Wszystko o jubilerstwie

Pełna wersja: Miniatura hełmu typu Salada.
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Porwałem się na trochę trudniejszą robótkę i pierwsze efekty wyglądają tak jak na zdjęciach poniżej. Wykucie dzwony poszło nawet gładko. Problem zaczął się gdy musiałem dopasować zasłonę twarzy. Po kilku szkicach i przymiarkach kartonowego modelu zasłona jest już wstępnie wyprofilowana. Po świętach czeka mnie jej dopasowanie i wycięcie wizury.
W połowie pracy, kiedy przyszło mi dopasować zasłonę twarzy, zaczęło prześladować mnie przekonanie, że porwałem się z "motyką na słońce" i nie dam temu wyzwaniu rady. Nie poddałem się, dorobiłem kilka potrzebnych narzędzi i hełm jest gotowy. Uff.
Gotowy i wypolerowany hełm prezentuje się tak:
Pikna robota !!!! Pogratulować, tak z ciekwości jakie narrzędzia dorabiałeś?
Świetny, tylko czy on jest taki mały jak świecznik?
Nie miałem babki w kształcie kuli. Przerobiłem więc stary, szewski młotek. Dorabiałem też na szybko mały przecinak bo nie miałem czym wybić wytłoczenia przez środek hełmu.
Kageki, tak ten hełm jest taki mały jak świecznik. Wys. 60mm, dług. 110mm, szer. 85mm, grubość blachy 0,7 mm.
pete, a nie chcesz zrobić naturalnej wielkości,fajnie Ci ta miniatura wyszła, ile Ci zeszło godzin pracy nad nią.
(01-01-2013, 06:07 PM)rubicon napisał(a): [ -> ]pete, a nie chcesz zrobić naturalnej wielkości,fajnie Ci ta miniatura wyszła, ile Ci zeszło godzin pracy nad nią.
Myślę nad wyklepaniem hełmu normalnej wielkości. To kwestia materiału i trochę większych narzędzi. Ten wyklepałem z blachy miedzianej grubości 0,7 mm. Ciężko teraz mi zliczyć wszystkie godziny pracy, bo robiłem go z przerwami i do tego musiałem dorabiać narzędzia. O ile dobrze liczę to zajęło mi to około 12 godzin pracy. Myślę, że następny pójdzie szybciej, bo mniej więcej już wiem jak to robić.

Przepraszam z błąd w grubości blachy. Podałem 1,2 mm ale to błąd, poprawiłem już na 0,7 mm.
Znakomita robota, Pete! Miło widzieć, że ktoś śmiało bierze się za raising. Nie porywasz się z motyką na słońce, bo ładnie Ci ta robota wychodzi. A jak nie będziesz śmiało działał to czy czegokolwiek trudnego się nauczysz? Uśmiech
Przy okazji: znałem kilku płatnerzy, którzy zaczynali od miniatur.
A poza tym to wiesz co, zacząłem sobie wyobrażać całą zbroję w tej skali. Ale byłby widok! BiggrinO_o