Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Biżuteria z XVIII wieku ?
#1
Witam Uśmiech
Posiadam dwie zawieszki - srebro pozłacane- podobno bardzo stare XVIII w. Brak punc. Czy ktoś może mógłby mi pomóc w datowaniu tych przedmiotów ??

     
   
   
   
   
   
   


Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi i wskazówki Aniołek


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#2
Po śladach łączenia formy widać, że odlew metodą traconego wosku. Na moje oko forma gumowa.
Stawiam na wyrób indyjski z lat 70-80 ub wieku. Wartość złomu raczej, ale nie myli się tylko Prezes.

Jest też ewentualność, że to nawet nie srebro a złocony znal odlewany wprost w gumie, bo jakość
odlewu fatalna. Jak pisałem, nie starsze niż pontyfikat Edwarda Gierka.
"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski
Odpowiedz
#3
Dziękuję za odpowiedź Uśmiech  Chociaż spodziewałam się bardziej optymistycznej wiad Smutny Czyli pewnie kamienie też bezwartościowe i ogólnie bubel jakich wiele Smutny Ta druga ma perły barokowe ? Naturalne ?

   
Odpowiedz
#4
Proszę nie brać tego co pisze za pewnik, albowiem to wyłącznie moja opinia, jakkolwiek wykonanie tego czegoś
wskazuje na wartość wprost proporcjonalną do jakości. Perły zapewne są równie cenne, chociaż takie wróżenie
ze zdjęcia niesie ryzyko pomyłki. Polecam rzut fachowym okiem w jakimś zakładzie jubilerskim, bo może twórca
był ślepy, ale materiał jednak jakąś wartość ma.
"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski
Odpowiedz
#5
Dziękuję Uśmiech
Tak , zdecydowanie musi je zobaczyć jakiś jubiler/złotnik. Pewnie nie mają wartości, ale jednak muszę dać je komuś do oględzin Puść oczko Zostały znalezione w Niemczech na tzw. wystawce . Były z przedmiotami z XVII i XVIII wieku. Dlatego ich datowanie tak mnie nurtuje . Ale oczywiście biorę pod uwagę, że są niewiele starsze ode nie Puść oczko
Odpowiedz
#6
Wink 
(04-10-2018, 11:37 PM)cactoos napisał(a): , ale nie myli się tylko Prezes.

nie lubisz Prezessssa :-)

wyrób nic nie warty cokolwiek by to nie było szkoda płacic za wycenę jubilerowi który powie to co chcemy wprost-proporcjonalnie do kwoty jaka zapłacimy za wycenę
Pozdrawiam.
Odpowiedz
#7
Nie będę prosiła jubilera o wycenę , ale o pomoc i jego opinię Uśmiech Za to nie trzeba płacić Uśmiech Sprawdziłam cieczą probierczą - zawieszki są srebrne pozłacane. A więcej inf może uzyskam własnie od jubilera Uśmiech
Może kiedyś przy okazji wybiorę się do rzeczoznawcy i wtedy musiałabym zapłacić za ewentualną wycenę czy certyfikat . Taki rzeczoznawca bierze sobie koło 3 % od wartości wyceny i lubi naciągać wartość przedmiotu, bo to mu się opłaca .
Odpowiedz
#8
(04-11-2018, 02:04 PM)Florianka55 napisał(a): Dziękuję Uśmiech
  Zostały znalezione w Niemczech na tzw. wystawce . Były z przedmiotami z XVII i XVIII wieku. 

Nie jest wszak pewne, że te przedmioty były na pewno z XVII wieku. Fałszowanie antyków to proceder stary jak kurewstwo, kapłaństwo i polityka.
Przed upadkiem mateńki komuny, na Jarmarku Dominikańskim  hurtowo wciskano Niemcom za dojczmarki "autentyczne" zabytkowe zegary z kukułką,
zawierające w trzewiach radziecki mechanizm, a dziurki korniki wierciły zestawem protetycznym Mifam. Nie inaczej było ze srebrnymi guldenami, talarami, dukatami,  a i "oryginalne" kilkusetletnie japońskie tsuby od mieczy, były sprzedawane niczym Crocs'y w Lidlu. Przynajmniej połowa "antyków" to fałszywki.
"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski
Odpowiedz
#9
To i tak optymistyczne założenie, że "tylko " połowa "antyków' to fałszywki i to perfekcyjne fałszywki !
Według mnie może i polowa, ale ta większa Puść oczko
W XIX w robiono biżu na wzór tej z XVI/XVII wieku używając do odlewów oryginalnych matryc /form . Nawet muzea posiadają w swoich zbiorach niezłe podróby Ząbki
Odpowiedz
#10
(04-11-2018, 09:04 PM)Florianka55 napisał(a): To i tak optymistyczne założenie, że "tylko " połowa "antyków' to fałszywki i to perfekcyjne fałszywki !
Według mnie może i polowa, ale ta większa Puść oczko
W XIX w robiono biżu na wzór tej z XVI/XVII wieku używając do odlewów oryginalnych matryc /form . Nawet muzea posiadają w swoich zbiorach niezłe podróby Ząbki

Miejmy nadzieję że te są oryginalne, nie wszystkie tzw fałszywki to były fałszywki. Po prostu kopiowano ładne wzory tak samo jak dzisiaj się to dzieje. Ja często zainspirowany robię "kopię" na swojej emaliowanej tarczy - np, dzieła Celnika lub freski L.A.
Pozdrawiam.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości