Palnik jako ciągle źródło frustracji
Palnik jako ciągle źródło frustracji
ok, coś nie poszło z tym pierwszym postem a opcja edycji nie działa, zatem jeszcze raz:
Hej ho!
W ramach przerwy w wigilijnym jedzeniu, chciałabym zapytać wszystkich, o problem, który próbuję od dłuższego czasu rozwiązać...
Moja "pracownia" to stół w kuchni w małym mieszkaniu.
Lutuję tam mosiądz do moich projektów (nie jest to biżuteria stricte) takim dremelem https://www.dremel.com/gn/en/p/dremel-ve...200-4-v344
Zazwyczaj są to druty o średnicy 0,4 - 1,5mm i blacha o grubości 0,05 - 0,3mm gatunki: M63 - R (miękki) lub Z4 (półtwardy).
Niestety przy tych cieńszych elementach ten płomień jest mocno nieprecyzyjny i nadtapia mi pobliskie wcześniejsze luty
(pomimo stosowania srebrnych lutów o różnej miękkości) albo po prostu stapia sam drucik... Wychodzi kaka po prostu i frustracja!
Przerzuciłabym się chętnie na little smith torch, ale mam obwarowanie od męża: żadnych butli z gazem w mieszkaniu...
Podjarałam się jak znalazłam alternatywę w postaci palnika wodorowego HHO ( np taki Aquaflame, Microflame, inne), tylko jak zobaczyłam cenę to mnie osłabiło. Tysiąc to ja mogę dać...
Reklamują to jako zdrowsze (bez oparów) i bezpieczniejsze rozwiązanie niż butle, czyli jak na pracę w kuchni bez wyciągu, to w sam raz.
Jakkolwiek, ponoć jest to bardzo gorące i może się okazać, że mosiądz topi się pod tym równie szybko, co moje serce na widok Toma Hardy'ego.
Nie mam gdzie tego wypróbować niestety (dolnośląskie)
Macie jakieś wrażenia z użytkowania? Znacie jakieś tańsze, niż te powyżej?
Może znacie jakiś a'la dremel z malutkim cieniutkim ołówkowym płomieniem? Niestety nie uda mi się przekonać męża do butli.
Wesołych!! 
(12-25-2021, 01:48 PM)Emmix Jest płomień, ta końcówka to tylko do lutowania cyną.
Co prawda nie ma jakiejś dużej mocy i tego trochę brakuje.
Za to można ustawić płomień i z drobiazgami radzi sobie bardzo dobrze.
Cena też nie była jakoś wysoka.
(12-25-2021, 01:48 PM)Emmix Jest płomień, ta końcówka to tylko do lutowania cyną.
Co prawda nie ma jakiejś dużej mocy i tego trochę brakuje.
Za to można ustawić płomień i z drobiazgami radzi sobie bardzo dobrze.
Cena też nie była jakoś wysoka.
Ja od ponad roku robię tym palniczkiem
https://alco.com.pl/palnik-jubilerski-or...d4648.html
Polecam, nie potrzebna butla, dokupiłem sobie nasadki płomieniowe (mam trzy) i spawam srebrnym lutem od cieniutkich drucików po gróbsze blachy a i w tyglu stopię trochę srebra jak potrzeba zajdzie.