Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Sklep internetowy z biżuterią srebrną na każdą okazję
#21
(01-02-2018, 11:37 AM)Grzegorz napisał(a): Niestety, dużo prościej jest skorzystać z usług ‘jubilera’ w galerii. Nie trzeba szukać, zastanawiać się, wymyślać. Pokazuje się paluchem, bierze się wymiar owego palucha i gotowe.
To nie tak działa. Współczesna "Karyna" nie chce od swojego "Sebixa" pierścionka zaręczynowego, ale pierścionek z Apartu właśnie, żeby psiapsiułom z zazdrości silicon w cyckach skisł. Na Alledrogo można nawet kupić puste pudełko z Apartu, Yesa, Kruka, by zaszpanować fotą na fejsie.
"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski
Odpowiedz
#22
Oboje macie racje...jest i tak i tak Puść oczko
Odpowiedz
#23
-----
Odpowiedz
#24
Pierścionek nie jest  istotny. Istotne jest, ile "Sebix" na niego wydał, bo to cena a nie design jest miarą jego miłości do "Karyny".
To, że chłam z sieciówki rozlatuje się po roku jest bez znaczenia. "Seba" szarpnął za portfel i będzie się go łatać tak, aby się
tylko laserowo wypalane logo firmy nie zniszczyło. Gdyby firmy A,Y, i K robiły pierścionki z prasowanego gówna ale za 3 tauzeny
 sztuka, to taki byłby marzeniem min. połowy Polek.Panowie jubilerzy też zdaje się noszą jeansy szyte w Chinach i Bangladeszu,
zamiast zamawiać je u krawca w Londynie. Samochody też reperuje pan Czesiek w garażu, a nie autoryzowany serwis, prawda?
"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski
Odpowiedz
#25
-----
Odpowiedz
#26
(04-09-2018, 01:19 AM)cactoos napisał(a): Pierścionek nie jest  istotny. Istotne jest, ile "Sebix" na niego wydał, bo to cena a nie design jest miarą jego miłości do "Karyny".
To, że chłam z sieciówki rozlatuje się po roku jest bez znaczenia. "Seba" szarpnął za portfel i będzie się go łatać tak, aby się
tylko laserowo wypalane logo firmy nie zniszczyło. Gdyby firmy A,Y, i K robiły pierścionki z prasowanego gówna ale za 3 tauzeny
 sztuka, to taki byłby marzeniem min. połowy Polek.Panowie jubilerzy też zdaje się noszą jeansy szyte w Chinach i Bangladeszu,
zamiast zamawiać je u krawca w Londynie. Samochody też reperuje pan Czesiek w garażu, a nie autoryzowany serwis, prawda?

JA naprawiam w serwisie autoryzowanym, jestem z tych co nie oddałby swojego kochanego wozu panu Cześkowi Uśmiech. Pozdrawiam
Odpowiedz
#27
(04-09-2018, 11:00 PM)silverpaul napisał(a):
(04-09-2018, 01:19 AM)cactoos napisał(a): Pierścionek nie jest  istotny. Istotne jest, ile "Sebix" na niego wydał, bo to cena a nie design jest miarą jego miłości do "Karyny".
To, że chłam z sieciówki rozlatuje się po roku jest bez znaczenia. "Seba" szarpnął za portfel i będzie się go łatać tak, aby się
tylko laserowo wypalane logo firmy nie zniszczyło. Gdyby firmy A,Y, i K robiły pierścionki z prasowanego gówna ale za 3 tauzeny
 sztuka, to taki byłby marzeniem min. połowy Polek.Panowie jubilerzy też zdaje się noszą jeansy szyte w Chinach i Bangladeszu,
zamiast zamawiać je u krawca w Londynie. Samochody też reperuje pan Czesiek w garażu, a nie autoryzowany serwis, prawda?

JA naprawiam w serwisie autoryzowanym, jestem z tych co nie oddałby swojego kochanego wozu panu Cześkowi Uśmiech. Pozdrawiam

Ja całe życie u Pana Mietka żadnego z samochodów nie oddałem do ASO tylko raz na gwarancji zabrali mi lawetą na "siłę" do warsztatu. :-)
Pozdrawiam.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości