Malachit - jak odzyskać połysk?
Malachit - jak odzyskać połysk?
ciągle się uczę, także na własnych błędach). Wrzuciłam łańcuszek z kamykami do oksydy, a nie pomyślałam, że wśród kamieni mam 4 kuleczki malachitu, który po wyciągnięciu z oksydy zrobił się matowy, pokryty nalotem. Nalot udało mi się wyczyścić, niestety połysk nie wraca, mimo, że poleruję flanelką i czyszczę w wodzie z delikatnym mydłem.
Witajcie,
jak mogę odzyskać połysk na malachitowych kuleczkach, które popsułam przez wrzucenie do oksydy? (proszę nie bić
ciągle się uczę, także na własnych błędach). Wrzuciłam łańcuszek z kamykami do oksydy, a nie pomyślałam, że wśród kamieni mam 4 kuleczki malachitu, który po wyciągnięciu z oksydy zrobił się matowy, pokryty nalotem. Nalot udało mi się wyczyścić, niestety połysk nie wraca, mimo, że poleruję flanelką i czyszczę w wodzie z delikatnym mydłem.
Będę wdzięczna za jakieś wskazówki 
.......
Ja często stosuję zwykłą białą pastę polerską samochodową, taką najtańszą do usuwania rys na lakierze. Sprawdza mi się zwłaszcza przy polerowaniu żywicy. Ma w swoim składzie również wosk "carnauba".
Trzeba czyścić ręcznie, bo będziesz miała naokoło wszystko popryskane, łącznie z Tobą.
Tylko trzeba potem dobrze szczoteczką z jakimś płynem wymyć, bo trochę zostaje w zagłębieniach.
Nazywa się "Pasta lekko ścierna AUTOMAX".
Może Ci się Sopelko nada. 
malachity znów delikatnie połyskują 
Magda, Novator - dzięki za odpowiedzi
Niestety nie mam białej pasty, samochodowej też niet, ale ośmielona Waszymi podpowiedziami mocniej przejechałam niebieską pastą polerską, którą mam (ręcznie, bo raz że nie mam polerki mechaniczej, a dwa że kamyki takie tycie). I sukces!!!
malachity znów delikatnie połyskują 
Jeszcze raz dziękuję za pomoc i wskazówki do najbliższych zakupów :*