Co zrobiłem nie tak? Mokume się nie zgrzało.
Co zrobiłem nie tak? Mokume się nie zgrzało.
Hej, pytanie do osób które ogarniają temat mokume.
Do tej pory zgrzewałem srebro 930 - miedź. Udało mi się zgrzać kilka pakietów bez problemu, żadnych odchodzących warstw, bąbli utlenienia itd.
Zgrzewam w stalowej ramce, bez okładu z węgla, atmosfera w piecu gazowym mocno redukcyjna, blaszki poziome, mocno ściśnięte, wyszlifowane, oddtłuszczone, kropla lutówki białej, więc wszystko wychodziło zawsze na tip-top.
Dostałem zlecenie na zrobienie srebra ze złotem, dostałem złoto 585, odlałem, przewalcowałem w piękną blaszkę. Ze względu na bardzo podobną temp. topnienia wybrałem jako 2gi składnik czyste srebro, 999 z granulatu. W tym wypadku srebro zostaje stałe a złoto przechodzi w postać stopioną.
No właśnie, wszystko jak zawsze, piec rozgrzany, pakiet do środka, redukcja na piecu taka, że część gazu spala się na zewnątrz... Złoto zaczęło się topić, zmniejszyłem płomień, chwilę poczekałem i wyłączyłem, coby spokojnie wystygło (z mojego doświadczenia, jeśli w tym momencie "ruszyłem" pakiet, to wszystko spływało)
Pakiet wyciągnięty, 1 lekka linia utlenienia między warstwami, do przeżycia, z srebro-miedź po przekuciu na kowadle coś takiego nie stanowiło problemu.
Walcuję, normalizując co chwilę, i pakiet ze złota się zwyczajnie ROZPADŁ. Przy mocniejszym przepracowaniu sklejne zostały może ze 3 warstwy...
CO ZROBIŁEM NIE TAK?