Ametyst - zmiana koloru
Ametyst - zmiana koloru
Witam,
Mam problem z ametystem. Musiałam zmniejszyć trochę obrączkę w pierścionku. Zabrałam się do pracy, zabezpieczyłam dobrze kamień cool pastą, zlutowałam obrączkę i tu pojawił się problem... gdy wyczyściłam kamień okazało się, że zmienił kolor na cytrynowy. Wszystko było dobrze zabezpieczone, kamień nie pękł ani nic takiego.
Wiem że jest tu co najmniej kilka osób które znają się na kamieniach i mam nadzieję, ze jakoś pomożecie. To jest normalna reakcja czy kupiłam trefny kamień?
Witam.
Niestety obawiam się że w domowych warunkach powrót do pierwotnej barwy nie jest możliwy.
Ametysty już około 400 C zaczynają zmieniać barwę i chyba tylko naświetlanie promieniami radu powoduje jej powrót.
Także proponuję szukać już podobnego kamyczka.
P.s.
I nich to będzie przestroga dla wszystkich zwolenników teorii "że z kamyczkami można lutować" a jest tu ich paru na tym forum.
Właśnie doczytałam też trochę na ten temat. Klientka chciała koniecznie ten pierścionek tylko że mniejszy rozmiar, a że już raz zmniejszałam pierścionek z granatem i wszystko wyszło idealnie to tym razem zabrałam się od razu do pracy zamiast poczytać trochę. Mam nauczkę
Dzięki za informacje
Właśnie doczytałam też trochę na ten temat. Klientka chciała koniecznie ten pierścionek tylko że mniejszy rozmiar, a że już raz zmniejszałam pierścionek z granatem i wszystko wyszło idealnie to tym razem zabrałam się od razu do pracy zamiast poczytać trochę. Mam nauczkę 
Grzać można każdą cyrkonie. Jeśli równomiernie nagrzejesz to nic nie powinno się stać. A jak z rozpędu wrzucisz do kwasu to będzie to lodowa cyrkonia hehe.

Nie każdą cyrkonię
Przerzuciłem ich tysiące od super jakości szwajcarskie które nawet teraz ciężko spotkać "u nas" w sklepach poprzez hiszpańskie, niemieckie, rosyjskie .......po chińskie.
I niestety bywają takie które bezpośredniego grzania nie wytrzymują, robią się matowo-szare. Był kiedyś nawet podział na "te' droższe do złota i "te" tańsze do srebra.
Na szczęście to już sporadyczne przypadki ale.......
To ja przez 7 lat na takie widocznie nie natrafiłem. To miałem dużo szczęścia.
Można lutować z kamieniami ale nie ze wszystkimi. Większość dobrze znosi temperaturę palników ale jeśli można trzeba unikać płomienia bezpośrednio na kamień a jeśli chodzi o zmniejszenia i powiększenia to w większości przypadków wysoka temperatura wcale nie ma potrzeby docierać aż do kamienia ale to zależy od budowy i wielkości zmniejszanego pierścionka. Cyrkonie ogólnie większość zniesie jedno grzanie po kamieniach może nawet dwa ale gwarancji nie ma, że nie zrobią się matowe. Dobrze też jeśli nie ma się doświadczenia i wiedzy czy kamień można lutować przeprowadzić doświadczenie na jakimś starym kamieniu tego rodzaju.