miedziany listek
miedziany listek
Novator, jeszcze nie widziałem tak dobrego debiutu. Przekonywująca plastyczność, spora lekkość. Podoba mi się.
Tutaj
dopracowałbym tylko miejsce między miąższem liścia a początkiem łodygi. Na krawędzi - jak nie kuciem to pilnikiem i na powierzchni - fajnie byłoby przypilnować kąta uderzeń młotka, żeby linie od uderzeń nie krzyżowały się tylko schodziły centrycznie w kierunku do łodyżki. Mimo to - jedna z lepszych prac według mnie.
W tej pracy
http://www.dropmocks.com/iBg_Xv
w dopieszczeniu miejsca, gdzie zaczyna się łodyga chyba warto by poklepać od odwrocia na rogu kowadła albo dokończyć zawijanie szczypcami okrągłymi zbieżnymi. Może też pomóc większe wcięcie w tym miejscu na etapie rysunku linii kształtu. Fakturowanie jest miłe dla oka, trochę takie stylizowane, uwydatnione.
W kolczykach jeśli chciałeś poprawić żyłki mogłeś na krawędzi deski wyścielonej warstwą cienkiej skóry. Kształt liscia zachowałby się a żyłki byś sobie spokojnie poprawił.
W bransolecie niczego bym nie zmieniał, nie poprawiał. Ma klimat, nienaganną geometrię, przerysowane ślady kucia tworzą styl, tworzą rysunek i określają wygląd. Kolor idealnie dobrany. Brawo!
Według mnie czujesz bluesa i żal by było, gdybyś zaniedbał klepanie. 
Nie jest to listek ale rzecz repusowana z miedzi , więc piszę tu, nie proszę o ocenę repusu bo robiłam to jeszcze starymi puncami z gwoździ ale ten kamień , kupiłam go na giełdzie w warszawie jako kamień ,a klientka mi powiedziała że to jest sztuczne, ale kupiła. Mnie to nie daje spokoju niech ktoś mi powie czy to jest sztuczny kamień czy naturalny i jaki??? Nie daje mi to spokoju zwłaszcza że mam jeszcze podobne 2 sztuki.
(03-23-2012, 02:16 PM)magda Nie jest to listek ale rzecz repusowana z miedzi , więc piszę tu, nie proszę o ocenę repusu bo robiłam to jeszcze starymi puncami z gwoździ ale ten kamień , kupiłam go na giełdzie w warszawie jako kamień ,a klientka mi powiedziała że to jest sztuczne, ale kupiła. Mnie to nie daje spokoju niech ktoś mi powie czy to jest sztuczny kamień czy naturalny i jaki??? Nie daje mi to spokoju zwłaszcza że mam jeszcze podobne 2 sztuki.
(03-23-2012, 02:16 PM)magda Nie jest to listek ale rzecz repusowana z miedzi , więc piszę tu, nie proszę o ocenę repusu bo robiłam to jeszcze starymi puncami z gwoździ ale ten kamień , kupiłam go na giełdzie w warszawie jako kamień ,a klientka mi powiedziała że to jest sztuczne, ale kupiła. Mnie to nie daje spokoju niech ktoś mi powie czy to jest sztuczny kamień czy naturalny i jaki??? Nie daje mi to spokoju zwłaszcza że mam jeszcze podobne 2 sztuki.
wikipedia podaje w odmianach jaspisów taką informacje:
"jaspis z Nunkirchen" - białoszarawy, znaleziony w Nadrenii. Barwiony błękitem berlińskim, jako "niemiecki lapis"
). Ciekawe jak jest naprawdę.
Szrapnel, a ten "niemiecki lapis" właśnie tak wygląda? Bo ciężko go wygooglować w grafice. Mam kilka sztuk jaspisów, które nazwane były cesarskimi - niebieskie wyglądają dokładnie tak jak Magdy, ale mam tez czerwono-pomarańczowy i zielony, więc nie bardzo podciągają się pod "niemiecki lapis". Mnie się wydaje, że one są naturalne, ale na pewno barwione (naturalne, bo zimne jak kamień
). Ciekawe jak jest naprawdę.