Złotnik – ubogi rzemieślnik czy bogaty artysta?
Złotnik – ubogi rzemieślnik czy bogaty artysta?

Kres Babilonu Wielkiego jest bliski, ale wolę żyć teraz niż np. w latach 1939-1945 więc trochę optymizmu poproszę
Znam kilka osób które żyją z tworzenia biżuterii, jednak milionerami to one nie są, fakt, i raczej to jest hobby które przynosi dodatkowe dochody niż daje na chleb codzienny.
właśnie dlatego robię biżuterię ,która daje kobietom poczucie że mają coś niepowtażalnego, a jednocześnie jest tania. wzory się nie powtarzają często są na zamówienie,ale z taniego materiału, czyli miedzi, mosiądzu, cyny, i naprawdę z tego żyję całkiem nieźle. wstawiam do dwuch galerii. a srebrem chcę się zajmować jako hobby no i ewentualnie dorobić. taki teraz jest rynek. zrobienie jakiejś jednej pięknej rzeczy z drogiego materiału i poświęcenie na to dwuch dni się nie opłaca bo po odjęciu kosztów nawet pożądnej dniówki się nie wyrobi, a żyć trzeba i płacić rachunki. tak że piękne rzeczy tylko jako hobby. miałam stragan na giełdzie tej jesieni koło faceta ,co nawystawiał gotowych półproduktów i na miejscu robił biżuterię, do tego na szybko oprawiał kamienie. były u niego tłumy. robił z gotowych elementów dla każdej osoby indywidualne rzeczy i właśnie chodziło o to poczucie ,że kupuje się coś indywidualnego według własnego pomysłu lub wzoru stworzonego specjalnie dla tej klientki. to dawało zadowlenie i za to poczucie że jest się traktowanym indywidualnie kobiety płacą trochę więcej . oczywiście była to tania biżuteria, a nie cacka za krocie.facet był nieźle zarobiony po dwuch dniach giełdy. jednak nie da się nie zarabiać a żyć tylko sztuką.
Do narzekania chętnie bym się przyłączył bo mam te same problemy ,co Wy i też poważnie zastanawiam się nad zmianą zawodu (trochę szkoda 14 lat życia,ale dwójka dzieci i sami wiecie...)Zastanawia mnie jedno.Mianowicie internet-może to jest przyszłość dla artystów i rzemieślników.Sam nie jestem pewien bo dopiero zaczynam odkrywać jego możliwości i nie znam jeszcze wszystkich metod,ale podam wam przykład mojego kolegi,który co prawda nie jest złotnikiem tylko płatnerzem.No zawód można powiedzieć na wymarciu i po co to komu , jeszcze za takie pieniądze,ale działa i ma się całkiem nieźle.Sprzęt jaki robi jest drogi(bo jest naprawdę dopieszczony i strasznie pracochłonny) i potrzebuje amatora czyli można powiedzieć że liczba klientów mocno ograniczona.Dodam że obaj mamy pracownie w Polsce B.Tylko że on bardzo rzadko ogląda na żywo swoich klientów i nie liczy na kupującego "z ulicy",co przyjdzie bo zobaczył szyld.Wszystko załatwia przez internet.Zamówienia ma na rok do przodu.Jak pytam się go skąd bierze kupca ,którego stać na jego wyroby to śmieje się i pokazuje na komputer-"Sami mnie znajdują".
Może internet jest tym co uratuje rękodzielnictwo przed wymarciem i zalewem masowego chłamu.
Mam nadzieję bo jestem trochę za stary na zmianę zawodu tym bardziej,że nic poza złotnictwem nie umiem.

nie jestem pewien ,ale chyba domyślam się o kim mówisz 
płatnerstwo wcale nie jest wymierające ...wręcz przeciwnie ,ja bym powiedział o "renesansie" tego kierunku ...obecnie to zawod jak każdy inny ....tyle ,że nastawiony na specyficznego klienta
ja mam podobną sytuację - sieć zalatwia wszystko ...daje naprawde niewyobrażalne możliwości promocyjne 
Klient przechodząc koło szyldu "usługi płatnerskie" przejdzie i albo nie będzie wiedziało kto to ,a skojarzy to postuka się w głowę-po co to komu.
.Z ulicy by nie przyszedł Gdyby nie net ciężko by mu było dotrzeć do rzemieślnika.Że renesans to ja wiem śledzę ten temat już długo,ale jest was na tyle nie wielu ze jak napisałem że z Polski B to wiedziałeś o kogo chodzi
Klient przechodząc koło szyldu "usługi płatnerskie" przejdzie i albo nie będzie wiedziało kto to ,a skojarzy to postuka się w głowę-po co to komu.
Gdyby nie net to była by lipa
Więc można sprzedać rzadkie rękodzielnictwo po dobrej cenie tylko trzeba trochę znać się na internecie no chyba sam też to przyznasz ,że nie ma to jak klient co płaci w baksach albo ero
.Z ulicy by nie przyszedł Gdyby nie net ciężko by mu było dotrzeć do rzemieślnika.
ja mam taki sam cennik dla krajowców i obcokrajowców ,wszystko przeliczam na złotówki - jestem tolerancyjny 