Całkiem nieźle, trochę mniej wygodnie niż z michą. Obracać możesz ale podróżnymi kątami nie ustawisz. W moim odczuciu całkiem nieźle. Jak pisał już gdzieś Tom - dobre rozwiązanie do większych prac i do w miarę płytkiego repusowania.
Kolega Bartek Ulatowski zastosował kiedyś taki pomysł, który polega na zamocowaniu na desce grubej blachy miedzianej. Taki zabieg pomaga dłużej utrzymać smołę w temperaturze roboczej. Zrobiłem podobnie (zdjęcie poniżej).
Trochę szkoda miedzianej na "kaloryfer".

Stalowa chyba też da radę.
Novator, na pewno trochę szkoda ale to chyba najlepszy przewodnik cieplny. Tym niemniej stalowa też się nada. I bez blachy z jakiegokolwiek metalu też ujdzie.
Pete Matsuyani w obu wersjach i każda dobra smoła ma być twarda i krucha gdy wystygnie. Ta bez wosku jest lepsza do grawerki i rzeźbienia metalu w tradycyjnej japońskiej metodzie Cho kin. Z woskiem - do repusowania i trybowania.


Zioła nie propaguję ale "czyńcie miłość nie wojnę" jest ciągle aktualne!

Bardzo łądny. Mały, zgrabny. Myślę, że jest ok jak na początkującą rękę. aJk go zastosujesz? To będzie wisiorek??
Dzięki za dobre słowo, Oczarowana. Myślę, że będzie to wisiorek z prostą małą miedzianą obręczą w funkcji krawatki.
Cóż, wciąż się uczę i staram się uczyć bardzo pilnie. Może za jakieś dziesięć lat pomyślę, że jakiś tam pułap wtajemniczenia jest za mną

.
Zegar - respekt i zachwyt. Konkretna robota. Koniecznie wrzuć zdjęcia jak już zamontują na wieży

Jak ja się cieszyłam jak zobaczyłam kiedyś prywatnie klientkę w wisiorku i kolczykach ode mnie, a oglądać swoje dzieło na wieży kościoła to dopiero musi być coś!
Klamra do paska też super. Na priv odezwę się do Ciebie po kilka szczegółów technicznych, bo na koniec listopada mam zlecenie właśnie na klamrę do pasa na prezent dla pewnego kowboja.

Element ozdobny to wiadomo - wyrzeźbię w glince, ale poza tym to musi jeszcze działać.

A tu widzę, że pomyślałeś o wszystkim, bo nawet z miedzi jest ta obejma za klamrą. Brawo!
