Moje początki
Moje początki
I ja "pochwalę" się swoją pracą.
To moja pierwsza "poważna" (bardziej skomplikowana) praca. zajęło około piętnastu godzin, może trochę więcej. Blaszka ma, z tego co pamiętam, 0,5 mm grubości, a wymiary około 120x120 mm całość. to jest kopia cudzej wizji okładki Pink Floyd - The Division Bell.
Galeria
Do ideału brakuje a im więcej się temu przyglądam tym więcej niedoskonałości zauważam...
Uwagi mile widziane
AlbumBlaszkę już wkleiłem na zwykły granit "opalony", zapolerowałem to co jest płaskie szczotką z tworzywa sztucznego, dzięki czemu nabrało delikatnego zielonkawego blasku, ale koloru nie straciło. Blaszka trafiła już do zakochanego w Niej od pierwszego wejrzenia klienta. W piątek będę u niego to postaram się zrobić kilka fotek efektu końcowego.
Teraz pokażę jeszcze inną pracę
Album
Muszę tylko wyprostować tło wyciąć w okrąg i wkleić na kamień - granit star galaxy
obojgu Wam. Są dla mnie zaskoczeniem, bo spodziewałem się raczej krytyki na temat niedoskonałości
. 
Dziękuję za pozytywne słowa
obojgu Wam. Są dla mnie zaskoczeniem, bo spodziewałem się raczej krytyki na temat niedoskonałości
.
Ciekawostka - barwy za pryzmatem to przebarwienia termiczne, a zrobienie ich zajęło mi prawie półtorej godziny machania mikropalnikiem do uzyskania zadowalającego efektu
Postaram się niedługo wrzucić fotki trzech innych prac.
Pozdrawiam i czekam też na krytykę (żebym nie popadł w jakiś samozachwyt)

Chciałeś krytyki. Proszę bardzo. Kompozycyjnie można by zadbać w przypadku drugiej pracy o opracowanie tła np. przez fakturowanie oraz o wygładzenie i rozjaśnienie obiektu pryzmatu i promienia przed pryzmatem, np. przez delikatne szlifowanie i polerowanie.
Kwestia kształtowania - tłoczenia: rogi pryzmatu są niewygładzone na powierzchni reliefu. Wiem, że namęczyłeś się z jego wygładzaniem ale warto by pociągnąć to działanie do końca i konsekwentnie wygładzić całą powierzchnię reliefu.
Wybarwienie możesz uzyskać szybciej jeśli będziesz ogrzewał delikatniej ale to przyjdzie z czasem.
Jeden z rogów pryzmatu ma dziurę. Czy dlatego, że tłoczyłeś na twardym podłożu? Takie akcje wymagają ostrożności. Nie można tłoczyć zbyt silnie i zbyt długo. Używaj tego zabiegu bardzo oszczędnie - nieczęsto.
Oprócz repusowania od razu na odwrociu a potem dopracowania na licu (metoda, której użyles w tej pracy) przećwicz też metodę antyczną, w której zaczyna się pracę na licu od tłoczenia linii konturowej, widocznej na odwrociu jako linia wypukła. Wybór między tymi dwoma metodami zależy od kilku czynników. M. in. i przede wszystkim od charakteru projektu.
A żeby Ci nie było przykro dopowiem, że podoba mi się ukształtowanie pryzmatu tak, że jako relief jest wyższy z prawej strony a niższy z lewej. ten zabieg pogłębia wrażenie przestrzenności obiektu.

(09-11-2013, 07:23 AM)angus ...Jeden z rogów pryzmatu ma dziurę. Czy dlatego, że tłoczyłeś na twardym podłożu? Takie akcje wymagają ostrożności. Nie można tłoczyć zbyt silnie i zbyt długo. Używaj tego zabiegu bardzo oszczędnie - nieczęsto.
(09-11-2013, 07:23 AM)angus ...przećwicz też metodę antyczną, w której zaczyna się pracę na licu od tłoczenia linii konturowej
(09-11-2013, 07:23 AM)angus ...Najlepiej przećwicz to poprzez możliwie najdoskonalsze wygładzanie na każdym etapie i to z każdej strony blachy: na licu i na odwrociu...Przyznam, że wygładzanie faktycznie zostawiałem na sam koniec, nie zwracając szczególnej, na nią, uwagi w pierwszych etapach.
(09-11-2013, 07:23 AM)angus Pomocne okaże się pilnowanie żaby po każdym wyżarzeniu tłoczyć niezbyt głęboko, co jednocześnie jest jedną z kardynalnych zasad ogólnych.
. Trzeba chyba nad cierpliwością popracować.(09-11-2013, 07:23 AM)angus Chciałeś krytyki. Proszę bardzo.Dziękuje Angus za uwagi - czegoś takiego oczekiwałem
(09-11-2013, 07:23 AM)angus ...Jeden z rogów pryzmatu ma dziurę. Czy dlatego, że tłoczyłeś na twardym podłożu? Takie akcje wymagają ostrożności. Nie można tłoczyć zbyt silnie i zbyt długo. Używaj tego zabiegu bardzo oszczędnie - nieczęsto.
(09-11-2013, 07:23 AM)angus ...przećwicz też metodę antyczną, w której zaczyna się pracę na licu od tłoczenia linii konturowej
(09-11-2013, 07:23 AM)angus ...Najlepiej przećwicz to poprzez możliwie najdoskonalsze wygładzanie na każdym etapie i to z każdej strony blachy: na licu i na odwrociu...Przyznam, że wygładzanie faktycznie zostawiałem na sam koniec, nie zwracając szczególnej, na nią, uwagi w pierwszych etapach.
(09-11-2013, 07:23 AM)angus Pomocne okaże się pilnowanie żaby po każdym wyżarzeniu tłoczyć niezbyt głęboko, co jednocześnie jest jedną z kardynalnych zasad ogólnych.
. Trzeba chyba nad cierpliwością popracować.(09-11-2013, 07:23 AM)angus Chciałeś krytyki. Proszę bardzo.Dziękuje Angus za uwagi - czegoś takiego oczekiwałem
MarekOlo, jedyne sprecyzowanie jakie mogę Ci podać będzie niezręczne i niejednoznaczne, ponieważ mogę to tylko zrobić za pomocą słów. Najlepie, gdybyś zobaczył to na żywo.
Jak mawia mój mentor, Tom Oldsmith: "Jak spróbujesz to poczujesz". I tylko to ma sens. Nadmiar teorii można sobie umieścić tam, gdzie ja wiem a Ty się domyślasz.
Grubość blachy, twardość smoły (nominalna, bo faktyczna zależy od nagrzania), wielkość puncy itd nie mają tu zbyt wielkiego znaczenia, dopóki te czynniki kontrolujesz we właściwy sposób.
Powiem tak: jeśli po każdym wyżarzeniu przetłoczyłeś daną powierzchnię ze trzy razy i za każdym razem blaszka wtłoczyła się w smołę nie głębiej niż na milimetr to wystarczy.
Poczepiam się jeszcze trochę: wątpię, żeby tłoczenie powierzchni reliefu w przypadku tego pryzmatu trwało 5 minut, o ile praca jest prowadzona poprawnie ale przypuszczam, że celowo przesadziłeś dla podkreślenia tego, co chciałeś wyrazić a co trapiło co bardziej leniwych cyzelerów repuserów przez 5 000 lat - uciążliwość czyszczenia blachy z resztek smoły.
Jeśli chcesz przyspieszyć proces czyszczenia blaszki z resztek smoły rób tak:
- ogrzej blaszkę delikatnie i z wyczuciem, słabiej, niż to robiłeś do tej pory,
- zdejmij blaszkę, tępym nożykiem (może być mosiężny) zdejmij delikatnie tyle smoły ile zdołasz i naklej z powrotem na smołę - kowadło miękkie, na którym pracujesz, w razie potrzeby ogrzej ostrożnie smołę na blaszce ponownie,
- smołę, która jeszcze zostanie na Twojej blaszce ogrzej dość silnym płomieniem palnika, pozwalając, żeby smoła się wypaliła a blaszka się silnie ogrzała,
- natychmiast zanurz blaszkę w zimnej wodzie z dodatkiem Ludwika, czy co tam masz do mycia naczyń (roztwór woda : Ludwik - w przybliżeniu 10 : 1) aby anilować blaszkę (zwykłe wyżarzanie dla zmiękczenia),
- oczyść blaszkę mleczkiem do mycia gładkich powierzchni (Cif, Ludwik, ...) szczotką z mosiężnym włosiem miękkim (są też szczotki z włosiem mosiężnym twardym).
Po takim potraktowaniu masz blaszkę czystą i zmiękczoną przed kolejnym etapem tłoczenia.
Odnośnie metody antycznej: metoda włoska, czyli z pominięciem tłoczenia linii konturowej na licu też pozwala na precyzję kształtowania ale wymaga dokładności tłoczenia od samego początku repusowania na odwrociu. Istnieje jeszcze metoda japońska, zaskakująco skuteczna i mająca wiele zalet. Napiszę o niej jeszcze w dziale o repusowaniu.

Wiesz doskonale jak wyglada skorka pomaranczy, taki cellulitis.
Jak to samo robi sie na tloczonej blaszce to znaczy ze przeciagnales, mozna probowac naprawic, ale najprosciej wyrzuci i zaczac od nowa.
Tak najprosciem mozna ujac tloczenie za gleboko.


MarekOlo...nieprzewidziane gafy zdarzają się nawet twórcom z kilkudziesięcioletnim stażem ...można jedynie popracować nad ogólną statystyką 
...czasem delikatne pęknięcie nie skreśla kategorycznie atrakcyjności dzieła - łatasz i jedziesz dalej ...wśród starożytnych zabytków można znaleźć sporo egzemplarzy z defektami powstałymi podczas tworzenia ...wszystko zależy od nastawienia twórcy i przeznaczenia tego co robisz ...no i może jeszcze od wymogów klienta ,bo jak ten dyktuje warunki to nie ma rady 
osobiście nie jestem zwolennikim smoły ,dlatego pracuję z czystym woskiem pszczelim ...żeby oczyścić detal wystarczy przetrzeć go ściereczką lub pędzlem kiedy jest jeszcze w miarę ciepły - czysto ,zdrowo i pięknie pachnie 
Kucie w samym wosku... Dałeś mi do myślenia Nieczar. Wychodzi na to, że moje "kowadło" jest za twarde. Będę musiał zmiękczyć smołę i zobaczę jak wtedy będzie szło. Pomyślałem, że zrobię smołę Matsuyani z woskiem pszczelim (wg Bartosza Ulatowskiego) i to mi da pojęcie na temat wymaganej twardości. Do tej pory myślałem ze smoła ma być raczej twarda niż miękka...