Logo Srebrnie
Wszystko o jubilerstwie SREBRNE FORUM JUBILERSTWO Czego nie należy robić

Czego nie należy robić

Czego nie należy robić

Strony (2): 1 2 Dalej
powis
Złoty
92
05-08-2014, 10:48 PM
#1
Witam
Wczoraj klient przyniósł srebrny łańcuszek do naprawy.
Mały lucik przy kółeczku od zapięcia, praktycznie bez śladu ale postanowiłem wytrawić w kwasie.
Na moje nieszczęście i z lenistwa, nie wymieniłem kwasu po wygotowywaniu dzień wcześniej złota podczas robienia obrączek.
Kwas się zagotował, wyjmuję łańcuszek i...
Zdjęcie pokazuje wyrób po kilkugodzinnym szorowaniu w kulach ściernych. To co było wcześniej aż mnie przeraziło i rozśmieszyło.
Ponowne trawienie w nowym kwasie, kulki metalowe, szczotkowanie w gorącym płynie, wanna ultradźwiękowa nic nie pomogło.
Dopiero po kilku godzinach we wsadzie ściernym który zdarł wierzchnią warstwę i kulki metalowe wyczyściły łańcuszek do stanu sprzed kupna.

Także koledzy, lenistwo nie popłaca. Kwas wymieniać jak tylko zmieni kolor. Ja się tylko cieszę, że była to jedna sztuka a nie partyjka po seryjnej naprawie.

[Obrazek: lancuszek.jpg]
powis
05-08-2014, 10:48 PM #1

Witam
Wczoraj klient przyniósł srebrny łańcuszek do naprawy.
Mały lucik przy kółeczku od zapięcia, praktycznie bez śladu ale postanowiłem wytrawić w kwasie.
Na moje nieszczęście i z lenistwa, nie wymieniłem kwasu po wygotowywaniu dzień wcześniej złota podczas robienia obrączek.
Kwas się zagotował, wyjmuję łańcuszek i...
Zdjęcie pokazuje wyrób po kilkugodzinnym szorowaniu w kulach ściernych. To co było wcześniej aż mnie przeraziło i rozśmieszyło.
Ponowne trawienie w nowym kwasie, kulki metalowe, szczotkowanie w gorącym płynie, wanna ultradźwiękowa nic nie pomogło.
Dopiero po kilku godzinach we wsadzie ściernym który zdarł wierzchnią warstwę i kulki metalowe wyczyściły łańcuszek do stanu sprzed kupna.

Także koledzy, lenistwo nie popłaca. Kwas wymieniać jak tylko zmieni kolor. Ja się tylko cieszę, że była to jedna sztuka a nie partyjka po seryjnej naprawie.

[Obrazek: lancuszek.jpg]

kriss
Diamentowy
2,209
05-09-2014, 06:56 AM
#2
zbyt długo bejcowałeś. łańcuszek pokrył się warstwą czystego srebra, która jest mocno nierówna. Pod mikroskopem to są Tatry. Najlepiej starannie umyć z kwasu i wybębnować. Ja kwas zmieniam mniej więcej raz na rok a w tym czasie robię ok. 3500 do 4000 napraw ze złota i srebra. Najlepiej srebrną naprawę lekko podgrzaną wrzucić do bejcy i zostawić na 10 - 15 min, a potem wykracować szczotką mosiężną zwilżając go wodą z np. mydłem. Pisze o mydle, bo chodzi o środek zmiękczający wodę. Wtedy szczotka gładzi powierzchnie przedmiotu i nie rysuje jej. Istnieje tylko jedna zasada a propo kwasu !!! Nie wolno używać go do napraw z innych metali, bo kwas je rozpuszcza i srebrny lub złoty przedmiot pokrywa się gorszym metalem !!!
Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-09-2014, 06:56 AM przez kriss.
kriss
05-09-2014, 06:56 AM #2

zbyt długo bejcowałeś. łańcuszek pokrył się warstwą czystego srebra, która jest mocno nierówna. Pod mikroskopem to są Tatry. Najlepiej starannie umyć z kwasu i wybębnować. Ja kwas zmieniam mniej więcej raz na rok a w tym czasie robię ok. 3500 do 4000 napraw ze złota i srebra. Najlepiej srebrną naprawę lekko podgrzaną wrzucić do bejcy i zostawić na 10 - 15 min, a potem wykracować szczotką mosiężną zwilżając go wodą z np. mydłem. Pisze o mydle, bo chodzi o środek zmiękczający wodę. Wtedy szczotka gładzi powierzchnie przedmiotu i nie rysuje jej. Istnieje tylko jedna zasada a propo kwasu !!! Nie wolno używać go do napraw z innych metali, bo kwas je rozpuszcza i srebrny lub złoty przedmiot pokrywa się gorszym metalem !!!

cactoos
Diamentowy
1,585
05-09-2014, 08:10 AM
#3
(05-09-2014, 06:56 AM)kriss bo kwas je rozpuszcza i srebrny lub złoty przedmiot pokrywa się gorszym metalem !!!

W tym przypadku raczej pokrył się lepszym.
Chyba że ktoś nie lubi złota. Puść oczko

"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski
cactoos
05-09-2014, 08:10 AM #3

(05-09-2014, 06:56 AM)kriss bo kwas je rozpuszcza i srebrny lub złoty przedmiot pokrywa się gorszym metalem !!!

W tym przypadku raczej pokrył się lepszym.
Chyba że ktoś nie lubi złota. Puść oczko


"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski

szafir
Platynowy
605
05-09-2014, 11:03 PM
#4
Przyznam, że po wielu latach pracy a znaczna część to praca przy naprawach wszystkiego co możliwe zadziwiają mnie czasami problemy o których tu czytam. Są nieprawdopodobnie dziwaczne, jakieś gotowanie kwasów, życie wam niemiłe a jak słabe wyciągi to jeszcze zniszczenia i rdzewienie narzędzi i walcarek. Powis ile czasu na to wszystko zmarnowałeś? A nie lepiej było tylko końcóweczkę zamoczyć? Zaś przerób w naprawach u Krissa imponujący na obecne czasy.
szafir
05-09-2014, 11:03 PM #4

Przyznam, że po wielu latach pracy a znaczna część to praca przy naprawach wszystkiego co możliwe zadziwiają mnie czasami problemy o których tu czytam. Są nieprawdopodobnie dziwaczne, jakieś gotowanie kwasów, życie wam niemiłe a jak słabe wyciągi to jeszcze zniszczenia i rdzewienie narzędzi i walcarek. Powis ile czasu na to wszystko zmarnowałeś? A nie lepiej było tylko końcóweczkę zamoczyć? Zaś przerób w naprawach u Krissa imponujący na obecne czasy.

kriss
Diamentowy
2,209
05-10-2014, 06:59 AM
#5
(05-09-2014, 11:03 PM)szafir Przyznam, że po wielu latach pracy a znaczna część to praca przy naprawach wszystkiego co możliwe zadziwiają mnie czasami problemy o których tu czytam. Są nieprawdopodobnie dziwaczne, jakieś gotowanie kwasów, życie wam niemiłe a jak słabe wyciągi to jeszcze zniszczenia i rdzewienie narzędzi i walcarek. Powis ile czasu na to wszystko zmarnowałeś? A nie lepiej było tylko końcóweczkę zamoczyć? Zaś przerób w naprawach u Krissa imponujący na obecne czasy.
ja sam się dziwię, mimo, że konkurencji u nas nie brak. Powis musi brać więcej za naprawy niż wartość nowego przedmiotu ( to żart bez urazy). Taka naprawa to 3 do 4 min. Muszę zrobić fotkę swojego kwasu. Jest jak ciemna zupa.
kriss
05-10-2014, 06:59 AM #5

(05-09-2014, 11:03 PM)szafir Przyznam, że po wielu latach pracy a znaczna część to praca przy naprawach wszystkiego co możliwe zadziwiają mnie czasami problemy o których tu czytam. Są nieprawdopodobnie dziwaczne, jakieś gotowanie kwasów, życie wam niemiłe a jak słabe wyciągi to jeszcze zniszczenia i rdzewienie narzędzi i walcarek. Powis ile czasu na to wszystko zmarnowałeś? A nie lepiej było tylko końcóweczkę zamoczyć? Zaś przerób w naprawach u Krissa imponujący na obecne czasy.
ja sam się dziwię, mimo, że konkurencji u nas nie brak. Powis musi brać więcej za naprawy niż wartość nowego przedmiotu ( to żart bez urazy). Taka naprawa to 3 do 4 min. Muszę zrobić fotkę swojego kwasu. Jest jak ciemna zupa.

bart
Platynowy
359
05-10-2014, 08:56 AM
#6
odosnie kwasu...da sie jaos wyciągnąć z tej zupy samo gęste? czytaj odzyskac metal? rafinacja? albo jakis inny patent najlepiej do zrobienia w domu albo na podwórku jesli to etap smierdzący.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-10-2014, 03:09 PM przez bart.
bart
05-10-2014, 08:56 AM #6

odosnie kwasu...da sie jaos wyciągnąć z tej zupy samo gęste? czytaj odzyskac metal? rafinacja? albo jakis inny patent najlepiej do zrobienia w domu albo na podwórku jesli to etap smierdzący.

kriss
Diamentowy
2,209
05-10-2014, 03:07 PM
#7
w kwasie masz rozpuszczone tylko same śmieci. Srebro, złoto i platynowce w kwasie siarkowym praktycznie sie nie rozpuszczają. Chyba, że Ci zależy na miedzi, cynie, cynku, kadmie, niklu itd. W kwasie siarkowym te metale przechodzą w siarczki rozpuszczalne w wodzie dlatego ma kolor niebiesko zielony. Tu wcześniej był post o odzyskiwaniu Telluru. Jeżeli kwas zabarwi Ci się na czerwono to masz do czynienia z tellurem, ale to tak prawdopodobne jak wygrana w totolotka. Jak znajdę chwilę czasu to opiszę dokładnie co się dzieje podczas bejcowania stopów srebra i złota wraz z ryunkami. W tedy dla wszystkich zaiteresowanych stanie sie jasne po co bejcujemy i jak należy to robić.
Jeżeli kożystasz z Zastawniaka to tam dokładnie opisane są metody rafinacji. Zaznaczam dość niebezpieczne i śmierdzące.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-10-2014, 03:09 PM przez kriss.
kriss
05-10-2014, 03:07 PM #7

w kwasie masz rozpuszczone tylko same śmieci. Srebro, złoto i platynowce w kwasie siarkowym praktycznie sie nie rozpuszczają. Chyba, że Ci zależy na miedzi, cynie, cynku, kadmie, niklu itd. W kwasie siarkowym te metale przechodzą w siarczki rozpuszczalne w wodzie dlatego ma kolor niebiesko zielony. Tu wcześniej był post o odzyskiwaniu Telluru. Jeżeli kwas zabarwi Ci się na czerwono to masz do czynienia z tellurem, ale to tak prawdopodobne jak wygrana w totolotka. Jak znajdę chwilę czasu to opiszę dokładnie co się dzieje podczas bejcowania stopów srebra i złota wraz z ryunkami. W tedy dla wszystkich zaiteresowanych stanie sie jasne po co bejcujemy i jak należy to robić.
Jeżeli kożystasz z Zastawniaka to tam dokładnie opisane są metody rafinacji. Zaznaczam dość niebezpieczne i śmierdzące.

bart
Platynowy
359
05-10-2014, 10:24 PM
#8
jak w niebiesko zielonym kwasie nie ma srebra to nie mam sie czym przejomować, bedzie neutralizowany i bire nowy. pytałem bo zauwazyłem ze jak potrzymam jakies przedmioty srebrne dłuzej.....druty na jakich wieszam pierscienie do kwaszenia itp... albo włzoe masywniejszy przedmiot po np po kilku godzinach zaszynaja sie pojawiac "kryształki- coś ewidentnie narasta , jesli to cos inego niż srebro to nie żal bedzie wylewac.
bart
05-10-2014, 10:24 PM #8

jak w niebiesko zielonym kwasie nie ma srebra to nie mam sie czym przejomować, bedzie neutralizowany i bire nowy. pytałem bo zauwazyłem ze jak potrzymam jakies przedmioty srebrne dłuzej.....druty na jakich wieszam pierscienie do kwaszenia itp... albo włzoe masywniejszy przedmiot po np po kilku godzinach zaszynaja sie pojawiac "kryształki- coś ewidentnie narasta , jesli to cos inego niż srebro to nie żal bedzie wylewac.

powis
Złoty
92
05-11-2014, 08:49 AM
#9
(05-09-2014, 11:03 PM)szafir Przyznam, że po wielu latach pracy a znaczntani radyto praca przy naprawach wszystkiego co możliwe zadziwiają mnie czasami problemy o których tu czytam. Są nieprawdopodobnie dziwaczne, jakieś gotowanie kwasów, życie wam niemiłe a jak słabe wyciągi to jeszcze zniszczenia i rdzewienie narzędzi i walcarek. Powis ile czasu na to wszystko zmarnowałeś? A nie lepiej było tylko końcóweczkę zamoczyć? Zaś przerób w naprawach u Krissa imponujący na obecne czasy.

Jest to odosobniony przypadek. Na powrót do stanu sprzed przyniesieniem liczyć 1 cały dzień (w maszynie). Nie wiem jakiego kwasu używacie. Ja wytrawiam na cytrynowym ( tani i skuteczny). Niestety trzeba go zagotować.
Całość pod wyciągiem. Problem pojawia się gdy zapomnę go załączyć. Śmierdzi w całym pomieszczeniu.
powis
05-11-2014, 08:49 AM #9

(05-09-2014, 11:03 PM)szafir Przyznam, że po wielu latach pracy a znaczntani radyto praca przy naprawach wszystkiego co możliwe zadziwiają mnie czasami problemy o których tu czytam. Są nieprawdopodobnie dziwaczne, jakieś gotowanie kwasów, życie wam niemiłe a jak słabe wyciągi to jeszcze zniszczenia i rdzewienie narzędzi i walcarek. Powis ile czasu na to wszystko zmarnowałeś? A nie lepiej było tylko końcóweczkę zamoczyć? Zaś przerób w naprawach u Krissa imponujący na obecne czasy.

Jest to odosobniony przypadek. Na powrót do stanu sprzed przyniesieniem liczyć 1 cały dzień (w maszynie). Nie wiem jakiego kwasu używacie. Ja wytrawiam na cytrynowym ( tani i skuteczny). Niestety trzeba go zagotować.
Całość pod wyciągiem. Problem pojawia się gdy zapomnę go załączyć. Śmierdzi w całym pomieszczeniu.

kriss
Diamentowy
2,209
05-11-2014, 12:53 PM
#10
(05-10-2014, 10:24 PM)bart jak w niebiesko zielonym kwasie nie ma srebra to nie mam sie czym przejomować, bedzie neutralizowany i bire nowy. pytałem bo zauwazyłem ze jak potrzymam jakies przedmioty srebrne dłuzej.....druty na jakich wieszam pierscienie do kwaszenia itp... albo włzoe masywniejszy przedmiot po np po kilku godzinach zaszynaja sie pojawiac "kryształki- coś ewidentnie narasta , jesli to cos inego niż srebro to nie żal bedzie wylewac.
spokojnie możesz wylać. Masz chemicznie to sie mówi wysyconą substancję tzn. , że sole różnych metali już sie nie rozpuszczają w kwasie tylko wytrącają w formie kryształów. Najczęściej to jest cynk, który tworzy na powierzchni srebrny nalot. Jak chcesz się pobawić to włóż złotą blaszke i mosiężną blaszke razem do kwasu i zaczekaj chilę. Będziesz miał białe złoto.
Mowa o kwasie siarkowym.

(05-11-2014, 08:49 AM)powis
(05-09-2014, 11:03 PM)szafir Przyznam, że po wielu latach pracy a znaczntani radyto praca przy naprawach wszystkiego co możliwe zadziwiają mnie czasami problemy o których tu czytam. Są nieprawdopodobnie dziwaczne, jakieś gotowanie kwasów, życie wam niemiłe a jak słabe wyciągi to jeszcze zniszczenia i rdzewienie narzędzi i walcarek. Powis ile czasu na to wszystko zmarnowałeś? A nie lepiej było tylko końcóweczkę zamoczyć? Zaś przerób w naprawach u Krissa imponujący na obecne czasy.

Jest to odosobniony przypadek. Na powrót do stanu sprzed przyniesieniem liczyć 1 cały dzień (w maszynie). Nie wiem jakiego kwasu używacie. Ja wytrawiam na cytrynowym ( tani i skuteczny). Niestety trzeba go zagotować.
Całość pod wyciągiem. Problem pojawia się gdy zapomnę go załączyć. Śmierdzi w całym pomieszczeniu.
przypuszcza,że większość z nas używa 25 -30 % roztworu kwasu siarkowego. Kwasek cytrynowy to zalecenie sanepidu, bo jest mniej szkodliwy dla środowiska.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-11-2014, 12:55 PM przez kriss.
kriss
05-11-2014, 12:53 PM #10

(05-10-2014, 10:24 PM)bart jak w niebiesko zielonym kwasie nie ma srebra to nie mam sie czym przejomować, bedzie neutralizowany i bire nowy. pytałem bo zauwazyłem ze jak potrzymam jakies przedmioty srebrne dłuzej.....druty na jakich wieszam pierscienie do kwaszenia itp... albo włzoe masywniejszy przedmiot po np po kilku godzinach zaszynaja sie pojawiac "kryształki- coś ewidentnie narasta , jesli to cos inego niż srebro to nie żal bedzie wylewac.
spokojnie możesz wylać. Masz chemicznie to sie mówi wysyconą substancję tzn. , że sole różnych metali już sie nie rozpuszczają w kwasie tylko wytrącają w formie kryształów. Najczęściej to jest cynk, który tworzy na powierzchni srebrny nalot. Jak chcesz się pobawić to włóż złotą blaszke i mosiężną blaszke razem do kwasu i zaczekaj chilę. Będziesz miał białe złoto.
Mowa o kwasie siarkowym.

(05-11-2014, 08:49 AM)powis
(05-09-2014, 11:03 PM)szafir Przyznam, że po wielu latach pracy a znaczntani radyto praca przy naprawach wszystkiego co możliwe zadziwiają mnie czasami problemy o których tu czytam. Są nieprawdopodobnie dziwaczne, jakieś gotowanie kwasów, życie wam niemiłe a jak słabe wyciągi to jeszcze zniszczenia i rdzewienie narzędzi i walcarek. Powis ile czasu na to wszystko zmarnowałeś? A nie lepiej było tylko końcóweczkę zamoczyć? Zaś przerób w naprawach u Krissa imponujący na obecne czasy.

Jest to odosobniony przypadek. Na powrót do stanu sprzed przyniesieniem liczyć 1 cały dzień (w maszynie). Nie wiem jakiego kwasu używacie. Ja wytrawiam na cytrynowym ( tani i skuteczny). Niestety trzeba go zagotować.
Całość pod wyciągiem. Problem pojawia się gdy zapomnę go załączyć. Śmierdzi w całym pomieszczeniu.
przypuszcza,że większość z nas używa 25 -30 % roztworu kwasu siarkowego. Kwasek cytrynowy to zalecenie sanepidu, bo jest mniej szkodliwy dla środowiska.

Strony (2): 1 2 Dalej
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
 2 gości
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
 2 gości