problem ze srebrem
problem ze srebrem
Mam problem ze srebrem. Stopiłam resztki srebra, poszłam do jubilera na walcarkę bo nie mam jej ,pan mi to przewalcował na blachę taką grubszą na obrączki i jak wycięłam obrączkę i zaczęłam ją wyginać to się okazało, że to srebro się rozwarstwia, wycięłam drugą trochę dalej i jest ok. Co może być przyczyną i gdzie błąd ,a może to normalne jak się z brzegu wycina.Napiszcie coś na ten temat bo ja pierwszy raz topiłam i walcowałam srebro.
No nie użyłam, ale te syfy to musiały się wypalić bo srebro płynęło jak woda , no może konsystencji oleju nie wody, chyba wszystko by się spaliło. No ale jak mówisz ,że trzeba dodać borax to następnym razem dodam. Tylko czy taki w proszku czy rozpuszczony?
Witam,
ja w szamotowym tyglu najpierw stapiam boraks, około 1 łyżkę i w czasie topienia złomu srebra (skrawki, opiłki itp.) dodaję jeszcze trochę boraksu, pochłania on tlenki i różne brudy (można sypnąć szczyptę soli). Powodem rozwarstwienia najprawdopodobniej są zanieczyszczenia lub pęcherze powietrza w sztabce.
Pozdrawiam
) bo oferty które widuje na necie przerastają możliwości - 5 kilo 10 kilo ... itp.dorzucę pytania żeby nie zakładać nowego wątku, orientuje się ktoś jakie są minimalne ilości srebra które można oddać do rafinacji? tzw pył i ścinki złomu jubilerskiego (bez sztućców
) bo oferty które widuje na necie przerastają możliwości - 5 kilo 10 kilo ... itp.
Po topieniu w tygielku pozostał mi "placek" srebra i "żużel" (skrystalizowany borax z jakimiś śmieciami i drobinami srebra ) - czy to naturalne czy trzeba grzać aż kwas borowy wytopi się całkiem?
Dziękuje ellect, trochę nieumiejętnie opisałem ale teraz wszystko już rozumiem. Srebro ładnie się wytopiło, nawet bez obróbki ma gładką powierzchnie bez bąbelków czy czarnych przebarwień. Wlewaka nie mam wiec zostawiłem je w tyglu. W powstałym, oprócz grudki srebra, żużlu da się zauważyć drobinki srebra, dlatego pytałem czy to normalne, zostawię go i jak się nazbiera większa ilość będę się bawił w odzysk resztek.