieszanka. Uzywam czystych, niemieszanych. Propan w duzych butalch, pojemnosc na oko 50 funtow i w srednich, okolo 20 funtow. Palniki Sievert, wymienne, lub najprostsze, praktycznie bez regulacji zadnej.Tutaj nikt nie zawraca sobie glowy reduktorami, czasem butle stoja w pelnym sloncu, kiedy w cieniu temperatura przekracza 35 stopni C. Reka nie mozna jej dotknac, tak sie nagrzewa. I nie slyszalem , aby cos sie stalo, wbuchlo lub zapalilo. Od niedawna zaczalem pracowac z butanem, male butle, tez bez reduktora, bo palnik nakrecany bezposrednio na butle.
Gaz jaki jest, kazdy widzi. W butlach i jeden i drugi jest w stanie cieklym, czyli sprezony. Czyli na rozum, mieszanka propan-butan, tez bez redutora moze leciec.
Reduktora szukam dopiero wtedy, gdy mam zamiar podlaczyc propan z tlenem.
PS. Nie namawiam nikogo, aby bral przyklad z tutejszych "kamikadze" z okolic Lomzy i podgrzewal butle gazowe 