Logo Srebrnie
Wszystko o jubilerstwie SREBRNE FORUM WŁASNORĘCZNIE Biżuteria Nawlekana

Biżuteria Nawlekana

Biżuteria Nawlekana

Strony (9): Wstecz 1 3 4 5 6 7 9 Dalej  
bart
Platynowy
359
12-12-2012, 08:50 AM
#41
No to o lutownicy zapomnij.
palnik
Najtańsza wersja, butla 5 kilowa ewentualnie 1 kilowa, 2,5kilowa
palnik, ja od wielu lat używam termeta :
http://www.termet.com.pl/pl/produkty/pal...zny_GLT-3/
Masz 4 dysze wymienne, możliwość grzania większych elementów . Dodatkowo na upartego lutowanie cyną- takie jak witrażowe, masz miedziany trzpień doczepiany do palnika i po jego rozgrzaniu masz lutownice do cyny.
Ewentualnie można kupować poszczególne elementy na sztuki.
dalej: płyta szmotowa, można kupić w sklepie budowlanym za grosze albo juz droższe plastry miodu w sklepach złotniczych, ewentualnie płyty skalmoleks, superr sprawa, szamot chłonie ciepło ,zdażyło mi sie po 6 godzinach lutowania non stop przypalić blat pod płytą szamotową bo tak sie nagrzala , skalmoleks izoluje i to mocno.
Dalej lutówka choć ja tam polecam staroświecki boraks, znacznie lepszy i można na niego " kleić " elementy lutowane.
Pensety na początek mogą być z izolacją , lut w drucie czy w blaszce i jazda.
probowałem z lutem w pascie, bezsens, kosztuje bardzo drogo a jak sie uczyć i pracowac to na podstawowych technikach, jasne nowoczesne panenty przydadzą sie.
Dodatkowo polerka, zależy co chcesz lutowac i polerowac, jak małe żeczy to wypolerujez na upertego na szczoteczce na dremelu ale to bezsesn, i żudna robota, lepiej coś wiekszego, tylko no włąsnie co chez lutowac, jesli małe przedmioty i w małej ilości no pakowanie sie w porządniejszy sprzęt ma mało sensu , jeśli drobiazgi ale na wiekszą skale to moze bebnowa/wibracyjna itp.
bart
12-12-2012, 08:50 AM #41

No to o lutownicy zapomnij.
palnik
Najtańsza wersja, butla 5 kilowa ewentualnie 1 kilowa, 2,5kilowa
palnik, ja od wielu lat używam termeta :
http://www.termet.com.pl/pl/produkty/pal...zny_GLT-3/
Masz 4 dysze wymienne, możliwość grzania większych elementów . Dodatkowo na upartego lutowanie cyną- takie jak witrażowe, masz miedziany trzpień doczepiany do palnika i po jego rozgrzaniu masz lutownice do cyny.
Ewentualnie można kupować poszczególne elementy na sztuki.
dalej: płyta szmotowa, można kupić w sklepie budowlanym za grosze albo juz droższe plastry miodu w sklepach złotniczych, ewentualnie płyty skalmoleks, superr sprawa, szamot chłonie ciepło ,zdażyło mi sie po 6 godzinach lutowania non stop przypalić blat pod płytą szamotową bo tak sie nagrzala , skalmoleks izoluje i to mocno.
Dalej lutówka choć ja tam polecam staroświecki boraks, znacznie lepszy i można na niego " kleić " elementy lutowane.
Pensety na początek mogą być z izolacją , lut w drucie czy w blaszce i jazda.
probowałem z lutem w pascie, bezsens, kosztuje bardzo drogo a jak sie uczyć i pracowac to na podstawowych technikach, jasne nowoczesne panenty przydadzą sie.
Dodatkowo polerka, zależy co chcesz lutowac i polerowac, jak małe żeczy to wypolerujez na upertego na szczoteczce na dremelu ale to bezsesn, i żudna robota, lepiej coś wiekszego, tylko no włąsnie co chez lutowac, jesli małe przedmioty i w małej ilości no pakowanie sie w porządniejszy sprzęt ma mało sensu , jeśli drobiazgi ale na wiekszą skale to moze bebnowa/wibracyjna itp.

12-12-2012, 11:10 AM
#42
No właśnie, jak jest z tym lutem w paście, bo zastanawiam się czy pracę ułatwia, czy raczej komplikuje. W ramach nauki lutowania, robię łańcuch i zastanawiam się, czy nie ułatwił by mi on pracy.

Zajrzyj do mojego antykwariatu IMARI - antyki i design
Przemek
12-12-2012, 11:10 AM #42

No właśnie, jak jest z tym lutem w paście, bo zastanawiam się czy pracę ułatwia, czy raczej komplikuje. W ramach nauki lutowania, robię łańcuch i zastanawiam się, czy nie ułatwił by mi on pracy.


Zajrzyj do mojego antykwariatu IMARI - antyki i design

bart
Platynowy
359
12-12-2012, 12:00 PM
#43
Miałem 2 luty w pascie.....obydwa do dupy, pryskały dziwnie płyneły i śmierdziały.
może były wadliwe może cos innego, nie mam pojecia, znacznie szybciej mi idzie jak lutuje standardowo boraks i lut
Nie przecze że mogą przyśpieszyć robote, bo kładziesz odrobine i masz tam topnik i lut- sprawdź-

Inna sprawa to wprawa, Przeczytaj moje wypociny w temacie o bizuteri słowiańskiej, są tam wspominki o starym złotniku, widziałem jak on lutuje...... żywa maszyna do lutowania ogniwek,
nie pieprzy sie z pastą itp lutował przy mnie łańcuch, fakt prosty , poukładał ogniwka -już pozaginane , pędzelek i smarowanie polączenia roztartym z wodą boraksem..-powstaje taka pasta, nastepnie kilkadziesiąt ogniwek położonych na płycie do lutowania, palnik, podgrzanie wszystkich tak żeby boraks spuchł i osiadł.... jak osiądzie to kładł kawałeczki lutu-lut w drucie albo w taśmie, kolejne grzanie lut sie rozpływa, ogniwka zlutowane, połowa roboty zrobiona. Kolejne ogniwko otwarte nawlekasz na nie 2 zlutowane, lutujesz to na które nawlekałeś i masz już połączone 3 i tak delej. Nie wiem czy nie przenieść tego do innego działu bo ze swarowskim to ma mało wspólnego. W razie czego Admin-ie decyduj Uśmiech
bart
12-12-2012, 12:00 PM #43

Miałem 2 luty w pascie.....obydwa do dupy, pryskały dziwnie płyneły i śmierdziały.
może były wadliwe może cos innego, nie mam pojecia, znacznie szybciej mi idzie jak lutuje standardowo boraks i lut
Nie przecze że mogą przyśpieszyć robote, bo kładziesz odrobine i masz tam topnik i lut- sprawdź-

Inna sprawa to wprawa, Przeczytaj moje wypociny w temacie o bizuteri słowiańskiej, są tam wspominki o starym złotniku, widziałem jak on lutuje...... żywa maszyna do lutowania ogniwek,
nie pieprzy sie z pastą itp lutował przy mnie łańcuch, fakt prosty , poukładał ogniwka -już pozaginane , pędzelek i smarowanie polączenia roztartym z wodą boraksem..-powstaje taka pasta, nastepnie kilkadziesiąt ogniwek położonych na płycie do lutowania, palnik, podgrzanie wszystkich tak żeby boraks spuchł i osiadł.... jak osiądzie to kładł kawałeczki lutu-lut w drucie albo w taśmie, kolejne grzanie lut sie rozpływa, ogniwka zlutowane, połowa roboty zrobiona. Kolejne ogniwko otwarte nawlekasz na nie 2 zlutowane, lutujesz to na które nawlekałeś i masz już połączone 3 i tak delej. Nie wiem czy nie przenieść tego do innego działu bo ze swarowskim to ma mało wspólnego. W razie czego Admin-ie decyduj Uśmiech

kfadrat
dyjament
731
12-12-2012, 12:36 PM
#44
(12-11-2012, 12:11 PM)Imenoq (spiek żelazny) ? Nie znam tego określenia.

Krazy historia, ze pierwszy raz "piastek pustyni" osadzil sie w jakims tyglu gdzie bylo topione zelazo ze szklem na costam. To byla "zewnetrzna" warstwa z opilkami czy innym smieciem i ktos zauzwazyl ze ladnie to wyglada, ot cala historia. Z tego co kojarze, podobny numer jest z noca kairu tylko samo szkliwo jest inne, ale tutaj pewnosci nie mam.
kfadrat
12-12-2012, 12:36 PM #44

(12-11-2012, 12:11 PM)Imenoq (spiek żelazny) ? Nie znam tego określenia.

Krazy historia, ze pierwszy raz "piastek pustyni" osadzil sie w jakims tyglu gdzie bylo topione zelazo ze szklem na costam. To byla "zewnetrzna" warstwa z opilkami czy innym smieciem i ktos zauzwazyl ze ladnie to wyglada, ot cala historia. Z tego co kojarze, podobny numer jest z noca kairu tylko samo szkliwo jest inne, ale tutaj pewnosci nie mam.

isabella-silver
Srebrny
34
12-12-2012, 04:00 PM
#45
A Takie reczy porobilam z drewna..nawlekane ale styl poludniowy i sie nawet podobaly. Jeszcze chetnie bym cos zrobila na skorze i zawieszka z drewna np.wyrzeźbona sowaUśmiech
Załączone pliki
Miniatury

isabella-silver
12-12-2012, 04:00 PM #45

A Takie reczy porobilam z drewna..nawlekane ale styl poludniowy i sie nawet podobaly. Jeszcze chetnie bym cos zrobila na skorze i zawieszka z drewna np.wyrzeźbona sowaUśmiech

Załączone pliki
Miniatury

12-13-2012, 10:03 PM
#46
Moim skromnym zdaniem, może by tak spróbować tą sowę wyrepusować?

Zajrzyj do mojego antykwariatu IMARI - antyki i design
Przemek
12-13-2012, 10:03 PM #46

Moim skromnym zdaniem, może by tak spróbować tą sowę wyrepusować?


Zajrzyj do mojego antykwariatu IMARI - antyki i design

bart
Platynowy
359
12-13-2012, 11:00 PM
#47
No tak, repusowanie....dobry pomysł ale....kiedy kobita nie ma chyba wogóle zaplecza technicznego lekko nierealny.
Na upartego miedź można rozgrzać nad palnikiem kuchenki, tylko młotki i punce do kucia repusowania by sie przydały ....plus polerka, ewentualnie szmatka i pasta polerska.
Isabella- jak masz ręke do dłubania szczegółów - próbuj - to może pokombinuj z modeliną albo innymi masami jakoś utwardzanymi. Tanie, łatwe w robocie, itp.
bart
12-13-2012, 11:00 PM #47

No tak, repusowanie....dobry pomysł ale....kiedy kobita nie ma chyba wogóle zaplecza technicznego lekko nierealny.
Na upartego miedź można rozgrzać nad palnikiem kuchenki, tylko młotki i punce do kucia repusowania by sie przydały ....plus polerka, ewentualnie szmatka i pasta polerska.
Isabella- jak masz ręke do dłubania szczegółów - próbuj - to może pokombinuj z modeliną albo innymi masami jakoś utwardzanymi. Tanie, łatwe w robocie, itp.

isabella-silver
Srebrny
34
12-14-2012, 01:45 PM
#48
Masz moze racje z ta modeliną , wzór takiej sowy mam no to moze cos zmajstruje ale metali to nie mam warunkow wypalac ani za bardzo czasu, a moze z czasem cos...
Najchetniej to bym poszla na szkole do jubilera, nawet mu pomagala a swoje sobie robila i takUśmiech
isabella-silver
12-14-2012, 01:45 PM #48

Masz moze racje z ta modeliną , wzór takiej sowy mam no to moze cos zmajstruje ale metali to nie mam warunkow wypalac ani za bardzo czasu, a moze z czasem cos...
Najchetniej to bym poszla na szkole do jubilera, nawet mu pomagala a swoje sobie robila i takUśmiech

bart
Platynowy
359
12-14-2012, 05:24 PM
#49
Powiesz że sie czepiam.... nie znasz podstaw i posługujesz sie nieprecyzyjnymi terminami.
metali sie nie wypala......można odlewać, topić , wyżażyć, glejować, nagrzać ,studzić, hartować itp

No od biedy można wypalać przecinarką plazmową albo lancą tlenowąUśmiech

Poczytaj, proponowałem technike art clay....glinka po wypaleniu palnikiem daje srebro.
Warunków nie masz.....hmmm....wspominałas coś o lutownicy która okazało sie w domyśle palnikiem. Palnik kosztuje w polsce około 280zł.
Od biedy możesz wypalać art klay na zwykłej kuchence gazowej z nakładką siatkową .
bart
12-14-2012, 05:24 PM #49

Powiesz że sie czepiam.... nie znasz podstaw i posługujesz sie nieprecyzyjnymi terminami.
metali sie nie wypala......można odlewać, topić , wyżażyć, glejować, nagrzać ,studzić, hartować itp

No od biedy można wypalać przecinarką plazmową albo lancą tlenowąUśmiech

Poczytaj, proponowałem technike art clay....glinka po wypaleniu palnikiem daje srebro.
Warunków nie masz.....hmmm....wspominałas coś o lutownicy która okazało sie w domyśle palnikiem. Palnik kosztuje w polsce około 280zł.
Od biedy możesz wypalać art klay na zwykłej kuchence gazowej z nakładką siatkową .

isabella-silver
Srebrny
34
12-14-2012, 09:40 PM
#50
no a jak mam elektryczną kuchenkeUśmiech
Kiedys szukalam takiego czegos wpisujac lutownica jubilerska i byly jakies...
Mi sie podoba jak juz wspomnialam bizuteria z kamieniami szlachetnymi i naturalnymi . np. jakies robienie cudnych, blyszczacych naszyjnikow a to bym wolala sie nauczyc u jakiegos jubilera chybaUśmiech napewno by czas nauki byl szybszy niz dochodzenie do tego i kombinowanie, marnowanie kupy materialów i sie wsciekanie. A czesto mialam tak, ze sama cos robilam , ktos pokazal i okazalo sie latwe.
Nie lubie sie uczyc przez filmy z internetu bo nie czuje w tym satysfakcji wole jak ktos pokazuje mi na zywo bo przy nim jak mi nie wychodzi sie wsciekam i dąze do tego by to zrobic. Przez internet popatrze, potrenuje nie wychodzi nie ma respektu przed nikimUśmiech
Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-14-2012, 09:41 PM przez isabella-silver.
isabella-silver
12-14-2012, 09:40 PM #50

no a jak mam elektryczną kuchenkeUśmiech
Kiedys szukalam takiego czegos wpisujac lutownica jubilerska i byly jakies...
Mi sie podoba jak juz wspomnialam bizuteria z kamieniami szlachetnymi i naturalnymi . np. jakies robienie cudnych, blyszczacych naszyjnikow a to bym wolala sie nauczyc u jakiegos jubilera chybaUśmiech napewno by czas nauki byl szybszy niz dochodzenie do tego i kombinowanie, marnowanie kupy materialów i sie wsciekanie. A czesto mialam tak, ze sama cos robilam , ktos pokazal i okazalo sie latwe.
Nie lubie sie uczyc przez filmy z internetu bo nie czuje w tym satysfakcji wole jak ktos pokazuje mi na zywo bo przy nim jak mi nie wychodzi sie wsciekam i dąze do tego by to zrobic. Przez internet popatrze, potrenuje nie wychodzi nie ma respektu przed nikimUśmiech

Strony (9): Wstecz 1 3 4 5 6 7 9 Dalej  
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
 3 gości
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
 3 gości