Badziewiakowie
Badziewiakowie
(10-03-2015, 07:23 PM)srebrofigaro Pragnę poruszyć dość obszerny aczkolwiek irytujący temat rosnącej sprzedaży badziewia dla polaków badziewiaków. Co bym nie myślał i jakkolwiek z tym walczył badziewie się sprzedaje począwszy od ''celebrytek'' poprzez crystal mada fakin ballsy aż po ...teraz wymyślili jakieś misie na łańcuszkach, więc jest szał i ja też musze je mieć bo jak nie to przecież nie po handluje! Nie wspomnę już o kolczykach Rihany :-) które jak mam to zawsze sprzedam. Czy to już tak będzie zawsze moi mili ? Wychodzi na to że nie ma co z tym walczyć tylko zaprenumerować Vouge'a , Claudie i Życie na gorąco i obserwować co jest w danej chwili na topie.
(10-03-2015, 07:23 PM)srebrofigaro Pragnę poruszyć dość obszerny aczkolwiek irytujący temat rosnącej sprzedaży badziewia dla polaków badziewiaków. Co bym nie myślał i jakkolwiek z tym walczył badziewie się sprzedaje począwszy od ''celebrytek'' poprzez crystal mada fakin ballsy aż po ...teraz wymyślili jakieś misie na łańcuszkach, więc jest szał i ja też musze je mieć bo jak nie to przecież nie po handluje! Nie wspomnę już o kolczykach Rihany :-) które jak mam to zawsze sprzedam. Czy to już tak będzie zawsze moi mili ? Wychodzi na to że nie ma co z tym walczyć tylko zaprenumerować Vouge'a , Claudie i Życie na gorąco i obserwować co jest w danej chwili na topie.
(10-03-2015, 11:11 PM)Gziutek Po prostu nie lubię porównań typu prostota to tandeta.
(10-03-2015, 11:11 PM)Gziutek Po prostu nie lubię porównań typu prostota to tandeta.
Pete - swietna robota! Naprawde starannie, rowno, schludnie. Wiadomo cudów nie ma(kwestia gustu) ale tak to powinno wygladac od początku!
Nie tytuł, szkoła czy lata pracy decyduja o wartosci czlowieka i jego pracy; lecz to co sobą, swoimi umiejetnosciami i praca reprezentuje.
(10-03-2015, 10:43 PM)Gziutek Koledzy i koleżanki.
Jest podaż i popyt.
To Waszym zadaniem jest zaspokoić oczekiwania klienta.
Czy nigdy nie robiliście zlecenia wbrew sobie i własnego gustu ?
Jeśli uważasz się za artystę to odmów i rób dla tzw. niszy.
Ja uważam to za GENIALNY pomysł marketingowy.
Popatrzcie na projekty BVLGARI.
Kilka lat temu szałem była "prostota" firmy BREIL.
Pozdrawiam.
(10-03-2015, 10:43 PM)Gziutek Koledzy i koleżanki.
Jest podaż i popyt.
To Waszym zadaniem jest zaspokoić oczekiwania klienta.
Czy nigdy nie robiliście zlecenia wbrew sobie i własnego gustu ?
Jeśli uważasz się za artystę to odmów i rób dla tzw. niszy.
Ja uważam to za GENIALNY pomysł marketingowy.
Popatrzcie na projekty BVLGARI.
Kilka lat temu szałem była "prostota" firmy BREIL.
Pozdrawiam.
(10-04-2015, 10:22 AM)mnap89 Pete - swietna robota! Naprawde starannie, rowno, schludnie. Wiadomo cudów nie ma(kwestia gustu) ale tak to powinno wygladac od początku!
(10-04-2015, 10:22 AM)mnap89 Pete - swietna robota! Naprawde starannie, rowno, schludnie. Wiadomo cudów nie ma(kwestia gustu) ale tak to powinno wygladac od początku!
(10-05-2015, 10:08 AM)cactoos Zapewniam Was. że na początku tak wyglądało. Tzw. pierścień Atlantów zrobiłem jakieś ćwierć wieku temu, na podstawie
artykułu w "Wiedza i Życie", który opisywał pierścień znaleziony podczas wykopalisk w Egipcie a wstępnie datowany na
tysiące lat pne, dlatego padło przypuszczenie, że mógłby należeć do mitycznych Atlantów. W sumie z zachęty kolegi,
zrobiłem kopię ze srebra. Powieloną kolega sprzedawał na wiadra i a i ja sprzedałem niemało. Sami na początku wymyślaliśmy
i pisaliśmy pierwsze kity o jego mocy, że wicie rozumicie, usuwa ciąże i krawaty wiąże. Kolega sprzedawał je z powodzeniem
ale pierścień zaczął żyć własnym życiem. Od kiedy pojawił się na targach ezoterycznych "Od wahadełka do bujadełka", zaczął
być kopiowany na potęgę i chyba nikt nie pofatygował się zrobić własny od początku a tylko tłukli kopię z kopii. Potem, kiedy cena srebrą poszybowała ponad 4zł/g, zaczęło się odchudzanie wagi pierścienia i powstały takie wyskrobki jak ten na zdjęciu.
Jednak na początku wszystko było równo, elegancko i masywnie. Żeby to sprawdzić, wyciągnąłem z czeluści piekielnych formy
z przed 25 lat. Z piekielnych, bo mimo że te wszystkie kity o jego mocy to żart, dzisiaj katolickie portale ostrzegają przed
"wielkim" niebezpieczeństwem dla duszy jakim jest jego noszenie. Ludziska są jednak troszku stuknięte w baniak.
(10-05-2015, 10:08 AM)cactoos Zapewniam Was. że na początku tak wyglądało. Tzw. pierścień Atlantów zrobiłem jakieś ćwierć wieku temu, na podstawie
artykułu w "Wiedza i Życie", który opisywał pierścień znaleziony podczas wykopalisk w Egipcie a wstępnie datowany na
tysiące lat pne, dlatego padło przypuszczenie, że mógłby należeć do mitycznych Atlantów. W sumie z zachęty kolegi,
zrobiłem kopię ze srebra. Powieloną kolega sprzedawał na wiadra i a i ja sprzedałem niemało. Sami na początku wymyślaliśmy
i pisaliśmy pierwsze kity o jego mocy, że wicie rozumicie, usuwa ciąże i krawaty wiąże. Kolega sprzedawał je z powodzeniem
ale pierścień zaczął żyć własnym życiem. Od kiedy pojawił się na targach ezoterycznych "Od wahadełka do bujadełka", zaczął
być kopiowany na potęgę i chyba nikt nie pofatygował się zrobić własny od początku a tylko tłukli kopię z kopii. Potem, kiedy cena srebrą poszybowała ponad 4zł/g, zaczęło się odchudzanie wagi pierścienia i powstały takie wyskrobki jak ten na zdjęciu.
Jednak na początku wszystko było równo, elegancko i masywnie. Żeby to sprawdzić, wyciągnąłem z czeluści piekielnych formy
z przed 25 lat. Z piekielnych, bo mimo że te wszystkie kity o jego mocy to żart, dzisiaj katolickie portale ostrzegają przed
"wielkim" niebezpieczeństwem dla duszy jakim jest jego noszenie. Ludziska są jednak troszku stuknięte w baniak.
Ale przecież nie ważne co i gdzie było na początku. Jak robiłeś dobre i takie sprzedawałeś to O.K a jak ktoś ludziskom sprzedaje tak wycienione, że od założenia na palec się gną to nie jest O.K. Nieważne, że ludzie to kupują. Klient jednak powinien otrzymać dobry produkt i kropka.